Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarne flagi. Geneza Państwa Islamskiego

Tłumaczenie: Tomasz Gałązka
Wydawnictwo: W.A.B.
7,83 (24 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
9
7
7
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Black Flags: the Rise of ISIS
data wydania
ISBN
9788328037236
liczba stron
576
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Mariolka

Historia człowieka, który stoi za powstaniem ISIS Czarne flagi to nagrodzony Pulitzerem reportaż, odsłaniający kulisy powstania Państwa Islamskiego. Joby Warrick, bazując w dużej mierze na relacjach pracowników wywiadu, rekonstruuje losy jego twórcy, Abu Musaba Az-Zarkawiego. Okazuje się, że wielu z nich przewidziało rosnącą potęgę ekstremistów i próbowało jej zapobiec... Informacje o...

Historia człowieka, który stoi za powstaniem ISIS
Czarne flagi to nagrodzony Pulitzerem reportaż, odsłaniający kulisy powstania Państwa Islamskiego. Joby Warrick, bazując
w dużej mierze na relacjach pracowników wywiadu, rekonstruuje losy jego twórcy, Abu Musaba Az-Zarkawiego. Okazuje się,
że wielu z nich przewidziało rosnącą potęgę ekstremistów i próbowało jej zapobiec...
Informacje o nagrodach:
Nagroda Pulitzera 2016 w kategorii General Non-Fiction
Książka Roku 2015 "The New York Times", "The Washington Post", "People Magazine", "San Francisco Chronicle", "Kansas City Star", "Kirkus Reviews"

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 214
Nina | 2017-06-26
Przeczytana: 26 czerwca 2017

Czy można napisać książkę o ISIS tak, aby nie tylko dostarczała i naświetlała nieznane i mniej znane fakty, ale żeby robiła to w sposób naprawdę przykuwający uwagę? Tak. Czy może tego dokonać dziennikarz? Tak, pod warunkiem, że zna swój fach, potrafi dotrzeć do dokumentów i osób, które dostarczą wiarygodnych informacji, z których uda mu się wypreparować wątki istotne i nadające się do przejrzystego przedstawienia. Dokonanie takiego cudu zasługuje na Pulitzera i stało się udziałem Jobby’ego Warricka za dzieło Czarne flagi. Geneza Państwa Islamskiego*.

Eksperci z tytułami naukowymi, funkcjonariusze służb na całym świecie produkują niezliczone raporty o rozmaitych aspektach islamistycznego terroryzmu. Autorzy książek przeznaczonych dla szerokiej publiczności starają się relacjonować wszystkie ich ustalenia. W efekcie często powstają dzieła o strukturze, nazwijmy to, mozaikowej lub mądrzej, encyklopedycznej, których odbiór miałby zastąpić czytelnikowi samodzielne przestudiowanie owych raportów przygotowanych przez profesjonalistów. Warrick raczej encyklopedystą ISIS nie jest. Podąża tropem konkretnych ludzi. Wybrał taką formę swojej opowieści, która niepodzielnie przykuwa uwagę, niczym najlepsza powieść sensacyjna.

Jordański terrorysta, Abu Musab az-Zarkawi (zginął w czerwcu 2006) jest postacią wiodącą dwóch pierwszych części książki, zatytułowanych „Początki Az-Zarkawiego” i „Irak". Ale ciekawych, wyrazistych bohaterów jest w książce bardzo wielu. Na przykład Nadę Bakos, młodą analityczkę CIA, można by uznać za kasandrę „Iraku”. Podobnie jak agenta CIA, Charlesa „Sama” Faddisa, który na podstawie materiałów szpiegowskich zdobytych przez jego grupę w terenie proponował rozwiązanie alternatywne, zamiast inwazji. Z kolei, kiedy już w Iraku ruszyła lawina terroru, umiejętnie inspirowanego przez Az-Zarkawiego, do którego jak ćmy dołączali dżihadyści z zagranicy i odsunięci od władzy, pozbawieni środków do życia sunniccy basiści, alarmujące raporty słał do Waszyngtonu szef bagdadzkiej placówki CIA, Gerry Meyer. Dowodzący siłami specjalnymi generał Stanley McChrystal z przerażeniem porównywał brak koncepcji opanowania sytuacji przez Amerykanów i nową administrację iracką z genialną strategią Az-Zarkawiego rozpętania trójstronnej wojny, z udziałem sunnitów pod jego przywództwem, szyitów i okupantów, na czele z Amerykanami. Egzekucja Nicka Bergera, młodego amerykańskiego self-made mana, liczącego na robienie dobrych interesów w Iraku, była światową medialną premierą Az-Zarkawiego i potwierdziła jego przywództwo wśród terrorystów, pozbawiając tej roli samego Osamę ibn Ladina. Wstrząsająca jest relacja szejka Zajdana al-Dżabiriego o tym, jak członkowie sunnickich plemion ostatecznie przyczynili się do zwycięstwa Państwa Islamskiego, przerażeni represyjną polityką wobec nich prowadzoną przez szyicki rząd Nuri al-Malikiego.

Az-Zarkawi, zwany ojcem chrzestnym ISIS, wprowadził swoją własną wykładnię Koranu. Z metodami, które stosował, z mordowaniem także nie-sunnickich muzułmanów, nie zgadzali się nawet niektórzy radykalni interpretatorzy islamu, wśród nich jego niegdysiejszy więzienny patron i przyjaciel Al-Makdisi, czy nowy przywódca Al Kaidy, Az-Zawahiri. Kiedy Jordańczyka zabrakło organizacja, którą stworzył, była w zasadzie w rozsypce, mimo że właśnie wtedy po raz pierwszy użyto określenia „państwo islamskie”. Irakijczyk z Samarry, Abu Bakr al-Baghdadi niewiele mógłby zrobić z taką masą upadłościową, odziedziczoną po Zarkawim, gdyby nie wojna domowa w Syrii.

Jednym z wiodących bohaterów trzeciej części opowieści Warricka, zatytułowanej „ISIS”, jest dyplomata amerykański Robert S. Ford, piastujący przez krótki okres urząd ambasadora w Damaszku, z przejęciem relacjonujący atmosferę pierwszych tygodni „syryjskiej wiosny” i coraz bardziej krwawych represji reżimu Baszszara al-Asada. Wszyscy uczestnicy i obserwatorzy tamtych wydarzeń są zgodni w opisie, jak zjednoczona początkowo antyrządowa opozycja stopniowo dzieliła się na zwalczające się frakcje. Olbrzymią rolę w tym procesie odegrał sam dyktator, który nie tylko w ramach amnestii wypuścił z więzień radykalnych islamistów, również umiejętnie podsycał religijne i etniczne waśnie. Z drugiej strony, polityka taka była na rękę Al-Baghdadiemu i jego poplecznikom, zafascynowanym radykalizmem i precyzją utopijnej ideologii przywódcy. W rezultacie 9 kwietnia 2013 roku czarne flagi wkroczyły do syryjskiej Ar Rakki, gdzie ogłoszono powstanie ISIS, a rok i trzy miesiące później w meczecie w Mosulu Al-Baghdadi ogłosił się kalifem i przyrzekał „…zdobędziecie Rzym i posiądziecie świat”.

W Epilogu Czarnych flag (pierwsze wydanie książki ukazało się we wrześniu 2015 roku) autor opisuje „iskrę, która wywołała gniew Arabów” przeciw ISIS prawie na całym świecie, spowodowaną spaleniem żywcem młodego pilota jordańskiego, sunnity. Czy ów gniew to nadzieja na pokonanie ISIS? Jest jednak jeszcze w książce Posłowie, relacjonujące pierwszą dużą akcję Państwa Islamskiego na Zachodzie, ataki terrorystyczne 13 listopada 2015 roku w Paryżu.

Joby Warrick podziela tezę, że, jak ostrzegał król Jordanii Abd Allah II, „fiksacja [prezydenta Busha] na temat Iraku” i inwazja na ten kraj, motywowana także „moralnym obowiązkiem” usunięcia Saddama Husajna, „naprawdę otworzy puszkę Pandory na Bliskim Wschodzie”. Podczas gdy znakomita większość spośród dwustu rozmówców autora uważa, że inwazja i brak koncepcji, jak skonsumować w Iraku militarne zwycięstwo przyczyniły się do wzmocnienia islamistycznego radykalizmu i odrodzenia ideologii kalifatu, z kolei zaniechanie poważnego militarnego zaangażowania Ameryki i Zachodu w Syrii znakomicie ułatwiło powołanie i scementowanie ISIS. Prezydent Barack Obama długo odrzucał pomysł zbrojnej interwencji, wbrew rekomendacjom CiA i kilku wpływowych polityków. Wiązałaby się ona z konfrontacją z reżimem Al-Asada, wspieranym przez Rosję i Iran, a więc nie miałaby szans na poparcie np. na forum ONZ.

* Słowo „geneza” w polskim tłumaczeniu tytułu książki mogłoby sugerować historycznie pogłębioną, naukową dyskusję nad drogą prowadzącą do ISIS. Oryginalny tytuł, Black Flags: The Rise of ISIS, mówiący o powstaniu, narodzinach państwa islamskiego, bliższy wydaje się intencjom autora, tak wielką wagę przywiązującego do działań konkretnych ludzi w konkretnych okolicznościach. Do historycznie bardziej odległych wydarzeń, takich jak dominacja Ichwanów na Półwyspie Arabskim na początku XX wieku, czy powstanie etosu mudżahedinów podczas inwazji sowieckiej na Afganistan nawiązuje Warrick najwyżej w kilku zdaniach. Nie zajmuje się też charakterystyką różnych odłamów islamu, poza przybliżeniem paru kluczowych pojęć wykorzystywanych przez terrorystów, takich jak np. takfir.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czasami kłamię

Sięgnęłam po książkę ze względu na dobre, a nawet bardzo dobre jej opinie i kompletnie nie żałuję. Pomimo, że do połowy trochę mnie ciągnęła (ze wzglę...

zgłoś błąd zgłoś błąd