Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom z papieru

Wydawnictwo: Świat Książki
6,39 (819 ocen i 122 opinie) Zobacz oceny
10
32
9
51
8
89
7
225
6
208
5
130
4
37
3
34
2
3
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La casa de papel
data wydania
ISBN
9788324706273
liczba stron
111
język
polski

Gdy Bluma Lennon, pochłonięta lekturą wierszy Emily Dickinson, ginie pod kołami samochodu, jej kolega, profesor literatury z Uniwersytetu w Cambridge, dochodzi do wniosku, że książki są niebezpieczne. Kilka dni później odbiera zaadresowaną do Blumy tajemniczą kopertę z Urugwaju, w której jest tylko powalany cementem egzemplarz "Smugi cienia" Conrada. Zafascynowany tą niezwykłą przesyłką,...

Gdy Bluma Lennon, pochłonięta lekturą wierszy Emily Dickinson, ginie pod kołami samochodu, jej kolega, profesor literatury z Uniwersytetu w Cambridge, dochodzi do wniosku, że książki są niebezpieczne. Kilka dni później odbiera zaadresowaną do Blumy tajemniczą kopertę z Urugwaju, w której jest tylko powalany cementem egzemplarz "Smugi cienia" Conrada.

Zafascynowany tą niezwykłą przesyłką, wykładowca postanawia odnaleźć nadawcę i udaje się w podróż na drugą półkulę. Wkrótce staje oko w oko z donkiszotowskim szaleństwem, które w tym przypadku przybrało formę niepohamowanej miłości do książek i księgozbiorów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 727
tikichomiktaki | 2012-12-28
Na półkach: Przeczytane

Ta krótka opowiastka znacznie umiliła mi moje wczorajsze tramwajowe wojaże. Wybrana na chybił trafił, bo wyciągnięta zupełnie przypadkiem z półki na 5 minut przed wyjściem z domu, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Stała się również kopalnią informacji na temat "książki w książce". Przewodnim tytułem, który już zdążyłam umieścić w zakładce "chcę przeczytać" jest natomiast "Smuga cienia" autorstwa J. Conrada.

Czy książki mogą być niebezpieczne? Co więcej, czy książki mogą zabić? Autor przekonuje nas, że jak najbardziej, bo jeśli nie do śmierci, to doprowadziły naszych bohaterów przynajmniej do obłędu. Myślę, że należy podejść do tego stwierdzenia z dystansem i odczytywać je przede wszystkim w kontekście tego, jaki wpływ dana literatura ma na swoich czytelników, a nie oszukujmy się - może on być całkiem spory. Dodajmy do tego jeszcze element pewnej nieobliczalności, gdyż dana lektura może wywrzeć zupełnie różne wrażenia u jej czytelników. Tak samo, jak każdy z nas ma prawo zupełnie inaczej traktować te papierowy karty. Jeden po niej kreśli, notując wszelkie skojarzenia i myśli, inny zaś na ten sam egzemplarz chucha i dmucha, obchodząc się z nim jak z jajkiem.

Jednakże wróćmy do samej fascynacji, a poniekąd i obsesji na punkcie literatury - czyż nie wydaje Wam się chociaż po części znajoma i bliska? Nie mówię tu o skrajnym fanatyzmie, bądź też bezmyślnym opętaniu przez niejednokrotnie kontrowersyjne, acz niebywale krasomówcze idee. Nie, mam tutaj na myśli po prostu pochwałę słowa pisanego przeobrażoną w niebotyczne stosy, które każdemu z nas (książkowych blogerów) zdarza się prezentować na swoich stronach. W ten oto sposób tworzymy swoje własne "domy z papieru", a ta książka zawiera na ten temat mnóstwo trafnych spostrzeżeń. Byłam w szoku jak wiele racji w moim przypadku miał autor przytaczając takie zdania, jak:

"Nikt nie chce stracić książki. Wolimy zgubić pierścionek, zegarek, czy parasol, niż książkę, której już nie będziemy czytali, ale która zachowuje, w samym brzmieniu tytułu, jakąś dawną i być może utraconą emocję."

albo

"Jako czytelnicy szpiegujemy biblioteki przyjaciół, choćby tylko dla rozrywki. Czasami po to, żeby odkryć książkę, którą chcielibyśmy przeczytać, a której nie mamy, czasami po to, by dowiedzieć się, co pożarło zwierzę, z którym się zadajemy."

Dodatkowo zasypano Chomika mnóstwem tytułów i nazwisk, tak że szpiegowanie ich i tropienie zajmie mi na pewno kilka ładnych dni oraz powiększy niekończącą się listę pt. "chcę przeczytać". Jak nietrudno się domyślić powyższą książeczkę ze szczerego serca Wam polecam :)

http://kronikachomika.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Złodziejka książek

Przeczytałam, może nie jednym tchem ale każdego dnia po trochę - bo to nie książka która tak porywa, że nie możesz się oderwać. Jednak ciekawa propozy...

zgłoś błąd zgłoś błąd