Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać126
Artykuły"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Popularne wyszukiwania
Polecamy
X-Men - Mordercza geneza

204 str. 3 godz. 24 min.
- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- X-Men: Deadly Genesis
- Data wydania:
- 2017-03-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-03-15
- Liczba stron:
- 204
- Czas czytania
- 3 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328118638
- Tłumacz:
- Kamil Śmiałkowski
Czasem historie, znane nam od lat, kryją w sobie mroczne tajemnice, które wypływają na powierzchnię w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach. Niedługo po wydarzeniach z sagi Ród M, gdy na Ziemi pozostało niespełna dwustu mutantów, wychodzą na jaw fakty z przeszłości, które wstrząsają w posadach ich światem.
Twórcami tej historii są czterokrotny laureat Nagrody Eisnera, scenarzysta Ed Brubaker (Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz, Tajni Avengers) oraz rysownicy Trevor Hairsine (Kapitan Ameryka, Ultimate Six) i Pete Woods (Deadpool, Excalibur).
Twórcami tej historii są czterokrotny laureat Nagrody Eisnera, scenarzysta Ed Brubaker (Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz, Tajni Avengers) oraz rysownicy Trevor Hairsine (Kapitan Ameryka, Ultimate Six) i Pete Woods (Deadpool, Excalibur).
Reklama
Szukamy ofert...
Kup X-Men - Mordercza geneza w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki X-Men - Mordercza geneza
Poznaj innych czytelników
101 użytkowników ma tytuł X-Men - Mordercza geneza na półkach głównych- Przeczytane 85
- Chcę przeczytać 16
- Posiadam 30
- Komiksy 13
- Komiks 9
- Marvel 8
- Przeczytane 2017 2
- Komiksy 2
- 2023 2
- 2022 2
Inne książki autora
Deathstroke Inc.: King of the Super-Villains Trevor Hairsine, Paolo Pantalena, Howard Porter, Stephen Segovia, Joshua Williamson
Colossus: Niebezpieczna gra / Bardzo niebezpieczna gra / Colossus: Geneza John Byrne, Chris Claremont, Trevor Hairsine, Bryan Hitch, Ben Raab, Christopher Yost
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki X-Men - Mordercza geneza
Video
Video












































OPINIE i DYSKUSJE o książce X-Men - Mordercza geneza
Pierwsza dekada lat 2000 to okres, kiedy wszystkie serie X-Men przeszły przez wiele miernoty, czasami wręcz zdumiewająco głupiej i słabej jakości. Dlatego Mordercza Geneza jawi się jako powrót do klasycznej formy komiksów X-Men, świetna przygoda, akcja, fantastyczne rysunki..., OK, pomysł, aby wrzucić trzeciego Summersa i tajemniczy skład wczesnego X-men jest nieco naiwny, ale z drugiej strony nieźle to autorzy wykombinowali. Czytało się bardzo dobrze, czytałem wersję amerykańską, więc polskiego tłumaczenia nie oceniam.
Pierwsza dekada lat 2000 to okres, kiedy wszystkie serie X-Men przeszły przez wiele miernoty, czasami wręcz zdumiewająco głupiej i słabej jakości. Dlatego Mordercza Geneza jawi się jako powrót do klasycznej formy komiksów X-Men, świetna przygoda, akcja, fantastyczne rysunki..., OK, pomysł, aby wrzucić trzeciego Summersa i tajemniczy skład wczesnego X-men jest nieco naiwny,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBez szoku i zapowiadanego przewrotu w konstrukcji o mutantach. Miało być zaskakująco, a wysokie obietnice spełnić mokry sen nerdów o brudach Xaviera Charlesa. Ostatecznie nie otrzymujemy niczego kontrowersyjnego, bo chodziło o zemstę. Radzę zaoszczędzić czas i pieniądze, ponieważ nie jest to pozycja obowiązkowa, niczego nie zmienia w świecie X-Men. Scott Summers dowiaduje się, że ma drugiego brata, ale poza tą wiedzą, nie ma nic, czego byśmy nie wiedzieli. Jeśli szukacie mocnych albo wciągających historii o wywrotowej, dekonstrukcyjnej wymowie: zajrzyjcie do ,,Batmana: Gotham w świetle lamp gazowych'' albo, jeśli jesteście Marvelowcami, czytajcie serię o tytule ,,Jessica Jones: Alias'' - przy tym ,,Mordercza geneza'' wyda wam się grzeczna, gładka i pozbawiona szerszego spojrzenia.
Bez szoku i zapowiadanego przewrotu w konstrukcji o mutantach. Miało być zaskakująco, a wysokie obietnice spełnić mokry sen nerdów o brudach Xaviera Charlesa. Ostatecznie nie otrzymujemy niczego kontrowersyjnego, bo chodziło o zemstę. Radzę zaoszczędzić czas i pieniądze, ponieważ nie jest to pozycja obowiązkowa, niczego nie zmienia w świecie X-Men. Scott Summers dowiaduje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa i więcej recenzji na geeklife.pl
Zapraszam :)
Za sprawą wydawnictwa Egmont w Polsce zadebiutowała kolejna ważna opowieść z uniwersum Marvela. X-Men: Mordercza Geneza to próba odświeżenia i przebudowania historii mutantów oraz nowego spojrzenia na Profesora X. Czu sztuka się udała? O tym w mojej recenzji!
Fabuła Morderczej Genezy odwołuje się do wydarzeń z wyspy Krakoa na Pacyfiku, gdy oryginalna grupa X-Men (Cyclops, Angel, Havok, Iceman, Polaris i Jean Grey) stała się więźniami potężnej istoty. Okazuje się, że grupa Wolverine’a nie była pierwszą, która próbowała uratować mutantów. Kto pojawił się tam wcześniej i co ma z tym wspólnego zaginiony Profesor X?
Za składającą się z sześciu zeszytów serię odpowiada Ed Brubaker, zdobywca sześciu nagród Eisnera. Brubaker pracował przy Daredevilu, Kapitanie Ameryka, Uncanny X-Men, Catwoman, czy Immortal Iron Fist. Brubaker tworząc swój run nie miał do końca wolnej ręki, ponieważ musiał oprzeć się na wielu wydarzeniach z przeszłości. Mimo to udało mu się stworzyć angażującą historię odpowiednią dla czytelników nie znających zawirowanych losów mutantów. W kilku momentach posłużył się krótkimi retrospekcjami, ale dzięki temu wszystko jest zrozumiałe i nie wymaga żadnej dodatkowej wiedzy.
Urzekło mnie zupełnie nowe podejście do Profesora X. Brubaker zerwał z dotychczasową szlachetnością Xaviera, czyniąc z niego przebiegłego manipulatora, który robi wszystko, by przekonać mniej doświadczone osoby do swoich racji. Prawdziwa natura Xaviera wpływa na to jak swojego mentora postrzegają dotychczas zapatrzeni w niego uczniowie i przyjaciele. Cholernie dobry wątek i solidny powiew świeżości. Wolverine, wizytówka X-Men, jest tutaj bohaterem drugoplanowym. I bardzo dobrze! Pierwsze skrzypce grają Scott (Cyclops)i Rachel, ale znalazło się kilka minut dla Hanka, Kurta i reszty. Dzięki temu czuć, że X-Men to grupa, niemalże rodzina, która potrafi współpracować i jest dla siebie niebywałym wsparciem.
Kilka ostatnich stron z każdego zeszytu przedstawia origin nie znanych dotąd mutantów. Dowiadujemy się skąd się wzięli, jakie zdolności posiedli i jak je wykorzystywali. Dodatek jest nie tylko świetnym pomysłem, ale również przedstawia bardzo fajne historie. Nie zdradzając zbyt wiele mogę wspomnieć, że komiks przedstawia Darwina, mutanta o niesamowitej zdolności przystosowywania się do warunków w jakich się znalazł (błyskawicznej ewolucji).
X-Men: Mordercza Geneza to kawał świetnego czytadła! Solidna, pełna napięcia, dramatów i zwrotów akcji historia i fantastycznie nakreśleni bohaterowie sprawiają, że bardzo trudno się oderwać. Ponadto komiks nada się dla osób, które chciałby poznać bliżej mutantów, a boi przyswajania zbyt wielu informacji na raz. Raz jeszcze polecam!
Ta i więcej recenzji na geeklife.pl
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapraszam :)
Za sprawą wydawnictwa Egmont w Polsce zadebiutowała kolejna ważna opowieść z uniwersum Marvela. X-Men: Mordercza Geneza to próba odświeżenia i przebudowania historii mutantów oraz nowego spojrzenia na Profesora X. Czu sztuka się udała? O tym w mojej recenzji!
Fabuła Morderczej Genezy odwołuje się do wydarzeń z wyspy Krakoa...
X-Men? Wolverine i Xavier to prawdopodobnie pierwsze postacie pojawiające się w głowach po usłyszeniu nazwy mutanckiej grupy. Nikogo więc nie powinno dziwić, iż jeden z nich odgrywa kluczową rolę w wydanej niedawno przez Egmont Morderczej genezie.
Recenzja na wypowiemsie.pl:
http://wypowiemsie.pl/x-men-mordercza-geneza-recenzja/
X-Men? Wolverine i Xavier to prawdopodobnie pierwsze postacie pojawiające się w głowach po usłyszeniu nazwy mutanckiej grupy. Nikogo więc nie powinno dziwić, iż jeden z nich odgrywa kluczową rolę w wydanej niedawno przez Egmont Morderczej genezie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja na wypowiemsie.pl:
http://wypowiemsie.pl/x-men-mordercza-geneza-recenzja/
Nie jestem fanem Marvela, ale gdy już sięgam po coś z ich oferty, są to najczęściej "X-Men".
"Mordercza Geneza" zachęciła mnie przede wszystkim nazwiskiem scenarzysty. Brubakera bardzo sobie cenię i miałem nadzieję, że zaprezentuje tu tak wysoką formę jak w przypadku "Catwoman". Jak wyszło w praktyce? Całkiem dobrze.
Scenarzysta zastosował tu znaną praktykę wyciągania bohaterom brudów przeszłości - jest to zabieg najbardziej ekscytujący dla fanów danych postaci, ale w tym przypadku nawet czytelnicy przypadkowi nie powinni czuć zagubienia. Ja nie czułem.
Sama fabuła jest interesująca, odpowiednio gra na emocjach i potrafi zaskoczyć. Podobać się może zwłaszcza przedstawienie profesora Xaviera jako kogoś, kto wcale nie jest kimś bez skazy.
Warstwa wizualna jest tu odpowiednio efekciarska, rysunki są ostre i dynamiczne, a do tego co zaprezentował scenarzysta, taki wybór pasuje doskonale.
Jakkolwiek nie jest to najlepszy tytuł o mutantach od Marvela, to tak czy owak dostarcza on sporo rozrywki i lektura nie powinna być dla nikogo czasem straconym.
Nie jestem fanem Marvela, ale gdy już sięgam po coś z ich oferty, są to najczęściej "X-Men".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Mordercza Geneza" zachęciła mnie przede wszystkim nazwiskiem scenarzysty. Brubakera bardzo sobie cenię i miałem nadzieję, że zaprezentuje tu tak wysoką formę jak w przypadku "Catwoman". Jak wyszło w praktyce? Całkiem dobrze.
Scenarzysta zastosował tu znaną praktykę wyciągania...
Mam słabość do X-Men, dlatego historia rozwijająca legendarne "Giant Size X-Men 1" wciągnęła mnie całkowicie. Mamy tu zwroty akcji, mroczne tajemnice, które po wyjawieniu sieją duże spustoszenie w kręgu X-Men i trochę walk. Ilustracje należą do przeciętnych, ale da się na nie przymknąć oko, zwłaszcza, że kolorystycznie świetie pasują do mrocznego i ciężkiego klimatu komiksu.
Mam słabość do X-Men, dlatego historia rozwijająca legendarne "Giant Size X-Men 1" wciągnęła mnie całkowicie. Mamy tu zwroty akcji, mroczne tajemnice, które po wyjawieniu sieją duże spustoszenie w kręgu X-Men i trochę walk. Ilustracje należą do przeciętnych, ale da się na nie przymknąć oko, zwłaszcza, że kolorystycznie świetie pasują do mrocznego i ciężkiego klimatu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNastępny mały zawód w "Klasyce Marvela". Nie jest to zły komiks, ale po takich tytułach jak "Elektra: Assassin" Franka Millera oczekuje się samych perełek.
Z ostatnich stron można trochę dowiedzieć się o "Morderczej genezie", która zajmuje ważne miejsce w historii X-Men. Przedstawia wydarzenia, których konsekwencje fani odczuli w kolejnych seriach, a także wiąże się z poprzednimi opowieściami. Za tym jednak nie idzie naprawdę DOBRA fabuła.
To przeciętniak - opowiedziany tak, żeby nie zanudzać, posiadający sporo zwrotów akcji, mniej lub bardziej wiarygodnych, i stawiający słynnego Profesora X w innym świetle. Odkrywający dawne sekrety, na które reakcją bohaterów są twarze pełne zdumienia. Pytanie, czy nie wydaje się to trochę sztuczne, jest zasadne.
Mamy do czynienia z tragiczną historią o mutantach, borykających się z problemem akceptacji ze strony ludzi i nowym zagrożeniem - jednak mało emocjonującą i niewykorzystującą potencjału wszystkich bohaterów. Tło wydarzeń chwilami jest naprawdę interesujące, choć nie do końca rozbudowane. I to w sumie na tyle - nie ma błysku, nie ma prawdziwie porywającej akcji. Komiks istotny, nie przeczę, ale przeznaczony przede wszystkim dla fanów X-Men niż czytelników, którzy liczą na po prostu wciągającą lub w jakiś sposób nieszablonową pozycję.
Następny mały zawód w "Klasyce Marvela". Nie jest to zły komiks, ale po takich tytułach jak "Elektra: Assassin" Franka Millera oczekuje się samych perełek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ostatnich stron można trochę dowiedzieć się o "Morderczej genezie", która zajmuje ważne miejsce w historii X-Men. Przedstawia wydarzenia, których konsekwencje fani odczuli w kolejnych seriach, a także wiąże się z...
Akcja komiksu dzieje się w czasach "post-House of M" kiedy populacja mutantów jest mocno przetrzebiona a X-Men próbują odnaleźć się w zaistniałej sytuacji.
Hank McCoy zastanawia się, gdzie podziała się energia, która wypełniała "niezwykłych" a teraz została uwolniona. Natomiast na orbicie zostaje zaobserwowana istota, która wykazuje duże stężenie mocy i mutanci liczą, że pojawia się szansa na nowy początek. Okazuje się jednak, że ta osoba powiązana jest z odległą przeszłością grupy, z historią znaną w Polsce jako "Druga geneza".
Ed Brubaker postanowił nawiązać do słynnego restartu serii o mutantach, w której zadebiutował tzw. "drugi team" w skład którego weszli m.in. Wolverine, Storm czy Nightcrawler. Autor przedstawia nam co tak naprawdę się stało z oryginalnymi X-Men i jak doszło do tego, że Profesor X musiał stworzyć nowy międzynarodowy zespół.
Historia jest bardzo dobrym uzupełnieniem początków mutantów, tworzy kolejne rysy na wizerunku Charlesa Xaviera i jest kolejnym ciosem w społeczność superbohaterów. Mentor grupy okazuje się manipulatorem i kłamcą, a członkowie zespołu mogą się zastanawiać czy bezgraniczna wiara w jego nauki miała sens. Brubaker w tle delikatnie konfrontuje postawę łysego telepaty i jego przyjaciela a zarazem nemesis czyli Magneto. Eric Lehnsherr nigdy nie uznawał półśrodków, ale też nigdy się z tym nie krył, natomiast postawa Xaviera jest dużo bardziej złożona i w tym albumie poznajemy jej ciemniejszą stronę.
Trevor Hairsine stworzył fajne rysunki. Komiks wygląda bardzo dobrze i jest to solidna robota. Oczywiście, trudno wpadać w zachwyt przy jego pracach, kiedy do narysowania okładek zeszytów zatrudniony został taki artysta jak Marc Silvestri. Każda kolejna okładka to małe dzieło sztuki i tylko można ubolewać nad tym, że nie jest on odpowiedzialny za cały album.
Komiks zdecydowanie wart polecenia, cała seria klasyków Marvela wydawana w Polsce na tę chwilę trzyma przyzwoity poziom.
Akcja komiksu dzieje się w czasach "post-House of M" kiedy populacja mutantów jest mocno przetrzebiona a X-Men próbują odnaleźć się w zaistniałej sytuacji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHank McCoy zastanawia się, gdzie podziała się energia, która wypełniała "niezwykłych" a teraz została uwolniona. Natomiast na orbicie zostaje zaobserwowana istota, która wykazuje duże stężenie mocy i mutanci liczą, że...
MUTANCI, DUCHY I TAJEMNICE XAVIERA
To, że marvelowscy mutanci nigdy nie mieli lekko wie każdy czytelnik ich przygód. Jednak to wydarzenie opublikowane jako „Ród M” stało się jednym z najcięższych okresów w ich historii. Scarlet Witch wymazała istnienie większości mocy homo superior oraz sprawiła, że miał już więcej nie narodzić się żaden przedstawiciel tej rasy. „Mordercza geneza” podejmuje opowieść w tym właśnie miejscu i korzystając ze sprawdzonych schematów fabularnych wrzuca X-Menów w wir szalonej walki, która wydaje się nie mieć dobrego zakończenia.
Po ostatnich wydarzeniach dla mutantów nadszedł kolejny ciężki okres wypełniony niepewnością i pytaniami. Nikt nie wie gdzie zniknął ich mentor, Charles Xavier, Hank natomiast zastanawia się nad jeszcze jedną kwestią: co się stało z odebraną mocą tysięcy mutantów. W przyrodzie nic przecież nie ginie, energia jest stała, więc i ta nie mogła zniknąć. Tymczasem na orbicie w zniszczonym promie kosmicznym pojawia się tajemnicza postać. Jej przybycie na powierzchnię Ziemi wraz z wrakiem wahadłowca alarmuje X-Menów, bowiem osobnik ów dysponuje mocą przynajmniej poziomu Omega. Scott, Wolverine i Rachel ruszają na miejsce, chcąc dotrzeć tam przed wojskiem i zbadać całą sytuację. Nie są jednak gotowi na to, co tam zastaną.
Tymczasem wokół X-Menów zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Duchy zmarłych bliskich pojawiają się w ich otoczeniu, a koszmarne wspomnienia przybierają konkretne kształty na ich oczach. Jaki to wszystko ma związek z głęboko skrywanymi sekretami Xaviera, na trop których wpada Sean? I czemu nowy, potężny wróg X-Men wydaje się znać przynajmniej część z nich, jakby już kiedyś się spotkali?
„Mordercza geneza”, sześcioczęściowa miniseria, która miała znaczący wpływ na wydarzenia głównych x-menowych tytułów nie jest opowieścią szczególnie odkrywczą. Schemat w niej ukazany znany jest miłośnikom komiksów od lat, jednakże siłą albumu Eda Brubakera, jest jego wykorzystanie. Autor między innymi „Zimowego żołnierza” wziął na warsztat historię o tajemnicach przeszłości, podlał ją szybką akcją, dużą ilością wydarzeń i niebezpieczeństw i zmiksował w jedną, naprawdę znakomitą całość. Od pierwszych stron dzieje się dużo, nie ma chwili na nudę, a odbrązowienie Charlesa Xaviera dodaje charakteru zarówno postaci, jak i całej opowieści.
Co warto nadmienić „Mordercza geneza” mocno związana jest z legendarną „Drugą genezą”. Zaczynają od tytułu i okładki, przez treść wracającą do opisanych tam wydarzeń i odmieniającą ich oblicze, po wprowadzenie do fabuły nowych postaci. Czyta się to znakomicie, a na miłośników mutantów znających dobrze ich losy czeka wiele nawiązań uprzyjemniających lekturę. Bardzo dobrze wypadły także krótkie komiksy rysowane przez Pete’a Woodsa („Deadpool”),przybliżające przeszłość nowych postaci.
A skoro o rysunkach mowa, odpowiedzialny za szatę graficzną głównej treści Trevor Hairsine („Ultimate Six”) wykonał kawał dobrej roboty. Jego nowoczesne, realistyczne rysunki w sam raz pasują do niniejszej opowieści. Ilustracje są dynamiczne, mroczne i odpowiednio efektowne, czyli takie, jakie być powinny. Chociaż patrząc na okładki stworzone przez Marca Silvestriego chciałbym zobaczyć ten album w jego wykonaniu.
Lubicie „X-Menów”? Sięgnijcie koniecznie. „Mordercza geneza” to ważny etap w historii mutantów, a także po prostu bardzo dobry komiks, z którym warto się zapoznać. Wypada też wspomnieć, że fabuła ta doczekała się także wersji „What if…”, ale jak to mówią, to już zupełnie inna historia.
Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/03/21/x-men-mordercza-geneza-ed-brubaker-trevor-hairsine-i-pete-woods/
MUTANCI, DUCHY I TAJEMNICE XAVIERA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo, że marvelowscy mutanci nigdy nie mieli lekko wie każdy czytelnik ich przygód. Jednak to wydarzenie opublikowane jako „Ród M” stało się jednym z najcięższych okresów w ich historii. Scarlet Witch wymazała istnienie większości mocy homo superior oraz sprawiła, że miał już więcej nie narodzić się żaden przedstawiciel tej rasy. „Mordercza...