Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W drodze

Tłumaczenie: Anna Kołyszko
Wydawnictwo: W.A.B.
7,17 (1764 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
186
9
287
8
315
7
417
6
260
5
158
4
52
3
54
2
17
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
On the Road
data wydania
ISBN
9788374140829
liczba stron
406
język
polski

Inne wydania

Przymiotnik kultowy bywa często nadużywany w odniesieniu do dzieł filmowych czy literackich, ale w przypadku książki Kerouaca trudno o lepsze określenie. Nieczęsto się zdarza, żeby jedna książka zdołała tak doskonale oddać klimat epoki, zarejestrować przełom dokonujący się zarówno w samej literaturze, jak i w życiu narodu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2005

źródło okładki: http://wab.com.pl

Brak materiałów.
książek: 1263
Monika | 2012-08-20
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie ufam tej książce. Nie ufam jej autorowi. Dzieło stworzone w narkotycznej/alkoholowej ekstazie w przeciągu zaledwie trzech tygodni (niektóre źródła twierdzą, że to jednak były trzy miesiące) budzi w mej mieszczańskiej (wiejskiej!) i statecznej duszy niepokój. Oczekiwałam od tej książki naprawdę wiele. W końcu to legendarna pozycja. Manifest ruchu Beat Generation, którego znajomość może ułatwić nam nawiązanie kontaktu z nonkonformistycznymi znajomymi i/lub okolicznymi hipsterami (chociaż trudno o nich w mej wiosce). Skąd ta złośliwość z mej strony?! A no stąd, że spodziewałam się dzieła naprawdę wybitnego a otrzymałam jedno wielkie czytelnicze rozczarowanie.

Zapierająca dech w piersiach. Wspaniała i odkrywcza. Wyjątkowa, co tam wybitna! Pozycja, którą należy przeczytać. Nie, nie! Na pewno taką książką nie jest „W drodze” Kerouaca (A może jednak jest?). Fabuła tegoż wydawnictwa nie należy do skomplikowanych. Młodzi bohaterowi powieści, rozczarowani życiem w powojennej rzeczywistości Stanów Zjednoczonych odrzucają wszelkie wartości których symbolem jest własny domek na przedmieściach i niedzielne spacery z rodziną. Ochoczo zaś korzystają z wszelkich uciech życia – przygodny seks, marihuana i inne używki (o matko! Ja naprawdę się starzeję!), koczownicze życie, autostopowe podróże po całych Stanach. Jednym słowem wolność w najlepszym i najbardziej destrukcyjnym wydaniu. A wszystko to by uwolnić się od groteskowego systemu jaki oferuje rząd Ameryki lat pięćdziesiątych XX wieku. Bo jeszcze wszystko wygląda uroczo i nieskazitelnie. Jeszcze bańka hipokryzji nie pękła. Jak na razie są drobne rysy. A ich zwiastunem są właśnie bitnicy. Młodzi i inteligentni „poszukiwacze” przygód. Wielbiciele jazzu, których egzystencjalni pobratymcy z europejskich knajp z równym zapałem sprzeciwiają się systemowi. Potem nastanie czas hipisów. Konserwatywni Amerykanie (na chwilę) poniosą sromotną klęskę.
"Kręte drogi literatury"


„W drodze” to powieść napisana metodą „strumienia świadomości” lub jak wolał autor metodą "spontanicznej prozy". Bohaterowie powieści to niespokojny i szalony Dean oraz początkujący pisarz Sal Paradise (alter ego Kerouaca). Mężczyźni przemierzają wzdłuż i wrzesz kontynent w poszukiwaniu niezobowiązującego szczęścia. Wolni i spontaniczni, bez pieniędzy i planów – poznają dziewczyny, kradną samochody, piją w przydrożnych knajpach. Jednym słowem - żyją pełnią życia eksplorując rzeczywistość podszewkową. Powieściowy świat po około 100 stronach potencjalnego czytelnika zaczyna jednak nużyć. Rozumiem radość uczestnictwa w wydarzeniu. To musiała być ogromna frajda. Kilkuset stronnicowa relacja jednak uwiera. Nie przekonuje. Brzmi zresztą, w świecie współczesnego szaleństwa, jak przebrzmiała i dość naiwna melodia. Melodia, której zakończenie dopisane zostało przez życie. Bo z takich pogmatwanych przygód nie wychodzi się cało. Przedwczesna śmierć często przekreślała bowiem plany anarchistyczny twardzieli. Książka, moim zdaniem, nie wyszła cało z próby czasu. I być może tylko dzięki takim cytatom warto sięgnąć po powieść „W drodze”:

„(...) bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną, jak bajeczne race eksplodujące niczym pająki na tle gwiazd, aż nagle strzela niebieskie jądro i tłum krzyczy „Oooo!” s. 12

Cudowne i prostoduszne. Donkiszoteria w czystym wydaniu. A i tak chętnie wybrałabym się z chłopakami w drogę. Przecież, co oczywiste, żyje się raz!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Dwie miłości

Bardzo przyjemna książka. Wszystko jest konkretnie opisane bez żadnych objaśnień :) Prosto i na temat :) polecam

zgłoś błąd zgłoś błąd