Berserk

Wydawnictwo: Filia
7,02 (246 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
20
8
53
7
79
6
62
5
15
4
4
3
0
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380752153
liczba stron
368
język
polski
dodała
Jola

Już niedługo, za mniej więcej dwa do trzech lat wszyscy ludzie na Ziemi wpadną w dziki szał, podczas którego zatracą pamięć o tym, kim byli. Nie wszystkich ogarnie on równocześnie. Opanowani gorączką będą rzucać się na siebie nawzajem. Szał będzie dziki, lecz nie bezrozumny. Nim minie tydzień na Ziemi nie będzie zdrowych ludzi. A potem, równie niespodziewanie, jak się zaczęło, wszystko...

Już niedługo, za mniej więcej dwa do trzech lat wszyscy ludzie na Ziemi wpadną w dziki szał, podczas którego zatracą pamięć o tym, kim byli. Nie wszystkich ogarnie on równocześnie. Opanowani gorączką będą rzucać się na siebie nawzajem. Szał będzie dziki, lecz nie bezrozumny.

Nim minie tydzień na Ziemi nie będzie zdrowych ludzi. A potem, równie niespodziewanie, jak się zaczęło, wszystko minie…

Niektórzy mówią, że to Gaja, że Ziemia się nami zmęczyła. Inni, że wirus wyrwał się z wojskowego laboratorium, albo że wypuścili go terroryści. Jeszcze inni, że człowiek przekroczył wreszcie próg cywilizacyjnego stresu i zwariował.

Ty wiesz tylko, że przyszło ci żyć wśród zgliszczy. I że niczego tak się nie boisz, jak tego, że kiedyś przypomnisz sobie, co robiłeś, gdy na świat spadł szał zabijania.

A nie, jest jeszcze coś, co przeraża cię bardziej.

Że to powróci.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2121
Janusz Szewczyk | 2017-05-21
Na półkach: Przeczytane, E-booki ILL
Przeczytana: 21 maja 2017

Najnudniejsza książka Majki. W dodatku mocno odstająca tematyką postapo od jego pozostałych powieści. Liczba książek i filmów ukazujących mizerny stan cywilizacji po dowolnie wybranym globalnym kataklizmie jest już tak duża, że oczekiwanie odnalezienia czegoś oryginalnego w ich fabułach należy niechybnie uznać za mrzonkę. Postapokaliptyczny Kraków okazał się, ku mojemu rozczarowaniu, znacznie bardziej nużący niż przedapokaliptyczny ze swoimi korkami, smogiem i tłumem turystów. Na początku łudziłem się, że umiejscowienie akcji w mieście, które dobrze znam, podniesie atrakcyjność powieści. Niestety, okazało się, że jest wprost przeciwnie.

Akcja rozpoczyna się w chwili, gdy mieszkańcy Krakowa budzą się z "berserka", gorączki nieznanego pochodzenia z towarzyszącym ciągłym atakiem morderczego szału, która sprawnie i skutecznie pozwoliła ludzkości wytłuc się nawzajem a nawet częściowo zjeść (oczywiście to tylko teoria, bo z resztą świata nie ma łączności, krótkofalowcy najwyraźniej nie działają - pewnie z braku prądu, bo przecież mieszkańcy posiadający ogniwa fotowoltaiczne na dachach najwyraźniej wymarli co do jednego a pozostali o nich zapomnieli). Grupy nielicznych ocalałych mieszkańców zajmują się organizowaniem sobie życia na nowo, budując mury, szukając żywności, popadając w manie religijne i przyzwyczajając się do życia bez fejsbuka i cappuccino. Kataklizmu nie przetrwały żadne struktury państwowe, za to dzieci okazały się w znacznej części odporne. A przynajmniej te, które nie zostały przez dorosłych zjedzone lub rozerwane na strzępy. W tej miłej i rodzinnej atmosferze próbowałem przejąć się losami kilkorga bezbarwnych bohaterów, których powoli przygotowywali się na nadchodzące jeszcze cięższe czasu głodu i piszczącej biedy. Niezbyt mi się udało ich polubić, a znaczna część opisów ich "przygód" była po prostu mało ciekawa. Wszyscy zadziwiająco łatwo przełknęli kataklizm. Najwyraźniej też ogólnoświatowa katastrofa z siedmioma miliardami trupów, niczego ocalałych nie nauczyła. Wytwarzają oni błyskawicznie nowe subkultury zbliżone do sekt lub organizacji paramilitarnych, boleśnie powtarzające te same nienawistne błędy, które możemy na co dzień obserwować we współczesnej cywilizacji a zwłaszcza w naszej polityce. Autor nijak nie przybliża nas do rozwiązania tajemnicy tego, czym właściwie był "berserk". Wszystkie oczywiste tropy przez niego podsuwane okazują się być zmyłkami, ale trudno by było mieć o to wielkie pretensje, gdyby tylko książka oferowała cokolwiek w zamian. Niczego takiego nie zauważyłem, poza tajemnicą ewentualnych supermocy niektórych spośród ocalałych, która też pozostała nierozwiązana Brak humoru i emocji może i pasuje do postapo, ale nie ułatwia czytania. Męczyłem się bardzo długo z tą książką i nie chcę więcej wracać do tej wersji Krakowa, nawet jeśli powstanie ciąg dalszy. A sądząc z zakończenia, powstanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Druga szansa

Przyznam szczerze, że sięgałam już po książki tej Autorki. Próbowałam przeczytać Szeptuchę, ale jakoś po kilku stronach, odłożyłam ją. Zwyczajnie nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd