Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Monika 
godsavethebook.blogspot.com
kobieta, Poznań, status: Oficjalna recenzentka, dodała: 8 książek i 1 cytat, ostatnio widziana 3 dni temu

Teksty redakcyjne

12-10-2015
Publicystyka

Dobre wieści ze Szwecji – reportaż to jednak literatura – tak przyznanie Literackiej Nagrody Nobla skomentował Filip Springer. Mariusz Szczygieł natomiast zauważył: Nagrodę zdobyła reporterka, której książki są z krwi i kości. Są o czymś. Są ważne. Dają wiedzę i emocje. Tegoroczna nagroda trafiła w ręce Swietłany Aleksijewicz, wybitnej białoruskiej dziennikarki i pisarki, która ukonstytuowała gatunek non-fiction w przestrzeni literackiej.

05-05-2014
Publicystyka

Temat, research, erudycja, zdolności językowe – to elementy składowe warsztatu reportera. Zdecydowana większość z nich zależy od wiedzy, determinacji i talentu twórcy. Ba! Większość z nich nie wymaga obecności drugiego człowieka.

20-04-2014
Publicystyka

Ponieważ, pociąg przez dziesięciolecia (mówimy o wieku XX) był popularnym i cenionym środkiem transportu, literaci nie szczędzili kolei miejsca na kartach powieści. Ba! Poeci często opiewali ją także w strofach wierszy.

06-04-2014
Publicystyka

Wiosna nie sprzyja pracy. Wiosna jest wrogiem koncentracji i systematyczności, szczególnie zaś jej pierwsze akordy. Trudno się skupić na obowiązkach, trudno pisać i robić cokolwiek, gdy za oknem przyroda radośnie oznajmia swój triumfalny powrót. 

23-03-2014
Publicystyka

We współczesnym kryminale trzon konstrukcyjny pozostaje ten sam, tj. zbrodnia – śledztwo – punkt kulminacyjny/rozpoznanie i finał. Zmianie ulega natomiast funkcja powieści kryminalnej, warsztat twórcy, jak i kontekst, nazwijmy go roboczo: społeczno-kulturowy. 

Oficjalne recenzje

19-04-2017
Oficjalna recenzja

„Mafia spermowa” - tak holenderskie media nazwały lekarza Jana Karbaata i personel, który w klinice w Barendrechcie, przez wiele lat i w sposób niekontrolowany, zajmował się właśnie dawstwem. Mieszanie spermy od różnych dawców i fałszowanie danych biologicznych ojców było codzienną praktyką lekarza.

17-10-2016
Oficjalna recenzja

Autor zawarł w „Mocku” znane i cenione z poprzednich tomów serii elementy: jest zatem mrocznie, gęsto od dymu tytoniowego i oparów rynsztoka oraz też tłoczno od różnorakich napięć – sensualnych i erotycznych, jest też w końcu i niebezpiecznie i demonicznie. Zdaje się zatem, że porządek świata został przywrócony (nawet jeśli okrutna zbrodnia na moment go zakłóciła).

06-10-2016
Oficjalna recenzja

Uogólniając i niejako podsumowując literackie portfolio Wojciecha Chmielarza można śmiało wywnioskować, że autor doskonale orientuje się w „trendach" kryminalnego  gatunku. Ba! można odważnie i zupełnie nie na wyrost też założyć, że twórczość autora ewoluuje w taką stronę i w taki sposób, że ukontentowani będą (zresztą już są!) zarówno czytelnicy, jak i krytycy.

04-10-2016
Oficjalna recenzja

Podobno Cyrankiewicz uwielbiał dowcipy. Szczególnie te o nim samym (Cyrankiewicz dostał order Gwiazdy Betlejemskiej. Za uporczywe trzymanie się żłobu). Potrafił rozmawiać i układać się z każdym. Bawidamek i bumelant. Z przywilejów komunistycznej władzy korzystał pełnymi garściami. Jego małżeństwo z Niną Andrycz było częstym tematem plotek i rozpalało wyobraźnie wielu.  

05-09-2016
Oficjalna recenzja

Książka amerykańskiego autora to nieprzebrane źródło wiedzy i informacji (a to wszystko okraszone bardzo przydatnymi dodatkami: mapami i zdjęciami). Bo czyż powszechna jest wiedza o tym, że: jedna z najstarszych przypraw to kumin? Że najdroższe kadzidło na świecie to olibanum, i że najbardziej pikantna i piekąca przyprawa to pieprz syczuański?

Teraz czytam
  • Makuszyński. O jednym takim, któremu ukradziono słońce
    Makuszyński. O jednym takim, któremu ukradziono słońce
    Autor:
    Autor najpoczytniejszych książek dla młodych czytelników, ojciec Koziołka Matołka, nie za bardzo lubił dzieci. Swoich nie miał. Twórca przesympatycznych bohaterek, nieprzewidywalnych i niezależnych mł...
    czytelników: 45 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)
  • Porwane. Boko Haram i terror w sercu Afryki
    Porwane. Boko Haram i terror w sercu Afryki
    Autor:
    O Boko Haram wiadomo mniej niż o reżimie Północnej Korei, choć to jedna z najbardziej okrutnych organizacji terrorystycznych na świecie, a na jej czele stoi znany z fanatyzmu Abubakar Shekau. Kieru...
    czytelników: 192 | opinie: 8 | ocena: 7,27 (37 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-05-25 12:55:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
 
2017-05-24 10:42:44
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Seria: Biografie
 
2017-05-24 10:37:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Fabian Risk (tom 3)
 
2017-05-15 11:57:28
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Seria: Reportaż
 
2017-05-15 11:22:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

"Książki były naszym tłem. Tkwiły w każdym kadrze". I jeszcze: "Mówiła: Kupię ci każdą książkę, przynajmniej nie jesteś kretynem". W świecie, gdzie wszystko jest blagą, jedyną stałą zdaje się być literatura[1]. Choć i ona zawodzi. W obliczu śmierci zaś szczególnie. Po odejściu matki - nadrzędnie. A książki, które po niej pozostały to tylko makulatura:

"Modne powieści, które wyszły z mody....
"Książki były naszym tłem. Tkwiły w każdym kadrze". I jeszcze: "Mówiła: Kupię ci każdą książkę, przynajmniej nie jesteś kretynem". W świecie, gdzie wszystko jest blagą, jedyną stałą zdaje się być literatura[1]. Choć i ona zawodzi. W obliczu śmierci zaś szczególnie. Po odejściu matki - nadrzędnie. A książki, które po niej pozostały to tylko makulatura:

"Modne powieści, które wyszły z mody. Lektury spoza listy lektur. Wybrane tomy dzieł zebranych. Pokój bez wojny. Początek końca świata szwoleżerów. Niekompletne dzienniki. Zapomniane debiuty. Nierozcięte tomy esejów."

Wicha żegna się z matką w sposób szczególny. Wspomina drobne gesty, słowa wypowiedziane i napisane, ułamki zdarzeń. Bo tyle/aż właśnie dziedziczymy po zmarłych. Ci zaś co zostają lepią z tych okruchów "(nie)poradnik", który niosą później przez życie:

"- Uczyła, że od rodziny ważniejsi są przyjaciele. Że liczyć można tylko na koleżanki z liceum.
- Rodzice nigdzie nie jeździli. Kupowali książki.
- „Emma” to był znak ostrzegawczy: Uwaga, spadek nastroju. Czarna flaga, wyciągnięta na maszt.
- Matka bywała pamiętliwa. Ostrożnie gospodarowała wyrozumiałością. Jednak potrafiła znaleźć w sobie pokłady zrozumienia i łagodności, kiedy chciała komuś dokuczyć.
- Nie była potworem. Wcześniej niż my zauważyła pułapki, jakie czyhały w sentymentalizmie.
- Nie pozwalała kombinować ze sławami."

Wicha pisze o matce pięknie i przejmująco. Z rozwagą, ale też, zgodnie z matczyną zasadą, bez tkliwości. Nie szasta epitetami. Waży każde słowo - każde jest istotne. Co ciekawe, to nie żydowskie korzenie matki są osią narracyjną, ale stanowią uzupełniające, ważne rzecz jasna, tło. Bowiem jego rodzice skupiali się w głównej mierze na trwaniu (przetrwaniu) w komunistycznej Polsce. Błąkając się po polu minowym ówczesnej kultury do poziomu sztuki wynieśli awantury z urzędnikami i wszelkiej maści przedstawicielami „sektora usługowego”. Holokaust był dla nich historią wyjściową, którą podaje się dalej – jak gorący kartofel:

"A wy jak powiedzieliście? (…) Przejeżdżaliśmy koło żydowskiego cmentarza i samo wyszło. (…) I jeszcze Tuwima dorzuciliśmy na pociechę – chichocze ojciec."

„Rzeczy, których nie wyrzuciłem” to mądrą i wyjątkowa książka o pamięci i tęsknocie. O trudnym umieraniu (szczególnie zaś w polskiej rzeczywistości). O tych, co zostają. I o tym, co zostaje. O drobiazgach ważkich i nie.
Po jej śmierci znalazłem złotą monetę. Na szmalcownika.

*Uwaga spoiler: Z całą pewnością książka ta znajdzie się w przyszłorocznym finale Literackiej Nagrody Nike. Zresztą powinna zgarnąć wiele nagrody.

pokaż więcej

 
2017-05-15 11:22:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Seria: Reportaż
 
2017-05-15 11:21:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Reportaż
 
2017-05-08 08:04:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Studium cierpienia? Stadia rozkładu? Miłosna wiwisekcja? Zagłada intymna? Tak. W książce Foera jest to wszystko. Całe spektrum problemów małżeńskich. Wszystko to, co istniało i przestało istnieć pomiędzy Julią i Jacobem, głównymi bohaterami książki. Autor opisał relację dwojga ludzi z chirurgiczną precyzją i godną podziwu przenikliwością, zaczynając opowieść od słów zgoła zaskakujących:

"W...
Studium cierpienia? Stadia rozkładu? Miłosna wiwisekcja? Zagłada intymna? Tak. W książce Foera jest to wszystko. Całe spektrum problemów małżeńskich. Wszystko to, co istniało i przestało istnieć pomiędzy Julią i Jacobem, głównymi bohaterami książki. Autor opisał relację dwojga ludzi z chirurgiczną precyzją i godną podziwu przenikliwością, zaczynając opowieść od słów zgoła zaskakujących:

"W początkach małżeństwa była taka noc w zajeździe w Pensylwanii. Zapalili z Jacobem dżointa – oboje palili pierwszy raz od college’u – leżeli nadzy w łóżku i przyrzekli sobie dzielić się wszystkim, wszystkim bez wyjątku, niezależnie od wstydu, dyskomfortu czy ewentualnego bólu. Zdawało się, że to najbardziej ambitna obietnica, jaką dwoje ludzi może sobie złożyć."

Czytelnik już wie, że szczęśliwego zakończenia nie będzie, bo takie przyrzeczenia wypowiadają albo ludzie szaleni, albo naiwni, ewentualnie zakochani. Szesnaście lat później, gdy życie codzienne stłamsiło ich życie wewnętrzne a najstarszy syn pary - Sam - przygotowuje się do bar micwy, następuje pękniecie, w tej zdawać by się mogło, monolitycznej materii. Jacob zostaje przyłapany na zdradzie - śle do nieznajomej sprośne wiadomości a Julia tymczasem mówi basta – mężowi i niespełnionym marzeniom. Umiera senior rodu cudem (zawsze cudem!) ocalały z Holokaustu. Gdzieś obok, w cale nie na marginesie, odbywa się zagłada Izraela, który został nawiedzony przez potężne trzęsienie ziemi a kraje ościenne sprzymierzyły się przeciwko niemu. Walka o małżeństwo przenika się walką o przetrwanie tożsamości żydowskiej, której Jacob hołduje bardziej z poczucia obowiązku aniżeli przekonania. Koniec końców, to rodzina znajdzie się, zresztą zawsze była, na pierwszym miejscu priorytetów – jego i jej. Reszta nie ma znaczenia względem osobistych nieszczęść. Względem życia.

"W następstwie zagłady Izraela Jacob wprowadził się do swojego nowego domu."

Tytuł książki nawiązuje oczywiście do historii Abrahama. Jacob jest zatem pełen wad i zalet. Pełen złości, lęku i dobroci. Obnażony z wszelkiej intymności i tajemnic. Do bólu ułomny. Foer w mistrzowski sposób oddał sedno człowieczej egzystencji i relacji między dwojgiem ludzi (partner jako odbicie naszych decyzji i zachowań).
Cholernie ważna, pięknie napisana, dobrze przetłumaczona, gruba książka, którą trzeba przeczytać.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1221 102 4054
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (209)

Ulubieni autorzy (16)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (15)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd