Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Potęga obrzydzenia. Esej o wstręcie

Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
7,5 (22 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
2
8
4
7
5
6
4
5
1
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788323323273
liczba stron
15
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Dlaczego istnieje coś , co nie jest ani podmiotem, ani przedmiotem, co jednak nieustannie powraca, wzburza, odpycha, fascynuje? To nie nerwica. Dostrzega się to w fobii, w psychozie. Freud zauważył ten wybuch, lecz być może i pominął. Psychoanaliza, jeśli chce wyjść poza proste powtarzanie, powinna dołożyć starań, aby to usłyszeć. Albowiem historia i społeczeństwo narzucają nam to. W...

Dlaczego istnieje coś , co nie jest ani podmiotem, ani przedmiotem, co jednak nieustannie powraca, wzburza, odpycha, fascynuje? To nie nerwica. Dostrzega się to w fobii, w psychozie. Freud zauważył ten wybuch, lecz być może i pominął. Psychoanaliza, jeśli chce wyjść poza proste powtarzanie, powinna dołożyć starań, aby to usłyszeć. Albowiem historia i społeczeństwo narzucają nam to. W obrzydzeniu. Czy zatem rytuały, religie, sztuka nie robią nic innego, tylko zaklinają wstręt?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 628
Paweł Chról | 2015-11-26

dobrze rozpisana struktura wstrętu, ale pewne rzeczy znane skądinąd (i niekiedy lepiej opracowane pewne interesujące kwestie; np. z działki naukowej paradygmat kognitywno-ewolucyjny dobrze sobie radzi z wyjaśnianiem ludzkich "pierwocin") jak np. od wymienianej wielokrotnie M. Douglas (skoncentrowanej głównie na analizie pierwotnej religii hebrajskiej). Liczne nawiązania Kristevy pokazują, że znaczna część tekstu zawdzięcza zapożyczeniom od innych autorów i przepracowaniu materiału przez maszynkę psychoanalityczną. Momentami patosu poetyki psychoanalitycznej było zbyt wiele, ukraszonego do tego zachwytem literaturą. Celine'a jeszcze nie znam, więc się nie wypowiem. Sporo w lekturze pominąłem, jedynie przekartkowałem, tak trzeba było, byłem nastawiony na to, że wniesie to raczej więcej od strony rozeznania antropologicznego i psychologicznych rozjaśnień. Niemniej dobrze wiedzieć skąd się biorą pewne hasła, już niemal bonmoty, powtarzane wśród części fascynatów i speców od kultury, lewicy i postmodernizmu.
Zagadnienie wstrętu w Biblii i pierwotnej religii hebrajskiej warto uzupełnić o "Rzeczywistość Hebrajczyków", najlepiej to rozpracowywująca, a dopiero niedawno odkopana pozycja, wyprzedzająca tak M. Douglas, Kristevę jak i paradygmat kognitywno- ewolucyjny w antropologii i religioznawstwie (Goldberg był z wykształcenia biologiem).
Plus za tematykę, plus za to, że klasyk w tematyce, ale jeżeli ktoś zna książki, autorów z dobrymi wyjaśnieniami, podejściem do zjawiska wstrętu >> pisać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

Książka zrobiłą na mnie ogromne wrażenie. Rafał Kosik został moim bezceremonialnym numerem jeden w zwrotach akcji zaskoczeniu i graniu na uczuci...

zgłoś błąd zgłoś błąd