Krucjata połabska 1147

Seria: Historyczne Bitwy
Wydawnictwo: Bellona
6,91 (22 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
11
7
4
6
1
5
1
4
0
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311144460
liczba stron
211
kategoria
historia
język
polski

Publikacja z serii "Historyczne Bitwy" (HB) opisuje dzieje Krucjaty połabskiej z 1147 roku – szerokie tło epoki, genezę i motywy wyprawy na Słowian, aspekty religijne i polityczne uczestników, przebieg i skutki. W ramach przygotowań do II wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej, ogłoszonej w bulli papieskiej 1 grudnia 1145 roku, papież Eugeniusza III poprosił o pomoc i wsparcie króla niemieckiego...

Publikacja z serii "Historyczne Bitwy" (HB) opisuje dzieje Krucjaty połabskiej z 1147 roku – szerokie tło epoki, genezę i motywy wyprawy na Słowian, aspekty religijne i polityczne uczestników, przebieg i skutki. W ramach przygotowań do II wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej, ogłoszonej w bulli papieskiej 1 grudnia 1145 roku, papież Eugeniusza III poprosił o pomoc i wsparcie króla niemieckiego Konrada III. Ten zgłosił wprawdzie szybko i chętnie wsparcie lecz natrafił natychmiast na głosy niezadowolenia panów saskich brząkających o niebezpieczeństwach na słowiańskiej granicy. W sukurs przyszedł im słynny zakonnik cysterski Bernard z Clairvaux zwany Doktorem Miodopłynnym który agitował do wyprawy na Słowian. Ogłosił w swym liście numer 457 Die laude novae militiae między innymi że również ci dostąpią łaski Kościoła którzy pogańskich Słowian nawrócą lub zgładzą. Zabrania się jakiekolwiek układów ze Słowianami. Zabrania się pobierania trybutów dopóki nie zostaną zniszczone albo bóstwa słowiańskie albo lud słowiański. Dosłownie brzmiało to jak wezwanie do ludobójstwa na całym słowiańskim narodzie – natio deleatur – aczkolwiek były to tylko części szerzej rozumianej koncepcji religijnego uzasadnienia krucjaty jako narzędzia nawracania. Lecz panowie sascy uchwycili się skwapliwie idei Bernarda – wśród nich prym wiedli dwaj najzagorzalszy wrogowie Słowiańszczyzny, książę Saksonii Henryk Lew i margrabia Marchii Północnej Albrecht Niedźwiedź z synami. Tym sposobem w 1147 roku doszło do Krucjaty połabskiej – wyprawy potężnych armii rycerstwa niemieckiego, duńskiego i morawskiego do bezpardonowej agresji na Połabie. Nakreślona jest rola jak najbardziej chrześcijańskiego (katolickiego) Księstwa Kopanickiego z głównym grodem Kopanik położonym na terenie dzisiejszego Berlina, które terytorialnie i politycznie należało w tym czasie do Polski. W Kopaniku stacjonowało liczne rycerstwo polskie.
Armie krzyżowców wyruszyły dwiema kolumnami na Połabie. Armia złożona z 40 000 rycerzy z Henrykiem Lwem na czele zaatakowała Księstwo Obodryckie, czyli poszła północnym obrzeżem Połabia, niejako wzdłuż ziem przylegających do Bałtyku. Wraz z nimi ciągnęło liczne rycerstwo z Burgundii oraz sporo szukających przygód paniczyków z dalekiej Italii. Pod słowiańskim grodem Dubin dołączyła do nich równie liczna armia duńska, wspomagana flotyllą 1000 okrętów wojennych. Natomiast druga armia, złożona z 60 000 krzyżowców z Albrechtem Niedźwiedziem na czele zaatakowała Księstwo Hobolińskie, ziemie Wieletów i zachodnią część Pomorza Zachodniego dochodząc do Odry. Albrechta posiłkowali rycerze z Moraw prowadzeni przez biskupa Ołomuńca Henryka Zdika. Kontyngent polski w sile 20 000 rycerzy dowodzony przez księcia-juniora Mieszka Starego (Polska była w tym czasie rozbita dzielnicowo na księstwo senioralne i podległe mu księstwa-juniorów) zajął pozycję w Kopaniku.
Krucjata zakończyła się, z punktu widzenia krzyżowców, prawie militarnym niepowodzeniem. Pomimo wygrania niektórych potyczek i zajęcia w początkowej fazie krucjaty niektórych słowiańskich grodów jak Hobolin. Zarówno wojska Henryka jak i Albrechta doznały licznych porażek, sporych strat i musiały odstąpić bez powodzenia od najważniejszych oblężeń. Jeszcze gorsza katastrofa spotkała armię duńską. Która nie tylko że przegrała sromotnie bitwę lądową pod Dubinem, to na dodatek straciła większość floty w bitwie morskiej z okrętami Ranów z wyspy Rugii. Frustrację krzyżowców obrazuje bezpodstawny i nieprawny atak na chrześcijański Szczecin, będący w tym czasie pod polskim władztwem, gdyż panujący nad Pomorzem Zachodnim książę Racibor I był wasalem polskich książąt. Nie brak obszernych opisów kolejnych starć, bitew, oblężeń, szturmów na wały, walk na morzu. Dla przykładu opis bitwy morskiej pomiędzy flotami Danii i Rugii: bitwa trwała do nocy i zakończyła się niespotykaną w historii Danii klęską. Przerażeni Duńczycy lata całe jeszcze opowiadali o tych dwóch dniach, a grozę wzmogły jeszcze wiadomości o tym że Ranowie poświęcili Świętowitowi wszystkich wziętych do niewoli jeńców. Po tych wydarzeniach w końcu i rycerze niemieccy stracili ducha do walki i zaczęli nagabywać dowództwo krucjaty do podjęcia rozmów z Obodrytami i księciem Niklotem.

 

źródło opisu: Bellona 2017

źródło okładki: www.bellona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (42)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5
Cymbergajny | 2017-09-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 03 września 2017

Znajomi, z którymi rozmawiam o literaturze nie znali ( bo coś ich od tego odstręczało) średniowiecza. Po długiej dyskusji na temat tej książki zmienili swoje poglądy i zgodnie twierdzili, że ta epoka ZAWSZE ICH INTERESOWAŁA.

książek: 11
Hefalump | 2017-02-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 05 września 2017

Pasjonująca lektura. Warto przeczytać.

książek: 10
Honorek | 2017-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 września 2017

Polecam.

książek: 506
siczowy | 2017-08-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Fantasy
Przeczytana: 30 sierpnia 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka zdecydowanie nie zasługuje na bycie częścią serii "Historyczne bitwy". Pomijając gawędziarski styl autora (momentami bardziej brzmi jak książka fantasy niż historyczna) i częste powtórzenia materiału, głównym problemem jest jej zawartość: opis samych wydarzeń to w połowie bezkrytyczne przepisanie źródeł, a w połowie komentarz autora, ale nie merytoryczny, tylko wartościujący. Natomiast rozdziały opisujące sytuację polityczno-militarną w rejonie Połabia to zbiór luźno rzucanych hipotez autora bez żadnych potwierdzeń źródłowych (i kwiatków typu porównywanie Połabia w jednym miejscu do feudalnych państw niemieckich, a w drugim do współczesnych państw narodowych). Na dodatek autor robi wycieczki typu "wbrew temu, co twierdzą pewne kręgi fałszujące historię" nawet bez wskazania adwersarza, co trąci o teorie spiskowe. Podsumowując, sprawia to wrażenie książki dobierającej źródła pod konkretną tezę i przesyconej wartościującymi przymiotnikami, a nie rzetelnej pracy...

książek: 4
Bagan | 2017-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 września 2017

Polecam.

książek: 8
dwabratanki | 2017-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 września 2017

Przeczytałem. W końcu pewne fragmenty historyczne zaczynają układać się w całość. Dziękuję autorowi. Polecam.

książek: 8
Edwardoo | 2017-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 września 2017

Przeczytanie tej książki sprawiło mi wielką przyjemność. W świetle dotychczasowych dzieł opisujących ten wątek średniowiecza książka Roberta F. Barkowskiego genialnie wpisuje się w obecne czasy (jak dla mnie) . Warto sprawdzić samemu.

książek: 47
Scoker | 2018-02-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: luty 2018

Bardzo słaba stronnicza pozycja.

Autor jako źródła przywołuje tylko kroniki niemieckie i jedną skandynawską - jeżeli można w ogóle tak powiedzieć. Dla mnie bardziej to wyglądało jakby p. Barkowski wymyślał swoje tezy i czasem poparł je jakimś przypisem. Przypisy zresztą też są raczej z rzadka. Cytatów jak na lekarstwo i pojawiać się zaczynają dopiero w końcowej części książki.

Tezy typu "kupiec dostarczył wielkiej ilości broni i przez to został wybrany władcą" bądź "Frankowie często wybierali się na Połabie, ale nie chcieli go zdobyć" czy "Poganie mogli się rzucić w swoim pogańskim szale na chrześcijan" powodowały, że zastanawiałem się czy autor nie ma 7 lat... Często brak wnikliwszej analizy i logiki. A jak już zdarzały się wyjaśnienia danych zjawisk, to były absurdalne - jak to, że Sasi nie chcieli zaatakować grodu, bo mogli by go zniszczyć - więc woleli podpisać pokój.. WTF?!

Brak refleksji nad zdarzeniami typu, że jeśli dane tereny były lennem Polskim, to atak ich przez...

książek: 6
antygross | 2017-09-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 24 sierpnia 2017

Jakbym czytał o Polsce... . Polecam.

książek: 39
totemwikinga | 2017-09-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 08 września 2017

Jak blado wypadają historie o wikingach ( często baśniowe) na tle Słowian przywołanych przez pana Roberta na kartach tej książki.

zobacz kolejne z 32 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd