Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wiara

Wydawnictwo: Czarne
7,31 (221 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
24
8
68
7
71
6
43
5
6
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380495234
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Lato 1986 roku jest wyjątkowo upalne. Leniwy spokój sennej miejscowości letniskowej zakłóca tylko grupka hippisów protestujących przeciw budowie elektrowni jądrowej. Wszystko się zmienia, kiedy pewnego poranka na torach kolejowych odkryte zostają zwłoki młodej dziewczyny. Nikt nie wie, kim jest i skąd się wzięła. Młody proboszcz, który znalazł ciało, nie może przestać myśleć o zbrodni. Jego...

Lato 1986 roku jest wyjątkowo upalne. Leniwy spokój sennej miejscowości letniskowej zakłóca tylko grupka hippisów protestujących przeciw budowie elektrowni jądrowej. Wszystko się zmienia, kiedy pewnego poranka na torach kolejowych odkryte zostają zwłoki młodej dziewczyny. Nikt nie wie, kim jest i skąd się wzięła.

Młody proboszcz, który znalazł ciało, nie może przestać myśleć o zbrodni. Jego poprzednicy znikali z miasteczka w niejasnych okolicznościach, ale kiedy próbuje się czegoś o nich dowiedzieć, trafia na ścianę milczenia. Czyżby pogłoski o przeklętej parafii miały w sobie ziarno prawdy? Kto postawił przed laty krzyż przy torach i dlaczego zostawia przy nim świeże kwiaty?

Śledztwo, które prowadzi wezwany do Rokitnicy kapitan Witczak, idzie dość opornie. Miejscowi niechętnie dzielą się tajemnicami, nie chcą wywoływać duchów przeszłości.

Wierzą, że zło nadejdzie ze wschodu. Ale to nieprawda – ono już tu jest…

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/

źródło okładki: https://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 102
CatusGeekus | 2017-06-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 czerwca 2017

Recenzja ukazała się na: http://www.catusgeekus.pl/2017/06/wiara-anna-kantoch-recenzja.html

Po bardzo udanej Łasce Anna Kańtoch ponownie udowadnia, że skręt od fantastyki w stronę kryminału był dla niej strzałem w dziesiątkę. Kolejna powieść z teologicznym tytułem – Wiara – znów przenosi nas do komunistycznej Polski, w której tajemnicze zbrodnie wstrząsają mikrokosmosem małego miasteczka. Niech za częściową rekomendację książki posłuży fakt, iż po raz pierwszy od dwóch lat z okrakiem zaryłam noc, żeby przeczytać coś za jednym posiedzeniem. Więc popołudnie z książką zamieniło się w wieczór, wieczór w noc, z naciskiem na jej środek, a po wszystkim z jakimś takim poczuciem niepokoju próbowałam zasnąć, raz po raz zerkając, czy ktoś czasem nie wspiął się na moje dwunaste piętro i nie łypie na mnie z balkonu.

Wiara mile łechce mój lokalny patriotyzm, rozgrywając się na Śląsku i wielokrotnie przywołując w tle moje Bielsko. Rzecz dzieje się bowiem Rokitnicy, obecnie dzielnicy Zabrza, gdzie pewnego ranka miejscowy ojciec Mateusz na składaku odnajduje zwłoki dziewczyny na torach kolejowych. Sprawa jest o tyle dziwna, że dziewczyny nikt w okolicy nie rozpoznaje, bo była zamiejscowa, a tacy ludzie u okolicznych mieszkańców mogą liczyć jedynie na nieufność. Rokitnica to w ogóle bardzo hermetyczne środowisko – wszyscy zdają się tu być połączeni dziwną zmową milczenia, o czym najdobitniej przekonuje się wspominany ksiądz, od kilku lat proboszcz pobliskiej parafii. Gdy duchowny zaczyna zadawać niewygodne pytania o swoich poprzedników, którzy po kolei znikali bądź umierali w dziwnych okolicznościach, jest jedynie zniechęcany przez parafian, co tylko podkręca jego ciekawość. Na każdej stronie da się odczuć ciasną atmosferę nieufności tworzoną przez mieszkańców wsi – a to wobec władzy, a to wobec kościoła, a to wobec postępu reprezentowanego przez budowaną niedaleko elektrownię. Tymczasem do rozwiązania zagadki morderstwa wezwano pomoc z zewnątrz i do Rokitnicy przybywa kapitan Witczak (bielszczanin na ratunek!), aby razem z miejscową milicjantką Hanką w tandemie rozwiązać zagadkę morderstwa, a przy okazji całej okolicy.

Jeśli ktoś miał przyjemność przeczytać poprzednią książkę autorki, od razu zauważy, że Wiara bardzo wiernie odtwarza schemat Łaski. Motywem przewodnim całej serii (w tym planowej trzeciej części cyklu, jak zakładam) jest umieszczenie akcji w latach 80. Na tym jednak podobieństwa się nie kończą. W obu książkach mamy do czynienia z dwoma głównymi tokami narracji, a zarazem dwoma z początku niezależnymi śledztwami prowadzonymi przez milicję oraz zaangażowanego cywila (w Łasce była to nauczycielka Maria, w Wierze towarzyszy nam proboszcz Jerzy). Powtarza się tu również tworzenie głównego zespołu śledczych z wyższego rangą milicjanta i jego młodszej podkomendnej, morderstwo w małej miejscowości/wsi, a także rola odgrywana w fabule przez postaci dziecięce. Mimo że schematyczność zwykle uznawana jest za wadę, tutaj widać, że autorka bardzo dobrze czuje się w przyjętych przez siebie założeniach i choć szkielety obu książek są podobne, wcale nie sprawia to, że Wiara jest gorszą kopią poprzedniczki. Powiedziałabym wręcz, że jest zupełnie na odwrót i to głównie dzięki postaci proboszcza, bo pełniona funkcja nadaje mu pewną aurę mistycyzmu i tajemniczości, która w połączeniu z niejednoznacznym charakterem bohatera, czyni go o wiele ciekawszą postacią od Marii z Łaski.

W zeszłym roku Łaska zainspirowała mnie do zadania na fanpage’u pytania, czy odgadnięcie tożsamości mordercy przed finałem książki przemawia na jej korzyść, czy może zupełnie powinno mi zepsuć lekturę. Wszystko dlatego, że wtedy podrzucone przez autorkę tropy pozwoliły mi domyślić się, kto zabił, o wiele wcześniej, niż książka tego chciała. W Wierze nie miałam takiego problemu – podejrzenie rzucone jest absolutnie na wszystkich, a jednocześnie na nikogo, a autorka podrzuca nam po drodze tyle czerwonych śledzi, że można się na nich ślizgać przez całą lekturę. Nie miałam pojęcia, kim jest morderca, dopóki powieść nie zechciała mi tej wiedzy podać na tacy, a całe rozwiązanie zagadki jest wciąż bardzo satysfakcjonujące, choć nie ukrywam, że nieco skomplikowane. Pod tym względem Wiara to kryminał kompletny i dokładnie przemyślany. Kańtoch z chirurgiczną precyzją wydziela nam kolejne szczegóły, stopniując napięcie w taki sposób, aby pod koniec każdego rozdziału nienasycona ciekawość kazała nam czytać dalej (nie bez powodu spałam tamtej nocy tylko cztery godziny).

Autorka ma talent do kreowania wielopoziomowych, skomplikowanych intryg, choć te miejscami wydaje się aż nazbyt zagmatwane, bo żeby zrozumieć główną tajemnicę książki ze wszystkimi szczegółami czuję, że powinnam rozrysować sobie schemat fabuły na papierze. Pieczołowicie utkana intryga Wiary nie daje zapomnieć o karierze Kańtoch jako autorki fantastyki, bo tutaj ponownie mamy do czynienia z fabułą tak klimatyczną i nieprawdopodobną, że (jak dla mnie) miejscami zaciera się w niej granica pomiędzy kryminałem, a powieścią paranormalną. Jest tu kilka pomysłów, powiedziałabym nastrojowo horrorowatych, związanych z pewnym szpitalem psychiatrycznym i brutalną zbrodnią z przeszłości. I wcale mi to nie przeszkadza. Powiem więcej – podoba mi się, że Kańtoch idzie w swoich kryminałach w jasno sprecyzowanym kierunku i nie boi się wplatać w nie wątków, które mogą się wydać nazbyt mistyczne. Bo nieco odrealniona atmosfera czającej się za rogiem tajemnicy, to coś, co w tym momencie stało się już dla mnie charakterystycznym elementem jej kryminałów i kupuję ten pomysł z całym dobrodziejstwem inwentarza.

Więc jeśli nastrój kojarzony ze skrzypiącym mrozem uznamy za cechę charakterystyczną kryminałów skandynawskich, sielską atmosferę wsi za typową dla tych angielskich, a zgiełk wielkiego miasta za znamienny dla kryminałów amerykańskich, to ja bym nie miała nic przeciwko, żeby dobry polski kryminał kojarzył się właśnie z tą hermetyczną, pełną nieufności atmosferą PRL-owskiej wsi narzuconą przez Kańtoch w jej powieściach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pudełko z marzeniami

Miałam bardzo duże oczekiwania wobec tej książki. Uwielbiam humor i intrygi w książkach Alka oraz możliwość powzruszania się nad powieściami Magdy. Wi...

zgłoś błąd zgłoś błąd