Książka Roku 2018

Gdy mrok zapada

Tłumaczenie: Karolina Drozdowska
Cykl: William Wisting | Seria: Mroczny zaułek
Wydawnictwo: Smak Słowa
6,61 (393 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
12
8
50
7
136
6
114
5
47
4
12
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Når det mørkner
data wydania
ISBN
9788364846922
liczba stron
206
język
polski
dodała
Ag2S

Poznaj młodego Williama Wistinga! Stavern 1983: Zbliża się Boże Narodzenie, z nieba sypie śnieg. Willia Wisting jest świeżo upieczonym tatą bliźniaków i jeszcze nieopierzonym, ambitnym posterunkowym. Podczas brutalnego napadu ląduje nagle w centrum dramatycznych wydarzeń, ale śledztwo przejmują od niego bardziej doświadczeni funkcjonariusze. Koleżeńska przysługa naprowadza go jednak na ślad...

Poznaj młodego Williama Wistinga!

Stavern 1983: Zbliża się Boże Narodzenie, z nieba sypie śnieg. Willia Wisting jest świeżo upieczonym tatą bliźniaków i jeszcze nieopierzonym, ambitnym posterunkowym. Podczas brutalnego napadu ląduje nagle w centrum dramatycznych wydarzeń, ale śledztwo przejmują od niego bardziej doświadczeni funkcjonariusze. Koleżeńska przysługa naprowadza go jednak na ślad innego przestępstwa. Zabójstwa nie tylko jak na razie niewyjaśnionego, ale najprawdopodobniej nawet nieodkrytego. W walącej się stodole stoi stare auto z dziurami po kulach. Wiele wskazuje na to, że jego kierowca nie uszedł ze strzelaniny z życiem. Ta sprawa ukształtuje Williama Wistinga jako policjanta i da mu wiedzę, która będzie mu już zawsze towarzyszyć
na drodze kariery: Młodzi idą w przodków ślad.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (911)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 294
Paco | 2017-11-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2017

Czeredy ofiar – nieestetyczne.
Umrzyków brak - to wprost komiczne.
Na kryminału zerkając strony, nie spodziewamy się, że to androny.
Nie czyhamy, by prześledzić, co Ingrid na obiad ugotowała.
Ani, by wykonać ekspertyzę, czy Ingrid się wyspała.
A nawet, w celu analizy, mrożącego krew w żyłach zatrzymania starszej pani, która zygzakiem jechała.
Nie sondujemy, dlaczego bliźniaki zrobiły się senne.
I czy jak wstaną, ich uśmiechy będą promienne.
Nie rozgryzamy, budzącego grozę rzutu śnieżynką, co nikczemnym wybiciem szyby skutkowało.
I dlaczego na firmowym spotkaniu opłatkowym, dwóch gości w zęby dostało.
Nie spekulujemy, by zgłębić paraliżujący zmysły obraz faceta wstawionego.
A do tego, okropność – śpiącego.
Cienizna panie Horst. Przypalił Pan ten tost.
Od dobrej sensacji leży to parę wiorst.
Bliźniaki są słodkie, Ingrid wspaniała, aczkolwiek ojciec i mąż daje ciała.
Gloryfikacja wszystkiego co skandynawskie przypomina mi dania jarskie.
Świeże sałatki, ruskie pierogi, makaron z...

książek: 1477
Wioleta Sadowska | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 stycznia 2017

"Równowaga pomiędzy siłą, którą miała policja, a zagrożeniem związanym z przestępczością była wyraźnie zachwiana, i to na niekorzyść stróżów prawa".



Przyzwyczaiłam się już do tego, że seria z Williamem Wistingiem wydawana jest w naszym kraju w niedającym się zrozumieć układzie chronologicznym, który niestety nie ułatwia mi zgłębiania całej warstwy obyczajowej dotyczącej życia prywatnego detektywa. Po raz pierwszy jednak mogę pochwalić wydawnictwo za zaburzenie właściwej kolejności wydań, gdyż ten swoisty prequel do całej serii dostarczył mi niezbędnej wiedzy służącej do wielowymiarowej kreacji sylwetki mojego ulubionego norweskiego policjanta.

Jørn Lier Horst to norweski pisarz i dramaturg, który do września 2013 r. pełnił funkcję szefa wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Studiował trzy kierunki studiów – kryminologię, filozofię i psychologię. Od 2012 r. wydaje powieści kryminalne dla młodszych czytelników, zwane serią CLUE, mieszka obecnie w Stavern. "Gdy mrok...

książek: 4389
Eli1605 | 2019-01-26
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2019

Wygląda na to, że polubiłam prozę Pana Horsta. " Gdy zapada zmrok" to książka opowiadająca o narodzinach nowego śledczego, Williama Wistinga. Mało tu jeszcze pracy śledczej, zagadek kryminalnych ale to z pewnością zapowiedź nowej serii, którą z przyjemnością przeczytam. Poza tym podobała mi się w tej pozycji postać Ingrid Wisting, która rozumie męża i sens jago pracy. Kobiety, które wiążą swoje życie z policjantami powinny tak jak ona zdawać sobie sprawę z charakteru pracy partnerów i ich w tym wspierać. Ale łatwo mi się mówi, nie miałam w życiu takiego problemu.

książek: 1032
Magnis | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane, Kryminał
Przeczytana: 18 lipca 2017

Dwie książki Jørn Lier Horsta, które miałem przyjemność czytać wypadły bardzo dobrze. Dokładne ukazanie pracy policji, nakreślone tło obyczajowe i zagadka kryminalna to walory Szumowin oraz Jaskiniowca. Dlatego zabrałem się za kolejną część przygód Williama Wistinga z nadzieją dostania również ciekawej historii kryminalnej. Gdy mrok zapada to podróż do czasów młodości bohatera i próba przedstawienia pierwszego zadania jakie się podjął.
William Wisting zazwyczaj patroluje ulice w poszukiwaniu przestępców, ale marzy mu się kariera śledczego. Za sprawa znajomego chcącego nabyć stary samochód ukryty w stodole wpada na trop zagadki z przeszłości. Postanawia poprowadzić własne śledztwo w tej sprawie i spróbować odkryć prawdę.
Tak pokrótce nie zdradzając za wiele można przybliżyć początek. Akcję osadzono w czasach zbliżających się świąt, gdzie pełno śniegu i świątecznego klimatu współgra z tajemnica skrywaną w przeszłości. Podobało mi się tło obyczajowe nakreślone przez autora...

książek: 3342
filozof | 2018-08-03
Na półkach: Przeczytane

Okładka
ładny domek

skąd

biblioteka

fabuła
Młode lata Wistinga,Kto zabił człowieka w samochodzie.,

Moja opinia

Każdy,miał swój początek.Wisting też.
Książka,nie jest według mnie wybitna.
Brakowało mi,większej sensacji i akcji.
To co dostałem oceniam na dobrą ocenę.

książek: 1555
deana | 2018-07-03
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2018

William Wisting jest początkującym policjantem. Próbuje radzić sobie łącząc trudy świeżaka w zawodzie z rolą młodego ojca. Instynkt pcha go jednak ku roli prawdziwego śledczego. Przypadek sprawia, że trafia na trop tajemniczej sprawy sprzed prawie sześćdziesięciu lat. W zapomnianej, nieużywanej stodole jest ukryte porzucone auto. Nikt nie wie do kogo należy oraz że jego historia skrywa mroczny sekret.

,,Gdy zapada zmrok" to moje pierwsze spotkanie z kryminałami J.L. Horsta. Pierwsze ale całkiem satysfakcjonujące. Prosta, pełna zagadek fabuła, oparta na dwóch zagadkach, które dzieli spory szmat czasu. A do tego nieopierzony policjant, który dopiero się uczy. Nie zdoła on uniknąć błędów i wpadek ale upór, dociekliwość i wrodzony instynkt doprowadzą go w końcu do rozwiązania sprawy oraz poznania skrywanej prawdy.

Ogromny plusem, przynajmniej dla mnie, jest kreacja bohatera. Nie jest to schematyczny sterany życiem, cyniczny i zgorzkniały śledczy ale typowy świeżak, który braki w...

książek: 728
Kruczoczarnyblond | 2017-03-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 30 marca 2017

Jak na taką objętość strasznie mi się dłużyła. Nie umiałam przysiąść i jej po prostu dokończyć. Dobra książka Horsta, ale nic poza tym. Technicznie nie mam nic do zarzucenia, ale jakoś nie wciągnęła mnie ta historia. Cofamy się w czasie i dowiadujemy się o tym, jak pan Wisting został śledczym i to jest w sumie największy plus tej historii, dla osób które śledzą losy detektywa.

książek: 469
Krzysztof | 2017-01-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Gdy mrok zapada to według chronologii serii, jedenasty tom i być może jednorazowy strzał lub pomysł, aby odświeżyć postać Williama Wistinga. Efekt jest przeciętny. Książka jest krótka, nie ma prawdziwego śledztwa, nie ma ofiar i brak tu jakiejkolwiek akcji. Pomysł na osadzenie akcji w latach młodości bohatera, który nigdy nie grzeszył charyzmą i osobowością nie wypalił. Intryga szwankuje. Wątek z podwójnym napadem i tajemniczym autem ukrytym w starej stodole, nie jest szczególnie zajmujący. Dobrze, że całość można pochłonąć w dwie godziny. Horst jest dobrym pisarzem, ale sprawdza się w dłuższej formie. Kogo interesuje życie zawodowe bohatera połączone ze sprawą prowadzoną po godzinach, jeszcze tak mało spektakularną czy emocjonującą. Gdy mrok zapada można przeczytać, bo nie jest to bardzo zła książka. Autor ma warsztat, a jako były policjant zna się na robocie, ale nie musi raczyć nas takimi krótkimi fabułami. Pozostaje czekać, aż wydane zostaną tomy przed Szumowinami i obserwować...

książek: 596
Jeżynka | 2017-05-05
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 30 kwietnia 2017

Parafrazując znane porzekadło mogę śmiało powiedzieć że książki Horsta są dla mnie jak pudełko czekoladek: nigdy nie wiem na co trafię.
Dawno już nie spotkałam autora który pisałby by tak nierówno. Istna sinusoida.

"Gdy mrok zapada" to niespełna 200 stronicowa powieść gdzie poznajemy początki pracy Williama Wistinga i jego pierwsze nieoficjalne śledztwo.
Taki zabieg jest stosowany przez większość pisarzy którzy po wielu tomach serii doprowadzają swoich bohaterów policjantów do śmierci, skrajnego alkoholizmu czy demencji. Nie będę więc marudzić że to odcinanie kuponów od popularności choć w przypadku tej książki odnoszę wrażenie że była pisana trochę "na kolanie" i na siłę.

Jest rok 1983, okres przed Bożym Narodzeniem. William Westing jest szczęśliwym mężem i ojcem bliźniaków. Jest na początku kariery zawodowej o marzy o pracy w wydziale śledczym.
Niespodziewanie natrafia na zagadkę kryminalną sprzed lat na trop której naprowadza go stary, zabytkowy samochód ukryty w stodole....

książek: 1357
Anna | 2017-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2016

Troszkę jednak niedosyt.
Intryga świetna, rozwiązanie wcale nie takie oczywiste. Jak zresztą zwykle u Horsta.
Tylko po co było aż tak daleko cofać się w czasie?
Jekieś takie zbyt cukierkowe to życie Wistinga w młodości, wszystko tak cudownie się układa, bajkowo niemal. Wolę Wistinga dojrzałego, bardziej wiarygodny jest.
Ale Horst to już wyrobiona marka, więc jeśli ktoś się waha, to zaręczam, że warto.

zobacz kolejne z 901 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd