Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Koralina

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Seria: Gaiman
Wydawnictwo: Mag
7,03 (4761 ocen i 395 opinii) Zobacz oceny
10
240
9
513
8
889
7
1 645
6
833
5
445
4
66
3
99
2
13
1
18
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Coraline
data wydania
ISBN
9788374807708
liczba stron
112
słowa kluczowe
neil gaiman
język
polski

Inne wydania

Dzień po przeprowadzce Koralina postanowiła zwiedzić cały dom... W nowym mieszkaniu, do którego Koralina przeprowadziła się z rodzicami, jest dwadzieścia jeden okien i czternaścioro drzwi. Trzynaścioro z nich otwiera się zwyczajnie, czternaste zaś są zamknięte na klucz. Za nimi znajduje się tylko ściana z cegieł – przynajmniej do dnia, w którym Koralina otwiera je i odkrywa przejście do innego...

Dzień po przeprowadzce Koralina postanowiła zwiedzić cały dom... W nowym mieszkaniu, do którego Koralina przeprowadziła się z rodzicami, jest dwadzieścia jeden okien i czternaścioro drzwi. Trzynaścioro z nich otwiera się zwyczajnie, czternaste zaś są zamknięte na klucz. Za nimi znajduje się tylko ściana z cegieł – przynajmniej do dnia, w którym Koralina otwiera je i odkrywa przejście do innego domu, który na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od jej własnego. Ale pozory mylą...

Z początku nowo odkryte mieszkanie wydaje się jej cudowne. Na obiad dostaje same smakołyki, a w pudełku z zabawkami czekają anioły, które po nakręceniu fruwają po pokoju, książki, w których ilustracje wyglądają, jakby ożywały, małe główki dinozaurów, które na zawołanie klekocą zębami. Jednakże w nowym domu są też nowi rodzice, którzy chcieliby, żeby Koralina została ich córeczką. Chcą ją odmienić, zatrzymać i nigdy nie oddać jej z powrotem. W lustrach zaś kryją się nieszczęśliwe dzieci, zagubione dusze...

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1958
Janusz Szewczyk | 2017-05-27
Przeczytana: 27 maja 2017

To jedna z niewielu książek Gaimana, których przedtem nie czytałem i z premedytacją nie szukałem informacji o niej. Spodziewałem się bajki, być może bajki dla dorosłych a tu niespodzianka: historia jak z rasowego horroru. Opisana prosto i bezpośrednio z perspektywy małej dziewczynki, nieco inteligentniejszej, sprytniejszej i odważniejszej niż można by się było spodziewać. I pomimo tego, że wydarzenia w książce konsekwentnie przedstawione są w stylistyce typowej dla horroru to równocześnie jest to historia o uczuciach. A konkretniej o tym jak różne straszne rzeczy starają się wypełnić te miejsca w naszym życiu, w których uczuć brakuje. Głównej bohaterce, Koralinie, doskwiera często brak uwagi i zrozumienia ze strony rodziców, zajętych telepracą i swoim życiem. Tęsknotę za miłością rodziców próbują wykorzystać złe siły, których Gaiman nie definiuje ściśle, pozostawiając je nieco niedookreślone w mroku zakamarków i tajnych przejść na drugą stronę rzeczywistości, które wyobraźnia dziecka potrafi stworzyć w każdym domu (najczęstsza ich lokalizacja - pod łóżkiem - akurat w tym przypadku nie znalazła zastosowania). Świat po drugiej stronie jest pasożytem, a dzielna Koralina musi wymyślić jak się go pozbyć i ocalić siebie i swoją rodzinę. Na szczęście ma znakomitego pomocnika, który na okładce siedzi sobie obok litery "A".

Autor i tłumaczka, Paulina Braiter, świetnie sobie poradzili z wizją świata oglądanego oczyma małej dziewczynki. Najlepiej odzwierciedla to chyba krótki fragment, w którym Koralina udaje się na poszukiwania groźnej studni, przed którą wszyscy ją ostrzegali, tylko po to oczywiście, by dowiedzieć się gdzie studnia się kryje i "móc skutecznie jej unikać". Jak tu się nie śmiać :-).

Książka ładnie wydana w twardych okładkach i elegancką okładką. Niestety grafika okładkowa już nie pierwszy raz w tej serii wydań Gaimana została wydrukowana ze zbyt małym kontrastem, przez co tło jest mało co widoczne. A szkoda, bo na grafikach w sieci okładka prezentowała się znacznie lepiej.

Podsumowanie: krótka i miła lektura na jedno popołudnie. nieco na wyrost skojarzyła mi się z niedawno czytanym "Slade House" Mitchella a nie z "Alicją" Carrolla, jak to się czasami sugeruje. Nie da się ukryć, że znacznie bardziej niż bajkę przypomina horror.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powietrze, którym oddycha

Ta książka jest po prostu piękna, wciąga już od pierwszych stron, a emocje które we mnie wywołała zostaną ze mną na długo. Nie za bardzo wiem co napis...

zgłoś błąd zgłoś błąd