Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wędrówka z Ablem

Tłumaczenie: Maria Białek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
7,13 (16 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
2
7
7
6
3
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Walking with Abel
data wydania
ISBN
9788365506085
liczba stron
392
słowa kluczowe
reportaż, podróże
język
polski

Z rodziną pasterzy z rodu Fulanów przemierza Afrykę wzdłuż południowych obrzeży Sahary. Migracja, choć praktykowana od wieków, z roku na rok staje się coraz trudniejsza – pielgrzymom zagrażają bojówki islamskie, zmiany klimatyczne oraz nowoczesność, która kusi młodych do porzucenia tradycji swoich przodków. Ale Fulanie są przyzwyczajeni do niestabilności: znają głód, suszę i wojny. „Anna Ba”...

Z rodziną pasterzy z rodu Fulanów przemierza Afrykę wzdłuż południowych obrzeży Sahary. Migracja, choć praktykowana od wieków, z roku na rok staje się coraz trudniejsza – pielgrzymom zagrażają bojówki islamskie, zmiany klimatyczne oraz nowoczesność, która kusi młodych do porzucenia tradycji swoich przodków. Ale Fulanie są przyzwyczajeni do niestabilności: znają głód, suszę i wojny.

„Anna Ba” – jak nazywają ją wędrowcy ⎼ opisuje podróż z zacięciem i wnikliwością zaangażowanego obserwatora. Swoją opowieść wzbogaca o historię i zwyczaje plemion neolitycznej Sahary, dzięki czemu czytelnicy mogą prześledzić, jak zmieniało się życie koczowniczego ludu na przestrzeni dziejów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 701
Natalia | 2017-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 2017 rok

Rok 2017 okrzyknęłam rokiem wychodzenia poza strefę komfortu. To był najwyższy czas, by zacząć sięgać po coś innego niż romanse i fantastykę młodzieżową, bo kto wie - może czeka na mnie coś lepszego, a do niedawna bałam się po to sięgnąć? Dlatego zauroczona okładką postanowiłam zapoznać się z twórczością Anny Badkhen. Jednak czy w przypadku Wędrówki z Ablem dobrze jest oceniać książkę po wyglądzie?

Autorka reportaży dołącza do grupy Fulan, którzy żyją niemal tak, jakby od wieków cywilizacja nie poszła do przodu. Przez wiele pokoleń koczowników prawie nic się nie zmieniło. Ich nawigacją nadal są gwiazdy, potrafią rozpoznać bydło z obcego stada, a za środek płatności służą im towary takie jak samodzielnie zrobiona maślanka. Anna wraz z nimi wędruje po Afryce, poznając ich historię, kulturę i zwyczaje, które są zupełnie odmienne od naszych. Co ciekawe, aby dowiedzieć się czegoś o danej osobie trzeba uważać na to, kogo o nią pytasz, bo według tradycji poszczególne linie pokrewieństwa nakazują określony stosunek. Kobieta nigdy nie wypowie się pozytywnie na temat żony swojego syna, choćby nie wiadomo jak wielką miłością ją darzyła.

Reportażystka ma bardzo barwny język. Jest w stanie poświęcić całą stronę tylko na opis targu, dzięki czemu nie tylko możemy go sobie zobrazować, ale też wyobrazić sobie zapachy. Jednak kobieta wędruje z grupą trzymającą się tradycji, odrzucającą zbędne nowinki, przez co momentami tekst jest niezrozumiały, a ja musiałam wyszukiwać w internecie o czym mowa, bo przypisy nie odnosiły się do wszystkich trudniejszych zagadnień. Tak naprawdę dopiero mniej więcej w połowie się do nich przyzwyczaiłam i zaczęłam czerpać większą przyjemność z lektury.

Cała książka po prostu opisuje życie takie, jakim jest. Bez ubarwień, ale też bez ignorancji. Ukazuje jak ważna w życiu Fulan jest pogoda oraz jak bardzo odczuwane są skutki zmian klimatycznych i globalizacji. Prawdopodobnie za sto lat zabraknie osób chcących kontynuować tradycje, a lud ten całkowicie zerwie z koczowniczym trybem życia. Dlatego opowieści te są jeszcze bardziej ciekawe. Kto wie, czy ktoś jeszcze będzie miał okazję poznać zwyczaje tych pasterzy od wewnątrz. Kolejną zaletą jest to, że Fulanie przekazują sobie wiedzę ustnie, z pokolenia na pokolenie. Jeśli młodzi zerwą z tradycją i ulegną technologii, to przynajmniej mamy udokumentowane wydarzenia ważne dla tych ludzi na tyle, że przez lata o nich nie zapomnieli.

Wędrówka z Ablem urozmaicona jest też małymi obrazkami, jakby szkicami zrobionymi na szybko. Czasami pozwalają lepiej zobrazować sobie to, o czym właśnie czytamy. A tych wydarzeń jest dużo. Dzielone są na krótkie historyjki, które często nie łączą się w spójną całość. Jednak jeśli już się przyzwyczaimy do stylu pisania autorki, to czeka nas intrygująca podróż przez Afrykę. Nie jest to książka lekka, mimo objętości raczej jest to opowieść na więcej niż jeden wieczór. Jeśli czytając lubisz przenosić się do innej kultury i stawać twarzą w twarz z problemami, których w naszym świecie nie doświadczysz, to zdecydowanie jest to pozycja dla ciebie!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Upiorna dłoń

Bajki i bajeczki. Jak ktoś niżej - myślałam, że trafiłam na powieść, a nie zbiór opowiadań. Kara za kradnięcie książek z biblioteczek znajomych bez wc...

zgłoś błąd zgłoś błąd