Grom z jasnego nieba i inne opowiadania

Tłumaczenie: Daria Kuczyńska-Szymala
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
6,67 (9 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
1
6
4
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Thunderstruck and other stories
data wydania
ISBN
9788365506344
język
polski
dodała
malena

ŻAL, ŚMIECH, ROZKOSZ, PŁACZ – CHWYTAJĄCA ZA SERCE KOMPOZYCJA, O KTÓREJ BĘDZIESZ MYŚLAŁ JESZCZE DŁUGO PO PRZECZYTANIU W niebanalnej kolekcji opowiadań wykreowanych przez Elizabeth McCracken momenty smutku i żalu przeplatają się z wyjątkowymi chwilami czystej beztroski. Intrygująca rozmowa z dziećmi czy ofiarowana w prezencie papuga, która ma okropny francuski akcent to przebłyski ciepła na...

ŻAL, ŚMIECH, ROZKOSZ, PŁACZ – CHWYTAJĄCA ZA SERCE KOMPOZYCJA, O KTÓREJ BĘDZIESZ MYŚLAŁ JESZCZE DŁUGO PO PRZECZYTANIU

W niebanalnej kolekcji opowiadań wykreowanych przez Elizabeth McCracken momenty smutku i żalu przeplatają się z wyjątkowymi chwilami czystej beztroski. Intrygująca rozmowa z dziećmi czy ofiarowana w prezencie papuga, która ma okropny francuski akcent to przebłyski ciepła na tle wydarzeń, które wywołują łzy w kącikach oczu. Cykl opowiadań stale podkreśla, że życie to niebywały cud, a każdy jego etap niesie niezwykłe doświadczenia. To fenomenalna kreacja wyczarowana przez kobietę wyróżniającą się niespotykanymi pokładami wrażliwości.

NIEBANALNE PODEJŚCIE DO NAJBARDZIEJ SKRAJNYCH UCZUĆ W POSTACI PRZEJMUJĄCYCH HISTORII

Oszałamiająco piękna… Genialnie poruszająca… Stale migocze w niej czysta radość i zdumiewająca magia, a cięty humor działa jak sygnał SOS – wołanie pomocy, kiedy toniesz w mgle zagubienia.

– „Los Angeles Time”

Piękny twór upleciony z humoru, empatii oraz unikatowej i magicznej mocy malowania słowem jest jest namacalnym dowodem na to, że proza Elizabeth McCracken powinna być uznana za wyśmienitą.

– „The New York Times Reviews”


Elizabeth McCracken – amerykańska autorka, która urodziła się w 1966 roku w Bostonie. Jest żoną pisarza Edwarda Careya, z którym ma dwójkę dzieci. Przed ich urodzeniem poroniła. To traumatyczne wydarzenie było inspiracją do przelewania emocji na papier. Obecnie mieszka i tworzy w Nowym Jorku.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Kobiece, 2017

źródło okładki: http://www.wydawnictwokobiece.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1492
Pinko1700 | 2017-09-12
Na półkach: Przeczytane, 2017

Miłość, strata, śmierć... miliony myśli, które każdego dnia przebiegają przez Twoją głowę. Jedno, kluczowe pytanie: "Co by było, gdyby?". Niepewność, nigdy się nie kończąca. Fortuna, która przecież kołem się toczy i wiadomo, że sielanka nie może trwać wiecznie.

"Zmarła osoba jest jak zagubiona rzecz. Wiesz o tym. A mimo to szukasz tego, co utraciłaś. Wiesz -nauczono cię tego- że to, co posiadałaś, nigdy do ciebie nie wróci. Ale wciąż coś ci się należy. Nie możesz zjeść lunchu z przyjaciółką, patrząc na jej palce markujące ruchy na szachownicy. Nie możesz usłyszeć tych samych palców na klawiaturze komputera ani poczuć ich na swoim ramieniu w chwili, gdy tego potrzebujesz. Ludzie zabierają swoje ręce ze sobą, bez względu na to, dokąd się udają."

Ostatnio polubiłam zbiory opowiadań. Wiadomo, trochę więcej wysiłku trzeba włożyć w zrecenzowanie ich (przynajmniej ja mam zawsze z tym drobny problem(, jednak to, jakie emocje potrafią wzbudzić, zaciera ów "trud". W Gromie... przede wszystkim skusiła mnie okładka, a do tego enigmatyczny opis z tyłu. Wspomniano o miłości, niepewności, niepełnosprawności. O odmiennym sposobie patrzenia autorki na te sprawy. Cóż więcej trzeba, aby zaintrygować mola książkowego?
Pani McCracken bardzo lekko mówi o sprawach, o których my, ludzie, przyzwyczailiśmy się rozmawiać ściszonymi głosami, niepewnie rozglądając się wokół, czy aby na pewno ktoś nas nie słyszy i nie wyciągnie fałszywych wniosków. Jak już wspominałam, główna tematyka kręci się wokół strat na różne sposoby, niepełnosprawności, miłości w różnym wydaniu.

Spodziewałam się jednak czegoś innego; zbioru, który będzie przesączony emocjami. Zbioru, który sprawi, że będę musiała pewne rzeczy przemyśleć, a nawet wyciśnie łzy (w końcu uwielbiam płakać podczas lektury, kto nie lubi niech pierwszy rzuci kamieniem...). Jednym słowem, szukałam tutaj wzruszeń. Cóż, łzy nie popłynęły. Mówiłam, że autorka relacjonuje sprawy bardzo lekko, dlatego też podczas czytania musimy grzebać znacznie głębiej w poszukiwaniu prawdziwych uczuć, jak również wykorzystać całe pokłady uwagi, aby ze snutych przez nią opowieści wyodrębnić to, czego szukamy. Cierpienia bohaterów są jakby odsunięte na bok- pani McCracken pokazuje nam człowieka, którego dotknęło jakieś nieszczęście, ale nie skupia się na jego bólu, lecz opisuje naturalne, ludzkie odczucia (dla przykładu- "Co ja ugotuję dziś na obiad?"). Mroczna strona naszych dusz została odsunięta na boczny tor, a nasi bohaterowie raczej nie szaleją z rozpaczy. Z jednej strony to dobrze, bo nie oszukujmy się, ale w chwili cierpienia każdemu z nas niejednokrotnie przejdzie przez głowę jakaś zupełnie prozaiczna myśl- oto my, ludzkie istoty. Naga prawda. Z drugiej jednak strony od książki wymagam przeniesienia mnie w świat czyichś refleksji, marzeń, wzruszeń. Skoro na co dzień mam pytania o kwestie obiadowe, to po co mam jeszcze czytać o nich w książce?

Podsumowując, Grom z jasnego nieba to zbiór dobry, acz nie doskonały. Dla mnie sprawy zostały ujęte zbyt lekko, a wolałabym coś cięższego, mroczniejszego. Chciałam zobaczyć drugą stronę duszy człowieka. Tym razem się nie udało, jednak polecam książkę dla tych, którzy pragną się lekturą zrelaksować.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wspólny pokój

Lektury studenckie raczej rzadko przynoszą coś szczególnie interesującego. Chyba, że są z zajęć z historii literatury, prowadzonych przez gościa, któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd