7,19 (80 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
9
8
12
7
30
6
15
5
3
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
język
polski
dodał
Wkp

Jakub Wędrowycz – jedna z najbarwniejszych postaci w polskiej literaturze fantastycznej. Teraz znakomita opowieść autorstwa Andrzeja Pilipiuka dostępna jest również w wersji audio. W serii ukazało się już kilka tomów – oprócz prezentowanych tu „Kronik...” słuchacze mogą sięgnąć również po „Wieszać każdy może”, „Weźmisz czarno kure” oraz „Czarownika Iwanowa”. Wszystkie audiobooki ukazały się w...

Jakub Wędrowycz – jedna z najbarwniejszych postaci w polskiej literaturze fantastycznej. Teraz znakomita opowieść autorstwa Andrzeja Pilipiuka dostępna jest również w wersji audio.
W serii ukazało się już kilka tomów – oprócz prezentowanych tu „Kronik...” słuchacze mogą sięgnąć również po „Wieszać każdy może”, „Weźmisz czarno kure” oraz „Czarownika Iwanowa”.
Wszystkie audiobooki ukazały się w świetnej interpretacji Grzegorza Pawlaka.
Zarówno „Kroniki Jakuba Wędrowycza”, jak i pozostałe części cyklu to pomysłowa, niezwykle zabawna historia „najlepszego cywilnego egzorcysty w kraju”.
Choć Wędrowycz wcale nie sprawia wrażenia eksperta w jakiejkolwiek dziedzinie, dla wielu może okazać się ostatnim ratunkiem. Czytelnicy i słuchacze uwielbiają opowieści, w których Wędrowycz nie tylko ratuje z opresji tych, którzy się do niego zwracają, ale również snuje swoje historie i rozmyślania. Trochę filozofii, trochę pragmatyzmu, a w efekcie znakomity audiobook.
Nagranie „Kroniki Jakuba Wędrowycza” to doskonałe połączenie fantastyki i humoru. Opowiedziana lekkim językiem seria zyskuje wciąż nowych fanów, a tytułowy Wędrowycz to dziś jedna z najbardziej lubianych postaci z książek Pilipiuka.

Po „Weselu w Atomicach” Mrożka niełatwo jest ulokować się na serio, a i na wesoło w Tu i Teraz. Andrzej Pilipiuk jest chlubnym wyjątkiem, który nie przestraszył się starcia ze skrzeczącą rzeczywistością. Stworzył postać filozofa, chwilami oscylującego w stronę menela, dziwaka i geniusza, rycerza i dowcipnisia, Polaka-Który-Potrafi, i Polaka, któremu się chce. Do tego szlachetnego altruisty, który za trudy dla świata chce tylko dobrego słowa. I dobrego trunku. Z przewagą mocnego. Trunku.
Eugeniusz Dębski

 

źródło opisu: http://static.audioteka.com/pl/images/products/and...(?)

źródło okładki: http://static.audioteka.com/pl/images/products/and...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (16794)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2588
onika | 2014-10-15
Przeczytana: październik 2014

Spotkanie z Jakubem W. było powalające niczym solidny łyk jagodowej pryty. W obu przypadkach nie do końca wiedziałam, co robię, następnie byłam w dużym szoku, że to zrobiłam, chwilę później dotarło do mnie, że po pierwsze: towar moc przepisową posiada, po drugie: wcale nie jest taki zły, po trzecie: „No dlaczego tak długo nie chciałam się przekonać, żeby spróbować?!” O ile jednak koneserką taniego wina nie zostałam i nie zostanę (jednak posmak siarki nazbyt wyraźny jest, a i jedyny właściwy sposób konsumpcji tego napoju (pod paznokieć), jest dla mnie nie do przyjęcia), to na pewno sięgnę po kolejne tomy przygód Wędrowycza.

Co tu dużo mówić – po prostu lubię ten typ humoru, jaki prezentuje Andrzej Pilipiuk opisując przygody nieustraszonego egzorcysty-amatora. No i sam Jakub bardzo przypadł mi do gustu: ma swój cokolwiek wątpliwy kodeks honorowy, całym sercem oddaje się swojemu hobby jakim jest bimber (i czyni to dogłębnie: od produkcji przez spożycie i raczenie nim wszystkich...

książek: 26247

Ale się uśmiałam. Gadające prosiaki...nowa wersja bajki o Czerwonym Kapturku.
Książka "Kroniki Jakuba Wędrowycza" to niezły miszmasz. Mamy tu różne historie.Wyobraźcie sobie,że nasz egzorcysta jest ojcem i dziadkiem. Co dla mnie było nie do pojęcia.
Jest to jednak wspaniała rozrywka, lektura łatwa i przyjemna. Na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu, ale tak to już jest. Ja jestem zachwycona i zamierzam sięgnąć po dalsze części niesamowitych opowieści o Jakubie.

książek: 1447
Arek | 2015-02-20
Przeczytana: 18 lutego 2015

"Kroniki Jakuba Wędrowycza" to opowiadania które rozpoczynają serię przygód sławnego egzorcysty, bimbrownika i pasożyta społecznego którego nazwiskiem, nazwano cykl.
Są one śmieszne, bo gdyby przestały być śmieszne stałyby się straszne. Momentami takie są. Mamy tu ukazaną w krzywym zwierciadle Polskę, polaków, szczególnie nasze wady, słabości i to co nas w nas samych śmieszy. Okazuje się że nasze głowy są mocniejsze od ruskich, że najlepszym piwem jest perła, oszukujemy ile wlezie, jesteśmy przesądni, nietolerancyjni nawet wobec zmarłych, których trzeba przebić kołkiem osikowym by odwrócić desakrację, jesteśmy agresywni, po coś w końcu używamy pepeszy i wiele innych faktów o nas świadczy.
Moim zdaniem Andrzej Pilipiuk jest dobrym pisarzem, czyta się go lekko, szybko, można się uśmiać po pachy, i jego opowiadania wciągają. Do tego pierwsza część kronik jest pisana zwięźle, dynamicznie i po prostu dobrze.
Moja ocena to 8/10.

książek: 590
pablo | 2010-08-16
Przeczytana: 16 sierpnia 2010

Wełniany kabot, czapa podbita futrem, nieokreślone gacie, rozlazłe gumofilce, widły w łapach i mętne kaprawe spojrzenie. Oto co spotyka potencjalnego czytelnika, kiedy w księgarni weźmie do ręki „Kroniki Jakuba Wędrowycza” pióra Andrzeja Pilipiuka. Czy można mi się dziwić, że dotąd nie przeczytałem jeszcze tej pozycji? Odwracam książkę w dłoni a tam bije mnie w oczy „Trumny używane – hurt, detal, niedrogo.”

Książka jest zbiorem 12 opowiadań, których głównym bohaterem jest tytułowy Jakub czyli zapity, około 80-cio letni żul, zamieszkujący wieś Wojsławice gdzieś w Polsce. Przypadkiem tak się składa, że ów „bohater” (cudzysłów można by, zważywszy na jego niektóre dokonania pominąć, jednak już motywy kierujące działaniami Wędrowycza zmusiły mnie by go wstawić) jest wyjątkowo skutecznym „egzorcystą” (dlaczego i tutaj wstawiłem cudzysłów tego nie wyjawię, ponieważ w sumie sam nie wiem co mną kierowało). Akcja opowiadań toczy się wokół owego "bohatera" i jego niebywale odważnych...

książek: 0
| 2010-08-01
Na półkach: Przeczytane

W mojej osobistej hierarchii rzeczy, których pojąć nie podobna, wysokie miejsce znajduje fenomen popularności Andrzeja Pilipiuka, pisarza, który na stałe wkroczył do kanonu polskiej fantastyki. Czytając Kroniki Jakuba Wędrowycza, bodaj najbardziej znaną pozycję w dorobku twórcy, bezskutecznie próbuję dociec przyczyn tego zjawiska.
Kroniki to tom luźno ze sobą powiązanych opowiadań, przedstawiających przygody nieokrzesanego i średnio rozgarniętego wiejskiego egzorcysty. Wędrowycz wiedzie samotnicze życie we wsi Wojsławice. Na co dzień zajmuje się intensywnie pędzeniem i degustacją bimbru, zaś w wolnych chwilach przepędza duchy, toczy boje z lokalną społecznością i chandryczy się z policją.
Opowiadania nie należą do długich. Historia często kończy się, zanim akcja zdąży się na dobre zawiązać, pozostawiając nie tyle niedosyt, co uczucie dezorientacji. Jak to? To punkt kulminacyjny już był?
Te opowiadania, w których autorowi udaje się poprowadzić wątek nieco dłużej (np....

książek: 916
Alicja | 2015-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2015

Moje pierwsze spotkanie z Andrzejem Pilipiukiem okazało się całkiem przyjemne.W swojej kronice opowiedział przekomiczną i przezabawną historię życia męskiej społeczności wsi Wosławice.Ich pomysły były nie z tej ziemi, a ich głupota powalająca.No i ich lider Jakub Wędrowycz osiemdziesięciolatek ze złotymi zębami, niechodzącym zegarkiem, w stałym znoszonym zestawie ubrań, gumofilcami połatanymi drutem cierpiący na wodowstręt. Wioskowy przygłup czy geniusz? Wszechstronny specjalista, najlepszy cywilny egzorcysta,czy obłąkany alkoholik i socjopata łamiący nagminnie prawo? Naciągacz i hochsztapler czy obrońca niewinnych? Bohater nieustannie pakuje się w kłopoty, przeżywa wiele niebezpieczeństw , z których po krótszym i dłuższym czasie udaje mu się wyjść obronną ręką.A wszystko to w oparach hektolitrów bimbru i piwa "Perły", które rozjaśniały mroki jego umysłu.Postać wzbudzająca sympatię, choć wiele jego działań może się nie podobać, a już nie wspomnę o zgodności z prawem.Niesamowite...

książek: 509
Marcin | 2015-02-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 03 lutego 2015

Na początku całkowicie nie wiedziałem czego sie spodziewać po Pilipiuku i jego bohaterze, a pierwsze z kilku opowiadań nie wyjaśniło mi nic. Jednak kolejne pokazały prawdziwego Jakuba Wędrowycza. Specyficzne poczucie humoru Pilipiuka przypadło mi do gustu. Czytając cały czas śmiałem sie pod nosem. Uważam że Wędrowycz do sie lubić :-)

książek: 895
Michał | 2010-11-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jakoś nie leży mi ta książka. Czytając miałem wrażenie jakby napisał ją piętnastolatek, który na siłę próbuje pokazać, że równy z niego gość i uzmysłowić wszystkim ile to on ma poczucia humoru.Tego typu żartów nie trawię i teksty o potrawach z psów, żulerce i piciu wina, które w założeniu autora miały być zabawne u mnie wzbudzały zażenowanie. Część opowiadań kończy się zanim się na dobre zacznie; takie zapchajdziury zwiększające objętość książki. Fantastyki tam jak na lekarstwo. Z początku miałem dać 1 gwiazdkę ale dorzuciłem kolejną za wydanie Fabryki Słów. To jednak takie szukanie plusów na siłę i raczej chęć wytłumaczenia się przed sobą z wydania pieniędzy :)

książek: 959
Shimik | 2015-07-22
Na półkach: Przeczytane

Pilipiuk psia twoja mać! Historyjki o Jakubie jeszcze w porządku ale książka kucharska to eee... szkoda słów. Przygody Jakuba są zabawne i przyjemnie się je czyta:)
Bohater jest pijakiem i wiecznie chleje spirytus, po którym ma różne zwidy. Z tego wynikają różne zabawne sytuacje:)

książek: 1068
Eleckra | 2017-08-02
Na półkach: 2017, Przeczytane, Niedoczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2017

Spróbowałam. Liczy się. Przeczytałam 30 stron. Nie podeszło. Trudno. Nie mogę powiedzieć, że liczyłam na więcej.

Andrzej Pilipiuk zalicza się do autorów słynnych i chwalonych. Bardzo słynnych i bardzo chwalonych. Czyli takich, którzy w przypadku fantastyki mi się z zasady nie podobają. Nie lubię Sapkowskiego, Tolkien mnie męczy, Martin mi się dłuży, wszelkie Maas, Roth, Collins, Clare itd. tylko irytują... Do tej pory z zasady wyłamał się tylko Sanderson. Sądząc po "Jakubie Wędrowyczu" Pilipiuk do niego nie dołączy.

Powieść (na ile mogłam się zorientować po tych 30 stronach) jest karykaturą Polski i Polaków, wykorzystującą stereotypy z nami związane. Z założenia miało to być śmieszne. Dla mnie było raczej niesmaczne. Nie złe, obraźliwe, czy pozbawione wyczucia. Po prostu przesadzone, przez co budzące niechęć. Autor nie trafił w moje poczucie humoru a jako, że powieść przede wszystkim miała budzić śmiech darowałam sobie kontynuacje jej. Nie jestem pewna jaki cel przyświecał...

zobacz kolejne z 16784 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd