Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zespoły napięć

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,67 (1707 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
99
9
184
8
187
7
517
6
321
5
244
4
48
3
85
2
5
1
17
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373378872
liczba stron
148
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Janusz Wiśniewski już w swojej pierwszej bestsellerowej powieści S@motność w Sieci zaprezentował się jako wnikliwy i życzliwy obserwator kobiecej duszy. W zbiorze opowiadań Zespoły napięć opisuje konsekwentnie świat kobiet: uważa, że jest zupełnie inny niż świat mężczyzn. A także lepszy, ciekawszy, bogatszy w przeżycia. Bardziej i częściej wzruszający. I o tych wzruszeniach jest ta...

Janusz Wiśniewski już w swojej pierwszej bestsellerowej powieści S@motność w Sieci zaprezentował się jako wnikliwy i życzliwy obserwator kobiecej duszy. W zbiorze opowiadań Zespoły napięć opisuje konsekwentnie świat kobiet: uważa, że jest zupełnie inny niż świat mężczyzn. A także lepszy, ciekawszy, bogatszy w przeżycia. Bardziej i częściej wzruszający. I o tych wzruszeniach jest ta książka.

Zawartość zbioru:

- Arytmia
- Syndrom przekleństwa Undine
- Anorexia nervosa
- Kochanka
- Noc poślubna
- Menopauza
- Cykle zamknięte

[Prószyński i S-ka, 2004]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 455
muzyczkaxd | 2013-10-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 11 października 2013

Nie przepadam za książkami polskich pisarzy. Jedyne które czytałam były to lektury które w większości okazywały się okropnie nudne, bezsensowne i nieciekawe. Może stąd mój stosunek do naszej literatury. Po raz pierwszy sięgnęłam z własnej właśnie po książkę Janusza Leona Wiśniewskiego który przekonał mnie cytatami które odnalazłam w internecie.
W "Zespołach Napięć" możemy przeczytać siedem historii o miłości, cierpieniu, szczęściu, problemach. Każda z nich różni się od pozostałych co nadaje książce różnorodności. Większość historii miałam łzy w oczach ale tylko na jednej płakałam jak małe dziecko. Dawno nie zdarzyło mi się to przy książce. Mam na myśli "Anorexia Nervosa" po której siedziałam w otępieniu przez piętnaście minut nie mogąc uwierzyć, że to koniec i byłam tak zdruzgotana jej zakończeniem jakby to przydarzyło się nie bohaterce tej historii a mi, chciałam odłożyć książkę i nie tknąć jej więcej bojąc się kolejnego tak silnego przywiązania do bohaterów. "Arytmia", "Kochanka" i "Cykle zamknięte" poruszyły mnie nie mniej i czytając je przez większość miałam łzy w oczach. To jedyny autor jakiego miałam okazję czytać który tak wspaniale potrafi mówić o emocjach międzyludzkich które podobne lub wręcz identyczne na co dzień przeżywa większość z nas. Opisy, nastrój - czytając miałam przed oczami bohaterów owej powieści ale i tak gdzieś w sercu jestem pewna każdy z nas widział swoją drugą połowę.
Była tylko jedna historia na której koniec czekałam i wręcz walczyłam ze sobą by nie przejść dalej. Mówię tutaj o "Nocy Poślubnej". Nie lubię historycznych opowieści. A bohaterka tym co robiła wywołała u mnie tylko złość i rozdrażnienie tak silne, że zastanawiałam się czy po raz kolejny nie odłożyć tej książki.
Sprzeczne emocje, cała masa sprzecznych emocji ale jednak - książka wywołuje niesamowite emocje. Całość jest perfekcyjna. Odczuwamy smutek gdy dzieje się coś czego bardzo nie chcieliśmy, refleksję przede wszystkim przy "Menopauzie", może ktoś tak samo jak ja wściekłość przy "Nocy Poślubnej" ale naprawdę otwarcie stwierdzam, że zostałam przekonana do polskich książek i jestem pewna, ze jeszcze po jakąś sięgnę.
Całość kończy się bardzo spokojnie, jakby autor chciał byśmy zamykając książkę byli wyciszeni,ukojeni ale jednak zapamiętali to co przelał na papier. Dopiero gdy zamknęłam książkę zorientowałam się, że po policzkach spływają mi łzy.
Za to należy się dziesięć gwiazdek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krivoklat

„Krivoklat” to prowadzona w pierwszej osobie opowieść o człowieku niszczącym w muzeach najcenniejsze obrazy. Tytułowy bohater uznany zostaje za psych...

zgłoś błąd zgłoś błąd