Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Serafina i czarny płaszcz

Wydawnictwo: Mamania
7,33 (24 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
9
7
4
6
5
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Serafina and the Black Cloak
data wydania
ISBN
9788365087966
liczba stron
298
język
polski
dodał
LubimyCzytać

W piwnicach pełnej przepychu rezydencji Biltmore mieszka potajemnie niezwykła dziewczyna. Czy to z powodu jej żółtych oczu i czterech palców u rąk i nóg ojciec ukrywa ją przed ludzkim wzrokiem? Serafina żyje przyczajona w mroku, poruszając się bezszelestnie po zakamarkach posiadłości. Noc jest jej królestwem. Ale kiedy z Biltmore co noc zaczynają znikać dzieci, dziewczyna musi wyjść z...

W piwnicach pełnej przepychu rezydencji Biltmore mieszka potajemnie niezwykła dziewczyna. Czy to z powodu jej żółtych oczu i czterech palców u rąk i nóg ojciec ukrywa ją przed ludzkim wzrokiem?

Serafina żyje przyczajona w mroku, poruszając się bezszelestnie po zakamarkach posiadłości. Noc jest jej królestwem. Ale kiedy z Biltmore co noc zaczynają znikać dzieci, dziewczyna musi wyjść z ukrycia. Złowieszczy mężczyzna w czarnym płaszczu przemierza korytarze i zaułki domu, a tylko ona jest na tyle zwinna i odważna, by ruszyć jego tropem. Czy znajdzie sojusznika w Braedenie Vanderbilcie, młodym mieszkańcu Biltmore?

– Nigdy nie wchodź do lasu. Działają tam ciemne moce, których nikt nie rozumie, nienaturalne siły, które mogą wyrządzić ci straszliwą krzywdę – przestrzegał ojciec Serafiny.

Ale to właśnie w lesie Serafina będzie musiała nie tylko zmierzyć się z mężczyzną w czarnym płaszczu, ale i stawić czoła tajemnicy własnej tożsamości.

„Serafina w niezwykle angażujący sposób wciąga czytelnika w swój świat. Jest niesamowity – Biltmore ocieka przepychem, a okoliczne lasy zdają się być pełne sekretów. Historia opowiedziana jest z taką dawką tajemnicy i fantazji (z lekką nutą grozy), że z pewnością usatysfakcjonuje młodych czytelników” - Historical Novel Society

„Serafina dąży do zrozumienia samej siebie i poznania historii swojego pochodzenia. Do tego kilka dramatycznych momentów, mnóstwo wyobraźni – wszystko to razem tworzy tajemniczą opowieść” - Publishers Weekly

„Dreszcz grozy i przygody zapewniony!” - Booklist

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 627

Dwunastoletnia Serafina od zawsze wiedziała, że zdecydowanie różni się od pozostałych dzieci. Świadczyły o tym wyostrzone zmysły pozwalające jej bez problemu pełnić funkcję Głównej Łowczyni Szczurów w posiadłości państwa Vanderbilt, posiadanie po cztery palce u każdej dłoni i stopy czy nietypowej barwy tęczówki. Była wyjątkowa w każdym calu. Niestety nikt, prócz jej taty, nie miał prawa się o tym dowiedzieć. Stanowiła jedną z wielu jego tajemnic, którą umiejętnie skrywali przez te wszystkie lata, zamieszkując nielegalnie w piwnicach pokaźnego domu w Biltmore. Niestety jedna z wielu typowych dla nich nocy okazała się początkiem odkrywania wszelkich kart.
Podczas kolejnego dyżuru związanego z pochwyceniem niewdzięcznych gryzoni, Serafina była świadkiem nietypowej sceny. Nieznajomy mężczyzna w czarnym płaszczu prowadził przed sobą przerażoną dziewczynkę, która chwilę później zniknęła w tajemniczych okolicznościach. Sera nie wiedziała, co takiego się wydarzyło, ale nie miała czasu na rozmyślenia, ponieważ Nieznajomy wyczuł jej obecność i dostrzegł w niej swoją kolejną ofiarę. GŁS z trudem udało się zbiec, lecz po uspokojeniu się postanowiła nie zostawiać tej sprawy.
Rozpoczęła prywatne śledztwo, w trakcie którego odkryła, że to nie pierwszy taki przypadek. Przerażeni ludzie zaczęli tracić zmysły z obawy o swoje pociechy, kiedy właściciel czarnego płaszcza nadal czaił się na pozostałych młodszych mieszkańców posiadłości. Sera doskonale wiedziała, że tylko ona jest w stanie stanąć do walki z tym ludzkim szczurem, by pozbyć się go raz na zawsze, uwalniając zaginionych. W swoją misję niespodziewanie wplątuje bratanka pana domu, Braedena. Początkowo nieufna wobec jego zamiarów zaczyna nabierać do niego zaufania, dzieląc się z nim swoimi planami – w końcu co dwie głowy, to nie jedna!
Czy Serafina zdoła poznać, z drobną pomocą, tożsamość Nieznajomego, aby zgładzić jego rządy i przywrócić upragnioną wolność porwanym? A może sama zostanie kolejną ofiarą tajemniczego mężczyzny w czarnym płaszczu, któremu już raz zdołała się wyślizgnąć? I jak zareaguje na wieść o tym, co tak naprawdę stoi za jej wyjątkowością?

Człowiek, nawet będąc już dorosłym i zajętym trudem życia nigdy, przenigdy nie powinien zapominać, że pomimo tej skorupy nadal siedzi w nim małe dziecko, które od czasu do czasu wymaga naszej uwagi. Ja o swojej wewnętrznej pociesze doskonale pamiętam, dlatego też dość często rozpieszczam ją książkami przeznaczonymi dla młodszych odbiorców. I wiecie co? Ten interes jest naprawdę opłacalny!
Po przestudiowaniu opisu tejże książki nie przyszłoby mi do głowy to, że tak naprawdę [Serafina i czarny płaszcz] będzie skrywać coś znacznie więcej, niż zwyczajną historię dziewczynki bawiącej się w detektywa. Byłam święcie przekonana, iż nadnaturalna otoczka wokół Serafiny będzie jedynie skromnym dodatkiem, kiedy tak naprawdę powieść wręcz kipiała od fantastycznych akcentów zręcznie przeplatanych z rzeczywistością. Ten manewr jeszcze bardziej napędzał mnie do głębszego wniknięcia do wykreowanego przez autora świata i poznania jego zakamarków. A im dalej w niego brnęłam, tym więcej niespodzianek czyhało na każdym rogu. Na palcach jednej ręki byłabym w stanie zliczyć momenty, kiedy to książka nie przyczyniała się do przedwczesnego zawału serca czy do szerokiego uśmiechu mogącego rozciągnąć boleśnie skórę na twarzy. Chociaż wiadome było, że wiele elementów fabuły zdołam przewidzieć, lecz i tak nie umiałam tak łatwo rozwiązać zagadki tajemniczego jegomościa w czarnym płaszczu. Wiecznie obstawiałam nie te osoby, co trzeba i dopiero przemyślenia Serafiny dały mi jasno do zrozumienia, że dałam się wyprowadzić w pole. Zgrabny zabieg, panie Beatty, zgrabny zabieg. Tylko proszę nie myśleć, że to i kilka chwytających za serce scen całkowicie usunie mi z pamięci prywatny wątek głównej bohaterki ukazany niemal pod sam koniec książki. A dlaczego dopiero ten, skoro wcześniej również dowiedziałam się co nieco o naszej Serafince? Otóż liczyłam na coś o wiele ciekawszego. Na coś, co utrzyma poziom wcześniejszych atrakcji. To i tak nie zmienia faktu, że nadal pozostawałam pod silnym wpływem atmosfery panującej w [Serafinie i czarnym płaszczu], gdzie klimat mroku wszędzie wyciągał swoje paskudne łapska. Jak widać nie tylko młodsi mogą liczyć na gęsią skórkę w trakcie czytania tego tytułu!

„[...] oni nie są tacy jak my. Nie wychylaj się, kiedy ich zobaczysz. Niech nikt ci się nie przygląda. I cokolwiek robisz, nikomu nie mów, jak się nazywasz ani kim jesteś”.

Pomimo wychowywania się w starych, zapomnianych nieco przez domowników piwnicach, Serafina ani odrobinę nie odbiegała od swoich rówieśników. Tata dziewczynki zadbał o to, aby przyswoiła podstawową wiedzę, jak nauka pisania czy czytania, a ona pogłębiała ją, czytając podkradane od państwa Vanderbilt książki pobudzające jej wyobraźnię. W połączeniu z jej nadnaturalnymi umiejętnościami tworzyło to ciekawą całość, co nadawało jej charakteru. Jej umiejętność dedukcji zdarzeń nieraz wybawiała ją z opresji, co naprawdę mi imponowało. Oczywiście bałam się, że autor lada moment może przedobrzyć z jej kreacją i na tle pozostałych bohaterów, takich jak przyjacielski Braeden czy popadający w obłęd Nieznajomy mogła stać się zbyt idealna. Nikt przecież tego nie lubi. I w tym momencie ciekawość oraz krztyna dziecięcej naiwności odpychała tę myśl, dzięki czemu jeszcze chętniej poznawałam losy Serafiny. Właśnie to spowodowało, iż dziewczynka zyskała szansę na wyjście z cienia i spełnienie marzenia – pokazania, że istnieje i jej inność wcale nie przeszkadza w nawiązywaniu kontaktów. Udowadnia to sama nić porozumienia z bratankiem pana domu, lecz czy inni byliby tak samo otwarci na znajomość z Serą? Bo tajemniczy mężczyzna w czarnym płaszczu na pewno.
Robert Beatty podczas przenoszenia swojej wyobraźni na papier zapewne musiał się kontrolować względem „upiorności” historii, ale – jak widać – ta sztuka mu się udała, co ogromnie mnie cieszy. Może jego styl pisania nie jest jakiś wyszukany, ale czytanie książki tego autora sprawiało mi wiele frajdy. Odczuwałam klimat [Serafiny i czarnego płaszcza] całą sobą i naprawdę nie wyobrażam sobie, aby teraz coś z tej powieści usunięto. No, może bym nieco popracowała nad opisami pomieszczeń, bo niekiedy ciężko było przez to przebrnąć za jednym zamachem, ale tak sama chętnie towarzyszyłabym głównej bohaterce podczas spacerów po tamtejszych ziemiach!

Podsumowując:
Jeżeli myślicie, że motywy fantastyczne z domieszką grozy w książkach dla tych dopiero wkraczających w nastoletnie życie są smętne i ogromnie oklepane, to chyba jeszcze nie mieliście do czynienia z [Serafiną i czarnym płaszczem]! Ta powieść udowodniła mi, że pomimo nakierowania na młodszych czytelników, ja sama mogę przeżyć niesamowitą przygodę z Serafiną pełną sekretów i niespodziewanych zdarzeń. Dlatego też wyrzućcie do kosza wszelkie uprzedzenia i wyciągnijcie rękę do Serafiny. Niech poprowadzi ona kolejne osoby po terenie Biltmore, ukazując jego wiele twarzy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Osaczenie

Nie taki Tiller straszny. Reklamowanie jako thriller psychologiczny książki „Osaczenie” to chyba tani chwyt, aby jak najwięcej osób skusić do wydania...

zgłoś błąd zgłoś błąd