tikichomiktaki 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Rok królika
    Rok królika
    Autor:
    Autorka bestsellerowych romansów historycznych Julia Mrok kieruje się dwoma pragnieniami: rozkoszy i opowieści. By je zaspokoić, z nikim się nie liczy i nie zważa na skutki swoich poczynań, ale kiedy...
    czytelników: 1068 | opinie: 84 | ocena: 5,68 (400 głosów)
  • Sunset Park
    Sunset Park
    Autor:
    Pulsujący emocjami świat Nowego Jorku Miles musiał zniknąć bez słowa i zerwać wszelkie kontakty z rodziną. Pilar, młoda i zmysłowa Kubanka, marzy o tym, by opuścić dom rodzinny i żyć w zgodzie z włas...
    czytelników: 1677 | opinie: 90 | ocena: 6,87 (727 głosów) | inne wydania: 1
  • Xięgi Nefasa. W zaświatach
    Xięgi Nefasa. W zaświatach
    Autor:
    ładysław, Jaksa i Alba. Młody następca tronu, syn wielkiego rycerza i niewidoma kapłanka. Władysław rywalizuje z Jaksą, z czasem staje się bezwzględny i okrutny. Jaksa zaś nie chce być wojownikiem i w...
    czytelników: 188 | opinie: 24 | ocena: 7,22 (64 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-04-23 20:49:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Trudne światło, trudna powieść i trudna recenzja. Czas jaki poświęciłam na jej przeczytanie nie był niestety proporcjonalny do jej objętości. Zmagałam się z nią, podobnie jak główny bohater zmagał się ze swoim życiem i niestety, ale strasznie mnie to nużyło.

A główny bohater to malarz imieniem David, który wspomina swoje życie i kreśli portret osób, które utracił - syna Jacobo i żony Sary....
Trudne światło, trudna powieść i trudna recenzja. Czas jaki poświęciłam na jej przeczytanie nie był niestety proporcjonalny do jej objętości. Zmagałam się z nią, podobnie jak główny bohater zmagał się ze swoim życiem i niestety, ale strasznie mnie to nużyło.

A główny bohater to malarz imieniem David, który wspomina swoje życie i kreśli portret osób, które utracił - syna Jacobo i żony Sary. Każde z nich odeszło na swój sposób w dramatycznych okolicznościach i odcisnęło piętno na życiu mężczyzny. Książka została podzielona na krótkie rozdziały umieszczone w różnych planach czasowych, w taki sposób że wspomnienia Davida przeplatają się ukazując kilka światów: ten, w których choroba toczyła jego syna, ale miał go jeszcze dla siebie, podobnie jak żonę; ten, w którym mogli się jeszcze cieszyć życiem z Sarą, mimo że ich dziecka nie było już na świecie oraz ten, w którym został sam - trochę osierocony, chociaż jego pozostałe dzieci miały się całkiem dobrze.

Akcja jest niespieszna i raczej sunie, niż mknie. Życie też jest zwyczajne, a raczej zwyczajno-niezwyczajne, chociaż może to kwestia życiowych pór roku na jakich skupił się autor, a mianowicie jesieni i zimy. Na pewno wiosna i lato kręciły się szybciej na karuzeli życia Davida, lecz chociaż zapewne bardziej żwawe i kolorowe, nie niosły ze sobą tak głębokich refleksji. Smutek, żałoba, przemijanie - każdego z nas to czeka, ale też zaduma i docenianie życia.

"Trudne światło" było dla mnie dość trudną lekturą i tak samo trudno jest mi ją zarekomendować, co odradzić.

kronikachomika.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-04-02 20:52:11
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Strange The Dreamer (tom 1)
 
2018-04-02 20:21:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Mam ograniczone zaufanie do kryminałów. Chociaż nie, źle to ujęłam. Lubię je od czasu są do czasu, bo są doskonałą odskocznią od rzeczywistości, jednak bardzo szybko później o nich zapominam i nigdy drugi raz bym do książki z tego gatunku nie wróciła. Chyba bardziej lubię thrillery psychologiczne. Książki, w których najważniejszym punktem nie jest rozwiązanie zagadki... Mam ograniczone zaufanie do kryminałów. Chociaż nie, źle to ujęłam. Lubię je od czasu są do czasu, bo są doskonałą odskocznią od rzeczywistości, jednak bardzo szybko później o nich zapominam i nigdy drugi raz bym do książki z tego gatunku nie wróciła. Chyba bardziej lubię thrillery psychologiczne. Książki, w których najważniejszym punktem nie jest rozwiązanie zagadki morderstwa/zniknięcie/intrygi, ale wniknięcie w motywy bohaterów i ich emocje. A już najbardziej lubię czytać o codziennym życiu (tak w ogóle i w szczególe), stąd chyba trochę nieświadomie przyciągnął mnie popularny ostatnio gatunek domestic noir, który w kręgu swoich zainteresowań skupia to co dzieje się w najbliższym otoczeniu bohatera/bohaterki. Rodzinne tajemnice, sekrety sąsiadów, podwójne oblicza – te pokazywane na zewnątrz i te ujawniane za zamkniętymi drzwiami.

Właśnie „Za zamkniętymi drzwiami”, to tytuł który szczególnie mnie zaabsorbował w okresie świątecznym, kiedy to właśnie człowiek z reguły poświęca więcej czasu swojej rodzinie. Głównymi bohaterami powieści jest Grace i Jack Angel. Z pozoru idealne małżeństwo, on wzięty prawnik broniący maltretowanych kobiet, ona wzorowa Pani domu, której czas upływa na doglądaniu ogrody i organizowaniu wystawnych przyjęć dla przyjaciół męża. Czy jednak na pewno wszystko jest takie idealne?

Oczywiście, że nie i chodzi tu niestety o coś więcej, niż tylko przeciętnie nieidealne życie jednej z wielu angielskich par ;)

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą książką. W tym przypadku bardzo podobało mi się, że historię poznajemy tylko z perspektywy głównej bohaterki. Dzięki temu książka ma bardziej emocjonalny rys i pozwala nam się utożsamić z sytuacją, w której kobieta się znalazła. Jack na początku ich znajomości był niezwykle czarujący i ich spotkanie to idealna historia o miłości od pierwszego wejrzenia, którą lubią się szczycić podczas wieczornych kolacji ze znajomymi jej męża. Bo przecież ona nie ma żadnych znajomych, nie ma nawet własnego telefonu, czy mailowego adresu... Ale jakie to ma znaczenie w porównaniu z wielkodusznością tego bosko przystojnego prawnika, który niesamowicie cieszy się, że już niedługo w ich idealnym domu zamieszka młodsza siostra Grace, Millie. Jeszcze tego nie wiecie, ale pozwolę sobie Wam zdradzić, że Millie mieszka w szkole z internatem, niestety niedługo będzie się musiała z niej wyprowadzić, ponieważ skończy 18 lat. Aha – Millie ma zepół Downa.

Cała książka podzielona została na rozdziały z kategorii „Kiedyś” i „Teraz”, dzięki czemu poznajemy losy naszej idealnej pary od samego początku ich znajomości, jak i z zapartym tchem śledzimy bieżące wydarzenia. Z początku zaczęłam jej słuchać jako audiobooka, ale kompletnie nie spełnił on moich oczekiwań, dlatego szybko przeskoczyłam do tradycyjnej wersji i wprost nie mogłam się od niej oderwać. Myślę, że powinna się ona spodobać nie tylko miłośnikom gatunku i jednocześnie idealnie nadaje się na scenariusz filmu. Jestem wyjątkowo zadowolona, że po nią sięgnęłam i stawiam ją zdecydowanie wyżej od przeczytanej niedawno „Ona to wie” ;)

pokaż więcej

 
2018-03-30 14:19:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Wiecie czym jest gawra? To miejsce, które niedźwiedzie wybierają na swój "apartament" na zimę. Tam właśnie przesypiają najmroźniejsze miesiące z dala od ludzi. I z takiej właśnie gawry wygrzebały się trzy niedźwiedzie: Kuba, Benio i ich mama.

Cała trójka żyje w lesie. Mama uczy swoje młode jak wspinać się na drzewa i zdobywać jedzenie. Wkrótce do wesołej gromadki dołącza osierocony lis...
Wiecie czym jest gawra? To miejsce, które niedźwiedzie wybierają na swój "apartament" na zimę. Tam właśnie przesypiają najmroźniejsze miesiące z dala od ludzi. I z takiej właśnie gawry wygrzebały się trzy niedźwiedzie: Kuba, Benio i ich mama.

Cała trójka żyje w lesie. Mama uczy swoje młode jak wspinać się na drzewa i zdobywać jedzenie. Wkrótce do wesołej gromadki dołącza osierocony lis Staszek, którego niedźwiedzie uratowały z rąk kłusowników i wiewiórka Wióra - mała ruda złośnica, która towarzyszy naszym bohaterom podczas ich leśnych eskapad. A przygód nie brakuje, bo przecież wyjadanie ludzkiego jedzenia ze śmietników wcale nie jest bezpiecznym zajęciem, podobnie jak skakanie po dachach aut.

Książka inspirowana jest prawdziwymi historiami o niedźwiedziach, przeplatana ciekawostkami i pięknymi ilustracjami. Ukazuje ich życie zarówno na wolności, jak i w zoo. Traktuje o zwyczajach tych zwierząt, ich diecie, a także zagrożeniach, zarówno tych jakie mogą stwarzać, jak i tych, których mogą doświadczyć.

Chwaliłam już wiele książek dla dzieci za ich wydanie: oprawę, ilustracje... I wiecie co Wam powiem? Mam wrażenie, że naprawdę wiele chwaliłam na wyrost, bo bledną, przy "Kubie Niedźwiedziu" i to dosłownie.

Dawno nie miałam takiej przyjemności z samego trzymania książki w ręce, bo nawet okładka jest tak przyjemna w dotyku, że człowiek ma się ochotę do niej przytulić. Ilustracji autorstwa Anny Łazowskiej (Pani Aniu, świetna robota!) jest naprawdę sporo, a papier na którym została wydrukowana książka jest gruby i dobrej jakości.

Książka jeśli chodzi o treść jest ciekawa, aczkolwiek nie porywająca. Jeśli jednak miałabym jakieś dziecko zachęcić do czytania, to zdecydowanie przy pomocy takiej pozycji! Jest czym nacieszyć oko i umysł ze względu na liczne informacje o prawdziwym niedźwiedzim życiu ;)

https://kronikachomika.blogspot.com/2018/03/kuba-niedzwiedz-opowiesci-z-gawry.html

pokaż więcej

 
2018-03-28 23:59:45
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-28 23:55:24
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-28 23:53:48
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-28 23:49:49
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-28 23:45:24
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-28 23:39:22
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-28 23:37:56
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-03-28 23:37:00
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-03-23 00:06:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Na F/Aktach

Tak się broniłam, tak nie chciałam. Mówiłam nie, bo nie. Bo przecież czytano to mi w dzieciństwie, więc dziwne by było, gdyby czytano mi teraz. Ja sama już przecież potrafię i chcę. Tak się wlepiać w te literki, smakować je i połykać. Czasem pojedynczo, a czasem cały zdaniami... A tu masz. Się wziął i przytrafił. Audiobook jeden. Na początku trochę niechciany i jak ten przysłowiowy jeż, do... Tak się broniłam, tak nie chciałam. Mówiłam nie, bo nie. Bo przecież czytano to mi w dzieciństwie, więc dziwne by było, gdyby czytano mi teraz. Ja sama już przecież potrafię i chcę. Tak się wlepiać w te literki, smakować je i połykać. Czasem pojedynczo, a czasem cały zdaniami... A tu masz. Się wziął i przytrafił. Audiobook jeden. Na początku trochę niechciany i jak ten przysłowiowy jeż, do którego się podchodzi. A tu trzeba było słuchać. I to o czym!

Czarna. Jest okładka i miejscowość, w której mieszka: lokalny biznesman Jeremi z żoną Beatą i trójką dzieci, a także ceniona nauczycielka Maria z matką Heleną. Czarne są tu charaktery i czarne są dusze. Czarna jest miłość i czarna jest zbrodnia. Czarny jest nawet głos Edyty Olszówki, która mi czytała. Mieszkańcy Czarnej też są brudni - małomiasteczkową codziennością, która ich otacza. Oni wszystko o wszystkich wiedzą, plotkują i inwigilują. A tutaj jest romans. Tak moi drodzy - Maria i Jeremi. Jaka woda na młyn. I w gruncie rzeczy tragedia dla bohaterów.

Taki smutek emanuje z tej książki i taki brak szczęścia, że aż to człowieka przeszywa na wskroś. Królują tu pozory i ważne jest to, co ludzie mówią - jak to w mniejszych miejscowościach (stereotyp). Są tu też toksyczne relacje. Żona, dla której najwyższą wartością jest urodzenie mężowi syna i wścibska matka, która za wszelką cenę chce kontrolować swoją dorosłą córkę. A wszystko to po raz pierwszy zasłyszane, a nie przeczytane i trochę mi dziwnie z tym, bo zdecydowanie jestem typem wzrokowca.

A jest w tej książce co doceniać, ponieważ spodobał mi się styl autora i pewna surowość w przedstawieniu bohaterów, i to że nie trzyma on żadnej ze stron. Każdy tu jest jaki jest, obnażony w świetle dziennym i wystawiony na widok publiczny. Taki do obejrzenia sobie ze wszech stron, taki jaki jest. I to mi się spodobało, dlatego chciałabym to również zobaczyć, a nie tylko o tym usłyszeć. Chociaż muszę powiedzieć, że zaskoczyło mnie z jaką dbałością o szczegóły został ten audiobook nagrany. Na sali porodowej słychać płacz dziecka, a u wybrzeży Grecji plażowy gwar. Robi to wrażenie.

Nie spodziewałam się tak depresyjnej w gruncie rzeczy historii, ale mimo wszystko mam ochotę na więcej, bo Kuczok jest naprawdę dobrym obserwatorem.

https://kronikachomika.blogspot.com/

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
778 163 805
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (4)

zgłoś błąd zgłoś błąd