Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość, seks i serce

Seria: Psychologia na Co Dzień
Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co
7,6 (45 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
12
7
10
6
9
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389763621
liczba stron
256
język
polski

Choroby serca to zabójca numer jeden w Ameryce. Autor udowadnia, że mogą one być połączone z problemami, jakie ludzie miewają z miłością i życiem seksualnym. Dr. Alexander Lowen tłumaczy jak bardzo emocje objawiają się fizycznie, nawet w sposobie, w ...

 

Brak materiałów.
książek: 142
Aurora | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane, Wyzwanie 2017

To jest jedna z tych książek, które trzeba przeczytać, które zmieniają życie i - jak ktoś napisał niżej - czasem to życie ratują.
To jest książka, którą czytałam ponad rok, bo była tak trudna. Potrzebowałam czasu, aby przyswoić i zaakceptować wszystkie poznawane treści. Jest jednocześnie ciężka i lekka, zniewalająca i wyzwalająca. Jeśli znasz, tylko ze słyszenia, teorie o ego i superego, instynkcie śmierci, podświadomej miłości do rodzica - to z książki dowiesz się, jak ważne są te pojęcia w naszym życiu. I jak istotne jest pozostawanie w kontakcie z własnymi emocjami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Karaluchy

Zakończenie mało przewidywalne. Druga część tak samo dobra jak pierwsza. Harry Hole zadziwia mnie coraz większą chęcią samodestrukcji. Praca go wykańc...

zgłoś błąd zgłoś błąd