Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zranieni

Tłumaczenie: Anna Hikiert
Cykl: Zranieni (tom 1) | Seria: Editio Red
Wydawnictwo: Editio
6,71 (317 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
30
9
22
8
42
7
88
6
62
5
39
4
18
3
9
2
3
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Damaged
data wydania
ISBN
9788328330887
liczba stron
208
słowa kluczowe
romans, erotyk, new adult, HM Ward
język
polski
dodał
ew_cia

Sidney i Peter. Piękna dziewczyna i wyjątkowy mężczyzna. Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten...

Sidney i Peter. Piękna dziewczyna i wyjątkowy mężczyzna. Oboje pełni temperamentu i wdzięku. Spotykają się przypadkowo, na randce w ciemno, która początkowo układa się jak zabawna komedia pomyłek z happy endem... który niestety nie następuje. Zamiast namiętnego finału Sidney otrzymuje kolejnego kopa w tyłek. Niestety, na tym rozczarowaniu sprawa się nie kończy. Już wkrótce okazuje się, że ten piękny facet, bosko zbudowany i silny, a przy tym inteligentny i wrażliwy, jest wykładowcą akademickim, a ona jego asystentką, a także — co gorsza — studentką.
Byłoby łatwiej, gdyby Sidney nie ścigały demony przeszłości, a także, gdyby Peter nie nosił w sobie bolesnych wspomnień o śmierci i rozstaniu. Oboje czują, że nie są sobie obojętni — łączy ich więź silniejsza od bólu i strachu. Miłość, którą przyjmują z niedowierzaniem, będzie jednak wymagać odwagi, woli i mocy. Najpierw trzeba stawić czoła przeszłości, aby móc rozpocząć budowę wspólnego szczęścia.

Skrzywdzone anioły to pierwszy tom historii Sidney i Petera, która zachwyciła setki tysięcy czytelników. To zaledwie początek opowieści o dwojgu młodych ludziach, o narastającym pożądaniu, radości żywiołowego tańca, cieple młodzieńczej przyjaźni, ale i strachu przed cieniami, które wciąż powracają. Ta wciągająca powieść sprawi, że każdą kolejną kartkę będziesz odwracać z niepokojem i niecierpliwością...
Zgadza się. Życie to nie bajka. W życiu nie ma opcji „cofnij”.

 

źródło opisu: editio.pl

źródło okładki: editio.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 445
slammed | 2017-06-03
Na półkach: Przeczytane, Po polsku, 2017
Przeczytana: 03 czerwca 2017

"Zranieni" to porażka. Żałuję przeczytania i straconych minut. Ta książka jest tak słaba, że aż mnie to dziwi. Dosłownie jakbym czytała książkę jakiejś amatorki, która kompletnie nie zna się na pisaniu i tworzeniu historii. Ja nie umiem pisać książek, więc się za to nie biorę. Mam przeczucie, że autorka chciała napisać coś tylko, po to, żeby po prostu napisać, nie wiem jak można było wydać taką książkę. Może za bardzo hejtuję. ale takie mam po prostu odczucia.

Tak naprawdę przez całą historię się wkurzałam i nie mogłam uwierzyć jak to wszystko było takie żałosne. Sidney spotkała Petera. Ok, to było fajne, ogólnie początek był dobry, ale potem? O! nagle jest jej wykładowcą. Ok, jest wiele takich książek, wybaczam to, może być ciekawie. Następnie nagle jest nowy kurs tańca na uczelni. Zgadnijcie kto jest tego sponsorem? Sidney idzie tam ze swoją przyjaciółką. Jest pytanie dotyczące, kto potrafi tańczyć na poziomie zaawansowanym. Oczywiście Sidney, ale nie tylko ona! Bo nagle tam też się pojawia Peter. I nagle tylko oni potrafią to tańczyć profesjonalnie! I nagle to oni tańczą razem pokazując wszystkim jak się tańczy swinga. Porażka. Wszędzie gdzie nie poszła, był on. I wiadomo, zakazana miłość skoro Peter jest nauczycielem. Ale żeby wyznawać miłość, jak spotkali się ze dwa razy? To, że raz w tygodniu była jego asystentką i mało mówili do siebie ze względu na to, że byli jednak na tej uczelni - nie liczę. Autorka, tak strasznie szybko i z niczego starała się zrobić wielką miłość, że jest żałosne. Bardzo się zawiodłam i nie spodziewałam się tak słabiutkiej książki. Naprawdę, nawet nie wiem z jakiej okazji to ma czytelników, może inne książki autorki są lepsze, ale ta jest po prostu fatalna i dla jest to kompletne dno. Każda sytuacja była po prostu nieprawdopodobna i normalnie by się nie wydarzyła, dlatego mnie to strasznie irytowało. Dodatkowo te wykrzykniki, które zbyt często się pojawiały w opisach jej odczuć i kompletnie były niepotrzebne. "Och! Jaka jestem głodna! Och! To było straszne!" itp, itd...

Myślicie, że to wszystko? Nie.. Opisy jej myśli tak się powtarzały, że myślałam, że zwariuję. "Źle się czuję, nie mogę oddychać"... 3 linijki poźniej.. "Nie mogę oddychać, mam ściśnięte gardło bla bla bla.." albo " czuję się przy nim tak swobodnie!" .. parę linijek później "naprawdę się czuję przy nim swobodnie! i tak komfortowo! Przy nikim się tak nigdy nie czułam!"... Tylko głową walnąć o ścianę... rozumiem jak powie to raz.. ale nie w każdym rozdziale... Dodatkowo jej niezdecydowanie Ugh! Całą książkę, go kocha i uwielbia, ba, wyznaje mu miłość! A gdy on to robi? "Sorry... nie możemy być razem.".. Sami wyciągnijcie wnioski.

Niestety nie polecam. Jest sto razy więcej sto razy lepszych książek. Szukajcie innych!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zmierzch

Nie zachwyciła mnie, ale też miała w sobie coś takiego, że człowiek wracał do czytania. Intryga taka sobie, klimat taki sobie, a jednak potrafiłem każ...

zgłoś błąd zgłoś błąd