Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wiek żelaza

Tłumaczenie: Anna Mysłowska
Wydawnictwo: Znak
6,96 (379 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
45
8
73
7
122
6
56
5
44
4
8
3
11
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Age of Iron
data wydania
ISBN
8324004645
liczba stron
216
język
polski

Umierająca kobieta pisze list do córki. Dokonuje w nim rozliczenia z własnym życiem oraz z rzeczywistością, w której nie ma miejsca dla ludzi starych i pokrzywdzonych. Z każdą linijką narasta rozczarowanie osoby pragnącej czegoś więcej niż dogorywanie u boku kalekiego kloszarda. Matka pozostawia córce bolesne świadectwo ludzi wykluczonych. "Wiek żelaza" jest dogasającym wołaniem o miłość. To...

Umierająca kobieta pisze list do córki. Dokonuje w nim rozliczenia z własnym życiem oraz z rzeczywistością, w której nie ma miejsca dla ludzi starych i pokrzywdzonych. Z każdą linijką narasta rozczarowanie osoby pragnącej czegoś więcej niż dogorywanie u boku kalekiego kloszarda. Matka pozostawia córce bolesne świadectwo ludzi wykluczonych. "Wiek żelaza" jest dogasającym wołaniem o miłość. To powieść śmiertelnie prawdziwa.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2004

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 638
Tamanna | 2015-09-04
Na półkach: Przeczytane

Około 50-letni Coetzee przez trzy lata pisze książkę, której tematem jest odchodzenie z życia.

Curren, stara kobieta opisuje ostatnie miesiące swego życia, od chwili, gdy zdiagnozowano u niej raka. Opowieść przedstawiono w formie listu do córki, która lata temu opuściła Afrykę Południową i matkę, obiecując sobie, że nigdy nie wróci. Jej życie w Ameryce, z mężem i synkami znane jest matce tylko ze zdjęć i rzadkich, powierzchownych rozmów telefonicznych. Curren czuje się córce niepotrzebna, obca. Bliższym jej doświadczeniu jest jej poddawane bólom ciało i kilka osób, które stają jej na drodze zmuszając ją do zaangażowania się, do dramatycznego wejścia w relację z służącą w jej domu Florence, jej synem Bheki i jego przyjacielem Johannesem. Curren próbuje ocalić życie nastolatków uwikłanych w wojnę domową dorosłych (1986/89), o której ona sama mówi: "Wojna nie jest nigdy tym, za co się uważa. Podrap po powierzchni, a nieodmiennie znajdziesz starych ludzi wysyłających młodych do walki w imię tej czy innej abstrakcji. ... zawsze pozostanie wojną starych wyręczających się młodymi"
Najważniejszą jednak postacią w życiu bohaterki okazuje się Vercuilel, człowiek, który "nie może pływać, a nie nauczył się jeszcze latać". To bezdomny, który pewnego dnia poszukał schronienia w szopie bohaterki. Zamieszkał w niej z psem, dni spędzając na włóczędze, brudny, milczący,zawsze pachnący alkoholem. Jesteśmy świadkami, jak relacja między nimi zmienia się. Z kogoś budzącego odrazę, przyjętego z litości V. staje się jej powiernikiem, kimś wybranym na posłańca listu pisanego do córki, wreszcie milczącym przyjacielem i jej jedynym opiekunem, któremu zleca ona ostatnia misję.

Coetzee jak zwykle pisze do bólu szczerze, realistycznie, w bardzo sugestywnych w obrazach. Nielicznych bohaterów przedstawia szorstko, a przecież budzą głębokie współczucie.
Kopia postu na mojej stronie nietylkoindie i blogu Zahry valley-of-dance.bolg.onet.pl

CYTATY:
- " Gadanie, gadanie! Przytłaczało swym ciężarem pokolenie dziadków, potem rodziców. Kłamstwa, obietnice, przypochlebianie się, wreszcie groźby. Chodzili przygarbieni pod ciężarem tego gadania. On nie. Odrzucił je. Wyrok śmierci na gadanie!"

- "Mam raka z nagromadzenia się upokorzeń, przez które przeszłam w moim życiu.Tak dochodzi do tej choroby. Z obrzydzenia do siebie, ciało nabiera cech zlosliwosci i zaczyna się samobojczo pożerać"

- "ten list stał się labiryntem, a ja psem w tym labiryncie, bezładnie biegającym to tu, to tam, po rozwidleniach i tunelach, rozdrapującym grunt i skomlącym w tych samych znanych już miejscach, udręczonyym i zmęczonym. Dlaczego nie wołam o pomoc, new wołam do Boga?"

- "Małżeństwo jest zrządzeniem losu. Upodabniamy się do tego, kogo poślubiliśmy. My, którzy zawarliśmy małżeństwo z Południową Afryką, stajemy się brzydkimi, ponurymi, niemrawymi Południowoafrykańczykami, w których jedynym objawem życia jest błyskawiczne szczerzenie kłów, gdy nas coś rozgniewa"

o pielęgniarkach:
- "Położyć do łóżka i poddać ich zabiegom. Czy ich ręce są tym, za czym tęsknię przede wszystkim? Dotyk rąk. Po co jeszcze zatrudniamy te dziewczęta, te dzieci, jeżeli nie po to, żeby dotykały, głaskały w ten ich zręczny, energiczny sposób ciało, które stało się stare i obrzydliwe?"

- "Jakimi rodzicami będą, skoro nauczono ich, ze czas rodziców minął? Czy można sobie wyobrazić, że przywrócony zostanie autorytet rodziców, skoro zniszczono w nas samo pojęcie rodzicielstwa? Kopią i biją człowieka dlatego, ze on pije. Podpalają ludzi i śmieją się widząc jak giną w płomieniach. jak będą postępować z własnymi dziećmi?"

o tytule:
- "Dzieci z żelaza... Wiek żelaza, po którym następuje wiek brązu. jak długo trzeba czekać, ażeby w ustalonym cyklu wróciły epoki łagodniejsze, gliny, ziemi?

- "Umywasz ręce, odcinasz się od nich, wiec stają się dziećmi śmierci"

do Florence, czarnej Afrykanki:
"Powiedziałaś mi, ze podziwiasz pokolenie twojego syna, ponieważ oni się niczego nie boją. Bądź ostrożna, mogą zacząć od lekceważenia swego życia,a skończyć na lekceważeniu życia innych ludzi".
- "Tak ciężko, a jednak tak łatwo zabijać, umierać"

- "Duch miłosierdzia zaniknął w tm kraju..Ci, którzy się po nie zgłaszają, równocześnie gardzą nim, natomiast ci, którzy ofiarowują pomoc, robią to z niechęcią. jaki sens ma miłosierdzie, jeśli nie przebywa drogi od serca do serca>?Jak sobie wyobrażasz miłosierdzie? Co to jest? Zupa? Pieniądze? Miłosierdzie, słowo kojarzące się z sercem. Otrzymywać jest tak samo trudno jak dawać".

-

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Złe serce

https://majkabloguje.blogspot.com/2018/02/jak-szybko-mozna-sie-zakochac-recenzja.html Leiso! Ta część była najlepsza ze wszystkich jakie przyszło mi...

zgłoś błąd zgłoś błąd