Królobójczyni

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Cykl: Łowczyni (tom 2)
Wydawnictwo: Jaguar
7,07 (171 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
13
8
33
7
67
6
30
5
13
4
6
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The King Slayer
data wydania
ISBN
9788376865034
liczba stron
396
słowa kluczowe
fantastyka, wiedźmy, ya, romans, magia
język
polski
dodała
Nowe Horyzonty

Elizabeth Grey przebywa w magicznie chronionej miejscowości Harrow, starając się ukryć przed uzurpatorem Anglii, który wyznaczył nagrodę za jej głowę. Po ostatnim spotkaniu z Elizabeth Lord Blackwell pragnie większej władzy i przygotowuje się do wojny z czarownicami i czarownikami, którzy stali się sojusznikami Elizabeth. Po utracie źródła swojej mocy Elizabeth jest wyczerpana fizycznie i...

Elizabeth Grey przebywa w magicznie chronionej miejscowości Harrow, starając się ukryć przed uzurpatorem Anglii, który wyznaczył nagrodę za jej głowę. Po ostatnim spotkaniu z Elizabeth Lord Blackwell pragnie większej władzy i przygotowuje się do wojny z czarownicami i czarownikami, którzy stali się sojusznikami Elizabeth.
Po utracie źródła swojej mocy Elizabeth jest wyczerpana fizycznie i psychicznie. Wojna zawsze wiąże się z poświęceniem oraz zatarciem granic pomiędzy dobrem i złem. Teraz dziewczyna musi zdecydować jak daleko jest w stanie posunąć się by ocalić tych, których kocha.

 

źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/krolobojczyni/

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/krolobojczyni/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-05-08
Przeczytana: 08 maja 2017

Recenzja może zawierać spoilery do pierwszej części

Mimo iż, Elizabeth Gray, zyskała nowych przyjaciół w świecie czarowników, większość i tak widzi w niej zagrożenie – w końcu jeszcze nie dawno na nich polowała. Dlatego staje przed radą, czy warto jej ufać, czy będzie to dla niej zgubne. Aby to uzyskać Elizabeth musi zabić jej dawnego mistrza, Blackwella, który planuje wojnę z czarownikami. Zadanie jest o tyle trudniejsze, że bohaterka przekazała swoje znamię jej ukochanemu Johnowi, który przez jego posiadanie, zaczyna się zmieniać.

Książka wciągnęła mnie mniej niż poprzedni tom, aczkolwiek i tak mnie uwiodła. Styl pisania pani Boecker, mimo iż prosty, to jednak opisy są chyba największą zaletą książki. Nie są one tak rozbudowane, aby zajmowały trzy czwarte rozdziału, aczkolwiek są zbudowane w taki sposób, abyśmy przenosili się wir walki.
Tak jak w pierwszej części główna bohaterka była naprawdę niezła, polubiłam ją, to w tym tomie była dość męcząca.
„Wstyd mi za swoje dąsy, lecz nie do tego stopnia, by przepraszać.”
„Już mam powiedzieć, że lepiej będzie jak pójdę. Ale – jak zawsze, gdy zostaję, mimo iż wiem, że powinnam iść – nie wychodzę.”
„Współczuje mi, a nie znam większego upokorzenia niż cudze współczucie.”
„Wsuwam się w pustą ławkę – wszystkie są puste – (…)”
To tylko kilka przykładów głębszych przemyśleń Elizabeth, których po prostu nie mogłam ominąć w tej recenzji.
W trakcie historii poznajemy też Malcolma, władcę, który, bodajże, był wcześniej tylko wspomniany. Dowiadujemy się więcej o tym, jakim był królem, przed rządami Blackwella, oraz zagłębiamy się w stosunki jego i Elizabeth. Tak, jak na początku myślałam, że Malcolm jest typowym, okrutnym władcą, z którym trzeba walczyć i który wykorzystał biedną, młodą łowczynię to, gdy poznałam okazał się być naprawdę świetnym bohaterem i nawet dobrym człowiekiem. Zaliczył się też do grona moich ulubionych bohaterów serii. Niestety, zabrakło mi George’a, którego bardzo polubiłam. Pojawił się tylko na chwilę na początku i pod koniec.
Nadal nie lubię związku Elizabeth i Johna, a jest go w tej części naprawdę dużo i bardzo się rozwija. Słyszałam, jak w mojej głowie coś krzyczy: „Nie! Nie róbcie tego! To jest złe!”, gdyż jest to chyba jeden z moich najmniej lubianych książkowych związków.
Szokujące było zachowanie Johna, które zmieniło się pod wpływem znamienia, otrzymanego przez Elizabeth. Ten słodki, lekko bezbronny uzdrowiciel stał się nadpobudliwym i groźnym wojownikiem. Aż mi się smutno robiło, mimo iż, troszkę się powtarzam, nie kibicuję im, to jego teksty do dziewczyny były naprawdę bolesne. Co nie zmienia faktu, iż ona w kilku sytuacjach też nie postąpiła, moim zdaniem, słusznie.
W pierwszym tomie dzieje się chyba więcej, ponieważ widzimy Elizabeth jeszcze jako łowczynie, w więzieniu, jej uratowanie i bycie wśród czarowników, zdradę Caleba, a tutaj mamy w większości przygotowanie do wojny i walkę między nimi, a Blackwellem i poddanymi mu łowcami. W połączeniu z bardzo dobrym stylem autorki (który nadal się tu utrzymuje) było to naprawdę fajne, jednakże pierwsza część bardziej przypadła mi do gustu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom

Recenzowałem Danielle Steel “Tatę” z 1989 (5 gwiazdek) oraz “Światła Południa” z 2009 (też 5) i pisałem tam: "....TYPOWE CZYTADŁO! Da...

zgłoś błąd zgłoś błąd