Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Diuna

Tłumaczenie: Marek Marszał
Cykl: Kroniki Diuny (tom 1) | Seria: Diuna
Wydawnictwo: Rebis
8,22 (7757 ocen i 546 opinii) Zobacz oceny
10
1 606
9
2 154
8
1 731
7
1 429
6
519
5
188
4
48
3
66
2
9
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dune
data wydania
ISBN
9788373017238
liczba stron
670
język
polski

Inne wydania

Specjalna edycja z opracowaniem graficznym autorstwa Wojciecha Siudmaka. Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu – substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości. Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają swe największe źródło dochodów. Planetę otrzymują w lenno...

Specjalna edycja z opracowaniem graficznym autorstwa Wojciecha Siudmaka.

Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu – substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości. Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają swe największe źródło dochodów. Planetę otrzymują w lenno Atrydzi, ich zaciekli wrogowie. Zwycięstwo księcia Leto Atrydy jest jednak pozorne. Przejęcie planety ukartowano. W odpowiedzi na atak połączonych sił Imperium i Harkonnenów dziedzic rodu Atrydów, Paul - końcowe niemal ogniwo planu eugenicznego Bene Gesserit – staje na czele rdzennych mieszkańców Diuny i wyciąga rękę po imperialny tron.

 

źródło opisu: rebis.com.pl

źródło okładki: rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 221
Hennet778 | 2016-03-08
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 08 marca 2016

Niewątpliwie misternie skonstruowany świat, z całą gamą postaci i intryg fabularnych. Oryginalności i przemyślności nie można autorowi odmówić, dostrzegałem bardzo dużo ciekawych motywów. Niestety jednak nie porwała mnie ta wizja. Być może to po prostu kwestia gustu i styl Herberta do mnie nie przemawia, ale bohaterowie, w szczególności Paul (Muad'dib, Kwisatz Haderach, Lisan al Gaib i co tam jeszcze), przez niemal całą lekturę (może z wyjątkiem samego początku, zanim akcja z Fremenami na dobre się zaczęła) wydawali mi się wyidealizowani i nadęci, a sposób w jaki mówili był patetyczny i nienaturalny.
Rozumiem, że o to w tym chodziło, o przedstawienie rzeczywistości, w której ludzkość przeszła transformację w coś innego, w genetycznie udoskonalonych nadludzi, bardziej posągi niż ludzi z krwi i kości. Tylko przez całą lekturę wyczuwałem w tym jakiś fałsz, zarówno Paul jak i jego matka, a najbardziej Fremeni, wydawali się pozbawieni słabości, perfekcyjni pod względem zarówno fizycznym jak i psychicznym. Przez to nie mogłem się ani z nimi utożsamiać ani za bardzo im współczuć. Paul praktycznie się nie myli, a jeśli już to następuje to tylko ze względu na "zawirowania w korytarzach czasu" albo tym podobne mistyczno-kosmiczne animozje, nie zwykłe ludzkie emocje i mylność osądów. Bohaterowie zdawali się podobni herosom, których sylwetki zostały wydobyte z marmuru, jakby narrator przytaczał mityczną opowieść, a nie to co naprawdę miało miejsce.
Może i to było celem tej historii, ale jeśli tak to nie przemówiło to do mnie. Jak na mój gust forma takiego mitu bardziej pasuje do opowiastki snutej przy ognisku.
Powodowany poszukiwaniem jakiegoś autentyzmu w tej historii, sympatią obdarzyłem Gurneya Hallecka i barona Vladimira Harkonenna. Oni dwaj (no może jeszcze Duncan Idaho, ale on rzadko się pojawiał) mieli dla mnie ludzkie twarze, byli postaciami nieco zagmatwanymi psychologicznie. Spodobały mi się również polityczne knowania, w tym Herbert moim zdaniem jest dobry i ta część fabuły faktycznie całkiem mnie zaintrygowała.
Krótko mówiąc, nigdy nie byłem wielkim fanem science-fiction, ale sądzę, że w tym gatunku da się opowiadać bardzo dobre historie w bardziej ludzkim wymiarze, mniej... odrealnionym. Kosmos Herberta chyba nie jest dla mnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Superpaństwo. Powieść o Europie przyszłości

Z jednej strony ciekawy pomysł. Szczególnie jeden z głownych problemów superpaństwa europejskiego - fala uchodźców z Afryki. Nalezy pamietać, ze ksiąz...

zgłoś błąd zgłoś błąd