Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,43 (7 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
2
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380970670
liczba stron
560
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Nie zbaczaj z drogi dla ścieżki, mawiają. Ale szukając człowieka, często trzeba zejść z ubitego traktu i wydeptać sobie własną dróżkę. Trzeba być trochę jak Diogenes ze swoją latarnią. Osiedle z wielkiej płyty na peryferiach wielkiego miasta. Do Lasku Menelskiego, na który od lat mieli chrapkę developerzy, wjeżdżają pierwsze maszyny budowlane, a do osiedlowej szkoły niepewnym krokiem wchodzi...

Nie zbaczaj z drogi dla ścieżki, mawiają. Ale szukając człowieka, często trzeba zejść z ubitego traktu i wydeptać sobie własną dróżkę. Trzeba być trochę jak Diogenes ze swoją latarnią.
Osiedle z wielkiej płyty na peryferiach wielkiego miasta. Do Lasku Menelskiego, na który od lat mieli chrapkę developerzy, wjeżdżają pierwsze maszyny budowlane, a do osiedlowej szkoły niepewnym krokiem wchodzi Miranda. Młoda dziennikarka straciła pracę i najbliżej dwa miesiące ma spędzić w roli nauczycielki języka polskiego, zastępując chorą matkę. Kariera pedagogiczna bynajmniej nie jest spełnieniem jej marzeń, zwłaszcza że kobieta jest pochłonięta dziennikarskim śledztwem. Wraz z Mirandą na osiedlu pojawiają się starzy wrogowie i nowi przyjaciele. A może odwrotnie?
Tajemnice, przemilczenia i niedopowiedzenia czasem są doskonałym spoiwem dla kłamstwa. Ale kiedy spoiwo zaczyna pękać, zawalenie się misternej konstrukcji jest tylko kwestią czasu. Domek z kart wygląda efektownie, tylko dopóki nie runie. A jeśli otaczają nas same domki z kart… Jeśli niemal każda oaza spokoju to fatamorgana…

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1371
Pinko1700 | 2017-08-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017

Irma jest nauczycielką języka polskiego, kochającą swoich uczniów niemalże jak własne dzieci. Jednak jej córka, Miranda, ma na ten temat inne zdanie- jej matka kocha to, co obce, nie zwracając uwagi na własne dziecko. Kobieta ani nie rozumie tego uczucia, ani nie wie, dlaczego dla niej matka od zawsze miała mniej rodzicielskich uczuć. Gdy jednak Miranda traci pracę jako dziennikarka, a Irma musi przejść poważną operację, na prośbę seniorki zajmuje jej miejsce za szkolnym biurkiem.

Wolę brzydotę, jest bliżej krwiobiegu.

Ta lektura niesie za sobą zapach kredy, szkolnych klas i tego, co akurat postanowiły na obiad zaserwować panie ze stołówki. To tak, jakbym nagle cofnęła się te kilka lat wstecz i ponownie biegła na lekcję, bo przecież dzwonek dał o sobie znać już dobrych kilka minut temu. To tak, jakbym ponownie miała możliwość porozmawiać z ludźmi, których obecnie nie widuję i -prawdopodobnie- nie zobaczę już nigdy. Pomimo że książka jest typową powieścią kobiecą, poruszającą zupełnie inne tematy, niż szkolne sprawy.
Kobieca powieść o kobietach; o losie, który zbyt często sypie nam pod stopy kwiaty, aby później rzucać nam w oczy piach. Złe scenariusze życiowe to przecież dla niego specjalność, prawda? Wszystko zaczyna się od pewnej polonistki, którą uwielbiały wszystkie dzieciaki. Nie dała sobie wejść na głowę, potrafiła trafnie odparować komentarze młodzieży, a przy tym każdy wiedział, że może zwrócić się do niej o radę. Od pani Irmy historia idzie dalej, zatacza kręgi i nagle drogi dawnych klasowych kumpli, wrogów czy miłości ponownie się krzyżują. Świat jest mały, ponoć.

Mimo że Irma była tak uwielbiana przez wielu, jej własna córka nie rozumiała tego fenomenu. Nie to, że matka była dla niej opryskliwa czy korzystała z rozwiązań siłowych, nie. Miranda była pewna, że matka ma w sobie za mało miłości, aby obdarzyć nią całą klasę i do tego własną córkę. Przyjęcie stanowiska Irmy na jakiś czas pomogło młodej kobiecie poniekąd poznać matkę lepiej, niż miała możliwość do tej pory.

Oaza spokoju to -jak wspominałam- powieść od kobiety, o kobietach i dla kobiet. Autorka skupia się przede wszystkim na skomplikowanej relacji matka- córka, lecz również porusza temat odnalezienia własnego miejsca w świecie, małżeństwie, niezrozumienia. Każdy z nas niemal przez całe życie szuka odpowiedzi na pytanie, kim jest. I gdzie powinien należeć.

A morał? Morału nie będzie. Żyjcie, czytajcie i nie analizujcie zbyt wiele. I kochajcie, przede wszystkim.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niech będzie wola twoja

"Niech bedzie wola twoja" to całkiem fajny thriller,choć zupełnie inny od dotychczasowych książek Chattama.Jest to powieść w której tematem...

zgłoś błąd zgłoś błąd