Proces

Tłumaczenie: Bruno Schulz
Seria: Złota Seria
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,2 (14244 ocen i 545 opinii) Zobacz oceny
10
1 151
9
2 485
8
2 603
7
3 919
6
1 937
5
1 179
4
366
3
404
2
86
1
114
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Prozeß
data wydania
ISBN
9788374356374
liczba stron
176
słowa kluczowe
Józef K., proces, absurd,
kategoria
klasyka
język
polski

Proces jest książką niezmiernie ważną, a zarazem niesamowitą i proroczą. Napisana została na początku lat dwudziestych naszego wieku, znakomicie oddaje bezsilność i moralną degradację człowieka w totalnej biurokracji komunizmu i faszyzmu. Ale jej przesłanie jest ogólniejsze: to również doskonała i niezwykle wnikliwa metafora mrocznych związków między ludźmi, jakie rodzą się w każdym...

Proces jest książką niezmiernie ważną, a zarazem niesamowitą i proroczą. Napisana została na początku lat dwudziestych naszego wieku, znakomicie oddaje bezsilność i moralną degradację człowieka w totalnej biurokracji komunizmu i faszyzmu. Ale jej przesłanie jest ogólniejsze: to również doskonała i niezwykle wnikliwa metafora mrocznych związków między ludźmi, jakie rodzą się w każdym hierarchicznym systemie władzy.

 

pokaż więcej

książek: 231
Sambady | 2013-03-09
Na półkach: Przeczytane, 2013, Lit. zagran.
Przeczytana: 09 marca 2013

Wiem, wiem, swoją opinię, nt. powieści Franza Kafki, powinienem rozpocząć od kajania się. Większość moich znajomych, czy też po prostu ludzi z mojego pokolenia, zapoznało się z tymże tekstem, będąc jeszcze w klasach licealnych, i dłubiąc w nosie na lekcjach języka polskiego. Ja, jako że, byłem człowiekiem, który nie rzucał się z motyką na słońce i nie uczęszczał na zajęcia rozszerzone, zostałem pozbawiony możliwości, że wyrażę się niezwykle kolokwialnie, przytulenia do siebie "Procesu". Muszę się jednak przyznać do tego, że do momentu przebrnięcia przez świat zarysowany piórem Kafki, kilka dobrych lat nie mogłem o nim zapomnieć i od czasu do czasu uświadamiałem sobie, że mam poważne braki, jeśli chodzi o znajomość klasycznej już literatury. Grzech ten, mam nadzieję, udało mi się naprawić dnia wczorajszego, kiedy przerzuciłem ostatnią wirtualną stronę "Procesu". Wyłączając czytnik, byłem pod wielkim wrażeniem.

Wrażenie to potęgował fakt, że Franz Kafka posiadał niezwykłą umiejętność (której brakuje obecnie wielu autorom) zainteresowania swojego czytelnika od samego początku przedstawianej przez siebie historii. Dzięki temu, iż pisarz zaimplementował (jeśli komuś z Was nie pasuje użycie tego słowa, przepraszam :)) w swojej powieści mnóstwo niedopowiedzeń, czytelnik ma wielkie pole do popisu, jeśli chodzi o interpretacje danych fragmentów. Mnie, jako że jest to czas na prywatę, najbardziej zafrasował sposób, w jaki Franz Kafka poprowadził linie dialogowe swoich bohaterów. Rozmowy między nimi nigdy nie zawierają w sobie elementów prostolinijności; nawet wtedy, kiedy dyskutują o najprostszych sprawach życiowych, w ich konwersacjach czuć ducha absurdu i niedorzeczności. Myślę, iż ten fakt, to oderwanie od rzeczywistości, powoduje, że powieść jest utrzymana w tonie niemal onirycznym. Bowiem świat przedstawiony przez Franza Kafkę jest tak niedorzeczny, że czytelnik może uznać go za zły sen. Należy, niemniej, pamiętać o tym, iż taka konstrukcja powieści pozwoliła pisarzowi w sposób najbardziej efektywny zakorzenić w swoim czytelniku jej przesłanie. Ta fantasmagoria jest, tak naprawdę, zakamuflowaną krytyką danych instytucji. Uważam, że gdyby autor nie zmuszał swojego czytelnika do myślenia, poprzez użycie struktur hiperbolicznych, książka przeszłaby bez echa przez świat literatury. Byłaby to kolejna historia o antyutopii.

Jedynym minusem powieści Franza Kafki jest to, że nie doczekała się ona swojego zakończenia. Najbardziej irytujące było to w momencie, kiedy najważniejsi bohaterowie przeprowadzali między sobą, moim zdaniem, zdecydowanie najbardziej ciekawą polemikę. Zanim czytelnikowi udało się, że tak powiem, osiągnąć katharsis i doprowadzić się, tym samym, do literackiego orgazmu (użyłem tu tego określenia z tego względu, iż słowo "orgazm" bardzo często funkcjonuje w przestrzeni publicznej, co dla mnie jest niezwykle zabawne :)), Kafka przerywa dyskusję. Wydaje mi się, że nie można winić autora za to, że, z powodu śmiertelnej choroby, nie było mu dane w pełni wychować swojego dziecka. Niemniej, taka sytuacja nie może być dla czytelnika przyjemna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bez mojej zgody

Długo się zastanawiałem co mogę napisać o niniejszej książce. Na pewno pozwala ona wczuć się w poszczególnych bohaterów. Jeśli tylko pozwolisz, nie pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd