Niebo jest nasze. Miłość i terror w złotym wieku piractwa powietrznego

Tłumaczenie: Barbara Gadomska
Seria: Seria Amerykańska
Wydawnictwo: Czarne
7,13 (91 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
21
7
44
6
16
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Skies Belong to Us. Love and Terror in the Golden Age of Hijacking
data wydania
ISBN
9788380495517
liczba stron
344
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w USA porywano co najmniej jeden samolot tygodniowo. Początkowo porywacze zwykle chcieli dostać się na Kubę – było to tak częste, że w amerykańskich samolotach wszystkie kokpity zostały wyposażone w mapy Morza Karaibskiego, pilotów zaopatrzono w rozmówki hiszpańskie, a Ambasada Szwajcarii w Hawanie, która reprezentowała amerykańskie...

Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w USA porywano co najmniej jeden samolot tygodniowo. Początkowo porywacze zwykle chcieli dostać się na Kubę – było to tak częste, że w amerykańskich samolotach wszystkie kokpity zostały wyposażone w mapy Morza Karaibskiego, pilotów zaopatrzono w rozmówki hiszpańskie, a Ambasada Szwajcarii w Hawanie, która reprezentowała amerykańskie interesy dyplomatyczne na Kubie, przygotowała dla linii lotniczych formularz z prośbą o szybki zwrot skradzionej maszyny. Z czasem zaczęto porywać samoloty dla okupu lub by zamanifestować polityczny sprzeciw. Jednak dopiero groźba użycia porwanego samolotu do zniszczenia reaktora jądrowego sprawiła, że na lotniskach wprowadzono surowsze środki bezpieczeństwa, łącznie z kontrolą osobistą pasażerów i prześwietlaniem ich bagażu podręcznego.

Niebo jest nasze to fascynująca, miejscami zabawna, a miejscami przerażająca opowieść o złotym wieku piractwa powietrznego, osnuta wokół historii słynnej pary, Rogera Holdera i Cathy Kerkow, którzy uprowadzonym samolotem i z pół miliona dolarów okupu dotarli aż do Algieru. To także świetny portret psychologiczny ogarniętej podniebnym szaleństwem Ameryki tamtych lat.

- Jedna ze 100 najlepszych książek 2013 roku według New York Times Book Review Notable Book
- Jedna z 10 najlepszych książek 2013 według New York Timesa
- Jedna z najlepszych książek 2013 według Boston Globe
- Jedna z najlepszych książek 2013 roku według pisma Slate
- Jedna z najważniejszych książek 2013 roku według Stowarzyszenia Bibliotek Amerykańskich (ALA)
- Jedna z najbardziej polecanych książek 2013 roku według San Francisco Chronicle

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1678

Podniebni piraci

Co składa się na „amerykańską specyfikę”? Trudno stwierdzić jednoznacznie, choć sformułowanie to pada w wielu rozmowach na temat kultury i obyczajowości USA. Wydaje się, że jakąś część owej specyfiki doskonale ilustruje temat omawianej książki, bo, odpowiedzmy sobie na to pytanie szczerze, drodzy Państwo: gdzie indziej mógłby zrodzić się prąd (żeby nie powiedzieć „moda”) porywania samolotów, aby wyjechać z kraju, który nie spełnia wygórowanych oczekiwań?

„Niebo jest nasze” czyta się jak beletrystykę – i, żeby nie wprowadzić nikogo w błąd, dodam, że uważam fakt ten za jedną z największych zalet tej książki. Autor udowadnia, iż literacka rekonstrukcja historyczna może być zarazem rzetelna i drobiazgowa, czego oczekiwać mogą odbiorcy zainteresowani tematem jako takim, jak i fabularnie atrakcyjna, co bez wątpienia docenią czytelnicy oczekujący wciągającej opowieści. Od wydania „Z zimną krwią” Trumana Capote’a minęło ponad pięćdziesiąt lat, ale jego duch pozostaje w amerykańskiej literaturze żywy – o czym świadczy książka Brendana I. Koernera.

Dla „Niebo jest nasze” kluczową sprawą okazuje się połączenie warstwy dokumentalnej z narracyjną. W pierwszej autor szeroko zarysowuje tło historyczne, omawia piractwo powietrzne jako ogólne zjawisko, zajmuje się jego przyczynami i konsekwencjami. Nie oznacza to jednak, że i tutaj nie popisuje się literackim kunsztem: pierwsze porwania samolotów opisuje tak, jakby były niegroźnym wybrykiem zagubionych w swym szaleństwie, zmęczonych ludzi....

Co składa się na „amerykańską specyfikę”? Trudno stwierdzić jednoznacznie, choć sformułowanie to pada w wielu rozmowach na temat kultury i obyczajowości USA. Wydaje się, że jakąś część owej specyfiki doskonale ilustruje temat omawianej książki, bo, odpowiedzmy sobie na to pytanie szczerze, drodzy Państwo: gdzie indziej mógłby zrodzić się prąd (żeby nie powiedzieć „moda”) porywania samolotów, aby wyjechać z kraju, który nie spełnia wygórowanych oczekiwań?

„Niebo jest nasze” czyta się jak beletrystykę – i, żeby nie wprowadzić nikogo w błąd, dodam, że uważam fakt ten za jedną z największych zalet tej książki. Autor udowadnia, iż literacka rekonstrukcja historyczna może być zarazem rzetelna i drobiazgowa, czego oczekiwać mogą odbiorcy zainteresowani tematem jako takim, jak i fabularnie atrakcyjna, co bez wątpienia docenią czytelnicy oczekujący wciągającej opowieści. Od wydania „Z zimną krwią” Trumana Capote’a minęło ponad pięćdziesiąt lat, ale jego duch pozostaje w amerykańskiej literaturze żywy – o czym świadczy książka Brendana I. Koernera.

Dla „Niebo jest nasze” kluczową sprawą okazuje się połączenie warstwy dokumentalnej z narracyjną. W pierwszej autor szeroko zarysowuje tło historyczne, omawia piractwo powietrzne jako ogólne zjawisko, zajmuje się jego przyczynami i konsekwencjami. Nie oznacza to jednak, że i tutaj nie popisuje się literackim kunsztem: pierwsze porwania samolotów opisuje tak, jakby były niegroźnym wybrykiem zagubionych w swym szaleństwie, zmęczonych ludzi. Czy to spojrzenie tendencyjne, które ma po prostu rozbawić i rozerwać czytelnika? Trudno wysnuwać wobec Koernera taki zarzut, kiedy wziąć pod uwagę zaskakującą niechęć przewoźników do zmierzenia się z tym problemem – ci dochodzą do wniosku, że są gotowi zaryzykować nadmiarowe loty do Hawany, która była sztandarowym celem nieprzygotowanych często porywaczy. Na początku lat 60. porwanie samolotu wydaje się być zabawą.

Jednak to narracyjna warstwa „Niebo jest nasze” jest tym, co tygrysy (i mniejsze koty w sumie też) lubią najbardziej: opowieścią. Koerner przybliża czytelnikowi losy Rogera Holdena i Cathy Kerkow, dwójki porywaczy, którzy uwikłali się w piractwo powietrzne tak bardzo, że stali się jego ikonami. Ten pierwszy zdaje się skupiać wszystkie przyczyny pchające żyjących w latach 60. i 70. Amerykanów do najróżniejszych szaleństw, wśród których porwania samolotów są tylko epizodem: to weteran z Wietnamu, głęboko przekonany o tym, że został źle potraktowany przez armię (ma rację), będący w dodatku ofiarą zachowań rasistowskich. Ona natomiast uosabia drugą stronę dwudziestowiecznej Ameryki: Kerkow jest Ameryką roześmianą, Ameryką hołubiącą wolność, Ameryką hippisowską, naiwną i beztroską. Koerner ma więc doskonały temat, bohaterów atrakcyjnych zarówno psychologicznie, jak i symbolicznie, i historię, która, wraz z rozwojem lektury, okazuje się thrillerem politycznym najwyższej próby, w którym znajduje się miejsce dla prezydenta Algierii, przywódców Czarnych Panter i francuskich gwiazd filmowych – to wszystko składa się na wyjątkowy materiał literacki.

Jest więc w „Niebo jest nasze” sporo politycznych przepychanek skupionych wokół nowego rodzaju przestępstwa, które ewoluuje szybciej niż rząd może reagować, jest obszerna analiza przyczyn (wśród których, poza traumą wietnamską i rasizmem, znajduje się także prozaiczny zawód amerykańskim snem nie do spełnienia), jest w końcu fascynująca opowieść. Czego brakuje? Głębszego powiązania dwudziestowiecznego piractwa powietrznego ze współczesnym terroryzmem. Koerner nie odnosi się w żaden sposób do zamachów z 11 września 2001, mimo że książka została wydana grubo ponad dziesięć lat po tej pamiętnej dacie. Autor unika tematu jak ognia, raz bodaj wspominając o strachu przed lotami, który – uśpiony jakieś czterdzieści lat temu, kiedy lotniska wprowadziły powszechne kontrole osobiste – powrócił na początku XXI wieku.

Mimo tej drobnej bolączki „Niebo jest nasze” to przykład literatury faktu w najlepszym stylu. Jeśli szukają Państwo lektury, która zaspokaja zarówno głód dobrego dokumentu, jak i świetnie opowiedzianej historii, to trudno byłoby o lepszy wybór.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (385)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 710
Marcin Kowalczyk | 2018-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2018

"Powietrzne piractwo"
Książka stanowi bardzo rozbudowany reportaż o "złotej" erze porwań samolotów.
Jedno z nich jest osią publikacji, a reszta jest opisywana w tle. Dość szczegółowy życiorys obu porywaczy z początku trochę nudził, ale w miarę przewracania kolejnych kart akcja przybierała na prędkości.
W międzyczasie poznajemy złożoność epidemii porwań i próbę walki rządu USA z tym zjawiskiem. Jednocześnie możemy skonfrontować się ze stwierdzeniem, że nie wszędzie respektowanie swobód obywatelskich przynosi dobre rezultaty.
Język pisarza jest bardzo suchy i wyprany z emocji. Dla mnie książka jest wielowątkowym reportażem. Z początku autor stosował trochę retrospekcji i skoków w czasie, które potrafiły zmylić.
Na szczęście ich natężenie malało wraz z upływem tekstu.
Książka nie jest arcydziełem, ale też nie należy do słabych. Moim zdaniem wykonano tu kawał technicznie doskonałej dziennikarskiej roboty.
Co do wydania to jest podwyższone ekonomiczne. Czyli mamy do czynienia z...

książek: 579
SiMax | 2017-10-01
Przeczytana: 30 września 2017

Mocna pozycja podtrzymująca wysoką jakość książek wydawanych z serii amerykańskiej wydawnictwa Czarne.

Nie tylko dla fanów lotnictwa. polecam!

książek: 363
Gabi Zet | 2018-10-11
Na półkach: 2018, Reportaże, Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2018

Książka zaciekawiła mnie jeszcze przed premierą, ze względu na poruszaną tematykę, jednak trochę to zajęło, zanim trafiła w moje ręce. I wciągnęła mnie od pierwszej strony, a kiedy dotarłam do ostatniej, byłam wręcz rozczarowana, że to już koniec ;). Jakoś przed rozpoczęciem lektury umknęło mi, że książka skupia się na XX wieku, choć właściwie "złoty" wiek piractwa powietrznego to głównie lata siedemdziesiąte. Historia urywa się na przełomie wieków, a wielka szkoda, bo przecież zaraz potem był atak na WTC, który całkowicie zmienił sposób postrzegania branży lotniczej. Współcześnie, w erze miliona kontroli na lotniskach, aż ciężko sobie wyobrazić, że kiedyś linie lotnicze nie chciały wprowadzać jakichkolwiek kontroli, żeby nie urazić pasażerów. Że zdarzało się, iż porywano nawet dwa samoloty w tym samym czasie. A zwłaszcza, że porywacze nieraz wiedli potem spokojne życie w Europie, co więcej, czasem nawet zostawali "celebrytami"...
Autor zgrabnie przeplata historię piractwa...

książek: 347
PanPapryk | 2017-12-28
Na półkach: Przeczytane, Reportaż, 2017
Przeczytana: 28 grudnia 2017

Pierwsze skojarzenie dotyczące porwań samolotów to 11 września 2001 roku i WTC. Jednak jak to się stało, że do tego doszło?

Autor pokazuje genezę porwań samolotów sięgającą aż do początków lat ’60. Pierwsze próby, powody i metody wykonywania tych śmiałych ataków terrorystycznych. Jednocześnie dokładnie opisuje jedno wyjątkowe porwanie. Człowieka, który z pozoru wydaje się być typowym szarym obywatelem nie zdolnym do porwania samolotu i grożenia bombą. Jego historia, zawiła i wręcz niewyobrażalna nadawałaby się wręcz na film.

Jednak nie wszystko jest usłane różami i całość dobrze wypadłaby tylko w niskobudżetowym filmie klasy B. Momentami męcząca historia, z częstymi przeskokami nie zaspokaja do końca chęci zdobycia wiedzy, na którą się liczyło. Barwne momenty nie odpowiednio wyeksponowane. Historia jest tak jak sam bohater, od którego oczekujemy czegoś charakterystycznego, głębokiego, a pierwsze wrażenie uderza nas jak mróz po wyjściu z ciepłego samochodu.

Bądź co bądź...

książek: 813
Jarek1983 | 2018-01-10
Przeczytana: 14 grudnia 2017

Moda czy epidemia?

159 samolotów uprowadzonych na terenie USA od roku 1961 prze kolejnych 11. Takie rzeczy tylko w „juesej”. Nie były to porwania mające na celu dokonanie aktów terrorystycznych, ale chęć ucieczki na Kubę (większość przypadków). I tu pojawia się ciekawa kwestia. Otóż w tamtym czasie (jakże to odmienny czas od dzisiejszego) przewoźnicy niespecjalnie przejmowali się takimi kwestiami. W ogóle sprawy bezpieczeństwa pasażerów nie stanowiły wówczas kwestii. Gotowi byli puszczać samoloty do Hawany. Autor „Niebo jest nasze” opisuje też tychże porywaczy, których traktuje jako niegroźnych szaleńców. Mrok XXI wieku jeszcze nie zagląda na karty tej książki.

Główną osią jest opis poczynań pary porywaczy, którzy pobili swoisty rekord lotu porwanym samolotem. Dziwnie brzmią takie słowa, ale inaczej nie sposób tego opisać. Dość powiedzieć, że w tej książce można doszukać się początków ery celebrytów, bo wzmiankowana dwójka stała się rozpoznawalna i popularna. Autor docieka też...

książek: 406
Jacek | 2018-04-11
Przeczytana: 10 kwietnia 2018

Dziś podróży samolotem towarzyszą żmudne procedury bezpieczeństwa. Przyzwyczailiśmy się do nich. Mało kto wyobraża sobie, że kiedyś można było wejść do samolotu bez biletu (który można było kupić bezpośrednio na pokładzie samolotu tak jak dziś bilet w pociągu), nie było kontroli bezpieczeństwa bagażu podręcznego i przejścia przez bramki wykrywające metal. Inny świat podróży powietrznych, który już dawno przeszedł do historii.

Porwanie samolotu to wydarzenie, które kojarzy się nam z czymś negatywnym. Postrzegamy go jako drobiazgowo zaplanowany akt terroru. Książka szczegółowo opisuje jedno z takich porwań, które miało miejsce w USA na początku lat 70. Kim są bohaterowie tych wydarzeń? Jakie były ich motywacje i jak potoczyły się ich losy? W tle opis innych porwań (czasem śmiesznych i komicznych prób uprowadzenia, a czasem dość dramatycznych) oraz historia walki o wprowadzenie dzisiaj nam znanych środków bezpieczeństwa.

Książka jest napisana świetnym, dynamicznym i lekkim stylem,...

książek: 314
katlit1991 | 2017-10-03
Przeczytana: 02 października 2017

"Niebo jest nasze" wywarło na mnie bardzo duże wrażenie. Jest to słodko-gorzki obraz zapomnianego bądź/i nieznanego dla wielu epizodu w historii lotnictwa, nie tylko amerykańskiego. Główną osią fabuły jest historia pary porywaczy, do której autor systematycznie wraca, pokazując na jej podstawie "ewolucje" zjawiska. Na pewno warto przeczytać wyżej wymienioną pozycje, jeżeli niewiele wiemy na temat piractwa lotniczego. Znaczące jest w jak wielkich bólach rodziły się pewne rozwiązania systemu bezpieczeństwa i jak wielu błędów (z obecnej perspektywy) można było uniknąć.

książek: 196
Joker | 2018-12-03
Na półkach: Przeczytane

Żeby była jasność. Chodzi o niezrównoważonych psychicznie, byłych żołnierzy, celebryci, czy zdesperowanych rodziców, którzy na przełomie 60 i 70 porywali samoloty pasażerskie. Po tytule spodziewałem się raczej palestyńskich bojowników z AK-47 żądającymi czegoś od Izraela. Otrzymałem historię bezpieczeństwa lotniczego (co ciekawe lata poprzedzające 2001 roku były czymś w rodzaju uśpienia), sylwetki wielu porywaczy i losy Rogera Holdena i Cathy Kerkow. Ta ostatnia jest nadal poszukiwana przez FBI.

książek: 275
PedroP | 2017-08-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 16 sierpnia 2017

Chyba największą zaletą takich pozycji jest odkrywanie historii o których wcześniej nie miało się pojęcia. Są w życiu wydarzenia, które warunkują nasz dalszy los i nie inaczej było w przypadku bohaterów tej książki. Kolejny mało znany epizod w historii USA, fascynujący i zarazem do głębi niepokojący. Świetna książka.

książek: 58
AlphaMWO | 2017-08-05
Na półkach: Przeczytane

Zanim piractwo powietrzne stało się domeną ekstremistów związanych z islamskim terroryzmem, porywanie samolotów, zwł. w latach 60. i 70. XX wieku bywało sposobem "szarych obywateli" na realizację ambitnych planów, zemsty na systemach politycznych, a czasem nawet....na zabicie nudy. Ten zbiór kilku opowieści uzmysławia nam jak bardzo ryzykowne były jeszcze kilkadziesiąt lat temu podróże samolotem, a sam proceder uprowadzania samolotów zjawiskiem niemal powszechnym.

zobacz kolejne z 375 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd