Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Gdy mrok zapada

Tłumaczenie: Karolina Drozdowska
Cykl: William Wisting (tom 0.5) | Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,65 (247 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
10
8
31
7
83
6
70
5
31
4
6
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Når det mørkner
data wydania
ISBN
9788364846922
liczba stron
206
język
polski
dodała
Ag2S

Poznaj młodego Williama Wistinga! Stavern 1983: Zbliża się Boże Narodzenie, z nieba sypie śnieg. Willia Wisting jest świeżo upieczonym tatą bliźniaków i jeszcze nieopierzonym, ambitnym posterunkowym. Podczas brutalnego napadu ląduje nagle w centrum dramatycznych wydarzeń, ale śledztwo przejmują od niego bardziej doświadczeni funkcjonariusze. Koleżeńska przysługa naprowadza go jednak na ślad...

Poznaj młodego Williama Wistinga!

Stavern 1983: Zbliża się Boże Narodzenie, z nieba sypie śnieg. Willia Wisting jest świeżo upieczonym tatą bliźniaków i jeszcze nieopierzonym, ambitnym posterunkowym. Podczas brutalnego napadu ląduje nagle w centrum dramatycznych wydarzeń, ale śledztwo przejmują od niego bardziej doświadczeni funkcjonariusze. Koleżeńska przysługa naprowadza go jednak na ślad innego przestępstwa. Zabójstwa nie tylko jak na razie niewyjaśnionego, ale najprawdopodobniej nawet nieodkrytego. W walącej się stodole stoi stare auto z dziurami po kulach. Wiele wskazuje na to, że jego kierowca nie uszedł ze strzelaniny z życiem. Ta sprawa ukształtuje Williama Wistinga jako policjanta i da mu wiedzę, która będzie mu już zawsze towarzyszyć
na drodze kariery: Młodzi idą w przodków ślad.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (645)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 272
Paco | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2017

Czeredy ofiar – nieestetyczne.
Umrzyków brak - to wprost komiczne.
Na kryminału zerkając strony, nie spodziewamy się, że to androny.
Nie czyhamy, by prześledzić, co Ingrid na obiad ugotowała.
Ani, by wykonać ekspertyzę, czy Ingrid się wyspała.
A nawet, w celu analizy, mrożącego krew w żyłach zatrzymania starszej pani, która zygzakiem jechała.
Nie sondujemy, dlaczego bliźniaki zrobiły się senne.
I czy jak wstaną, ich uśmiechy będą promienne.
Nie rozgryzamy, budzącego grozę rzutu śnieżynką, co nikczemnym wybiciem szyby skutkowało.
I dlaczego na firmowym spotkaniu opłatkowym, dwóch gości w zęby dostało.
Nie spekulujemy, by zgłębić paraliżujący zmysły obraz faceta wstawionego.
A do tego, okropność – śpiącego.
Cienizna panie Horst. Przypalił Pan ten tost.
Od dobrej sensacji leży to parę wiorst.
Bliźniaki są słodkie, Ingrid wspaniała, aczkolwiek ojciec i mąż daje ciała.
Gloryfikacja wszystkiego co skandynawskie przypomina mi dania jarskie.
Świeże sałatki, ruskie pierogi, makaron z...

książek: 1320
awiola | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 stycznia 2017

"Równowaga pomiędzy siłą, którą miała policja, a zagrożeniem związanym z przestępczością była wyraźnie zachwiana, i to na niekorzyść stróżów prawa".



Przyzwyczaiłam się już do tego, że seria z Williamem Wistingiem wydawana jest w naszym kraju w niedającym się zrozumieć układzie chronologicznym, który niestety nie ułatwia mi zgłębiania całej warstwy obyczajowej dotyczącej życia prywatnego detektywa. Po raz pierwszy jednak mogę pochwalić wydawnictwo za zaburzenie właściwej kolejności wydań, gdyż ten swoisty prequel do całej serii dostarczył mi niezbędnej wiedzy służącej do wielowymiarowej kreacji sylwetki mojego ulubionego norweskiego policjanta.

Jørn Lier Horst to norweski pisarz i dramaturg, który do września 2013 r. pełnił funkcję szefa wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Studiował trzy kierunki studiów – kryminologię, filozofię i psychologię. Od 2012 r. wydaje powieści kryminalne dla młodszych czytelników, zwane serią CLUE, mieszka obecnie w Stavern. "Gdy mrok...

książek: 871
Magnis | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane, Kryminał
Przeczytana: 18 lipca 2017

Dwie książki Jørn Lier Horsta, które miałem przyjemność czytać wypadły bardzo dobrze. Dokładne ukazanie pracy policji, nakreślone tło obyczajowe i zagadka kryminalna to walory Szumowin oraz Jaskiniowca. Dlatego zabrałem się za kolejną część przygód Williama Wistinga z nadzieją dostania również ciekawej historii kryminalnej. Gdy mrok zapada to podróż do czasów młodości bohatera i próba przedstawienia pierwszego zadania jakie się podjął.
William Wisting zazwyczaj patroluje ulice w poszukiwaniu przestępców, ale marzy mu się kariera śledczego. Za sprawa znajomego chcącego nabyć stary samochód ukryty w stodole wpada na trop zagadki z przeszłości. Postanawia poprowadzić własne śledztwo w tej sprawie i spróbować odkryć prawdę.
Tak pokrótce nie zdradzając za wiele można przybliżyć początek. Akcję osadzono w czasach zbliżających się świąt, gdzie pełno śniegu i świątecznego klimatu współgra z tajemnica skrywaną w przeszłości. Podobało mi się tło obyczajowe nakreślone przez autora...

książek: 469
Krzysztof | 2017-01-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Gdy mrok zapada to według chronologii serii, jedenasty tom i być może jednorazowy strzał lub pomysł, aby odświeżyć postać Williama Wistinga. Efekt jest przeciętny. Książka jest krótka, nie ma prawdziwego śledztwa, nie ma ofiar i brak tu jakiejkolwiek akcji. Pomysł na osadzenie akcji w latach młodości bohatera, który nigdy nie grzeszył charyzmą i osobowością nie wypalił. Intryga szwankuje. Wątek z podwójnym napadem i tajemniczym autem ukrytym w starej stodole, nie jest szczególnie zajmujący. Dobrze, że całość można pochłonąć w dwie godziny. Horst jest dobrym pisarzem, ale sprawdza się w dłuższej formie. Kogo interesuje życie zawodowe bohatera połączone ze sprawą prowadzoną po godzinach, jeszcze tak mało spektakularną czy emocjonującą. Gdy mrok zapada można przeczytać, bo nie jest to bardzo zła książka. Autor ma warsztat, a jako były policjant zna się na robocie, ale nie musi raczyć nas takimi krótkimi fabułami. Pozostaje czekać, aż wydane zostaną tomy przed Szumowinami i obserwować...

książek: 658
Kruczoczarnyblond | 2017-03-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 30 marca 2017

Jak na taką objętość strasznie mi się dłużyła. Nie umiałam przysiąść i jej po prostu dokończyć. Dobra książka Horsta, ale nic poza tym. Technicznie nie mam nic do zarzucenia, ale jakoś nie wciągnęła mnie ta historia. Cofamy się w czasie i dowiadujemy się o tym, jak pan Wisting został śledczym i to jest w sumie największy plus tej historii, dla osób które śledzą losy detektywa.

książek: 410
Jeżynka | 2017-05-05
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 30 kwietnia 2017

Parafrazując znane porzekadło mogę śmiało powiedzieć że książki Horsta są dla mnie jak pudełko czekoladek: nigdy nie wiem na co trafię.
Dawno już nie spotkałam autora który pisałby by tak nierówno. Istna sinusoida.

"Gdy mrok zapada" to niespełna 200 stronicowa powieść gdzie poznajemy początki pracy Williama Wistinga i jego pierwsze nieoficjalne śledztwo.
Taki zabieg jest stosowany przez większość pisarzy którzy po wielu tomach serii doprowadzają swoich bohaterów policjantów do śmierci, skrajnego alkoholizmu czy demencji. Nie będę więc marudzić że to odcinanie kuponów od popularności choć w przypadku tej książki odnoszę wrażenie że była pisana trochę "na kolanie" i na siłę.

Jest rok 1983, okres przed Bożym Narodzeniem. William Westing jest szczęśliwym mężem i ojcem bliźniaków. Jest na początku kariery zawodowej o marzy o pracy w wydziale śledczym.
Niespodziewanie natrafia na zagadkę kryminalną sprzed lat na trop której naprowadza go stary, zabytkowy samochód ukryty w stodole....

książek: 1301
Anna | 2017-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2016

Troszkę jednak niedosyt.
Intryga świetna, rozwiązanie wcale nie takie oczywiste. Jak zresztą zwykle u Horsta.
Tylko po co było aż tak daleko cofać się w czasie?
Jekieś takie zbyt cukierkowe to życie Wistinga w młodości, wszystko tak cudownie się układa, bajkowo niemal. Wolę Wistinga dojrzałego, bardziej wiarygodny jest.
Ale Horst to już wyrobiona marka, więc jeśli ktoś się waha, to zaręczam, że warto.

książek: 2189
emindflow | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2017

Polscy czytelnicy poznali J.L.Horsta trzy lata temu, kiedy to ni stąd ni zowąd na rynku pojawiła się dziewiąta (!) część serii z komisarzem Wistingiem „Jaskiniowiec”, która z miejsca ulokowała autora w ścisłej czołówce twórców skandynawskiego nurtu powieści kryminalnych. Kolejne lata to nadal niezrozumiała, chaotyczna polityka wydawnicza i kolejne książki zdobywające coraz większą rzeszę fanów.
„Gdy mrok zapada” to ostatnio napisana książka Horsta, która jest swego rodzaju prequelem, gdyż Wisting wraca we wspomnieniach do swojego pierwszego śledztwa sprzed trzydziestu trzech lat.
To trochę inna książka od poprzednich, w porównaniu z nimi to właściwie prawie nowela. Prosta, nawet dość naiwna historia opowiedziana w typowy dla Horsta sposób. Niby żadna rewelacja, ale napisana znakomicie.
Tych którzy poznali już Horsta i jego komisarza zachęcać nie potrzeba, natomiast jeśli ktoś zacznie przygodę z Wistingiem od tej właśnie pozycji, to też błędu nie popełni.
Szkoda byłoby to przegapić.

książek: 253
Justyna | 2017-02-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2017

Najnowsza książka a raczej książeczka, liczy raptem 196 stron Jorna Liera Horsta. To bardzo dobre opowiadanie kryminalne. Autor jak zwykle dość skrupulatnie i autentycznie oddaje codzienną prace policji. Tu poznajemy młodego Wistinga. Jest rok 1983 Line to jeszcze mały szkrab, a Ingrit okazuje się wyrozumiałą żoną i cierpliwą matką. Norwegię opanowuje Bożonarodzeniowa sielanka. Ale wiadomo, zło nigdy nie śpi. William Wisting debiutujący policjant, trafia w samo centrum dość zagadkowych wydarzeń. Które będą miały ogromny wpływ na jego dalszą karierę. Gdy mrok zapada to przede wszystkim bardzo dobra, spójnie opowiedziana historia. Fani twórczości Horsta powinni być zadowoleni. Szkoda tylko, że tak krótko. Stanowczo za krótko. Justyna.ju http://ksiazkinaszapasja.blogspot.com/

książek: 307
Nowalijki | 2016-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 grudnia 2016

Tomasz Radochoński www.nowalijki.blogspot.com
..............................................................

Polski czytelnik powieści Jørna Liera Horsta ma prawo czuć się zdezorientowany. Tak się bowiem złożyło, że seria z komisarzem Williamem Wistingiem wydawana jest u nas niechronologicznie. Z jednej strony nie ma to aż tak dużego znaczenia, gdyż każda nowa sprawa kryminalna to zamknięta całość fabularna. Z drugiej zaś może irytować, bo utrudnia śledzenie wątków obyczajowych, skoncentrowanych wokół Wistinga i jego najbliższych. Nie da się bowiem ukryć, że warstwa obyczajowa jest w serii powieści tak samo istotna, jak kolejne dochodzenia. Za te elementy fabuły bardzo sobie cenię książki Horsta i jestem w stanie przymknąć oko na przeskoki w biografiach poszczególnych postaci. Najnowsza powieść Horsta - Gdy mrok zapada, pojawia się w Polsce raptem kilka tygodni po norweskiej premierze i tym samy zapowiada rychłe uzupełnienie serii o Wistingu o tomy do tej pory w Polsce niewydane....

zobacz kolejne z 635 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd