Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja z nadwagą

Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller
5,66 (194 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
14
8
13
7
35
6
38
5
41
4
16
3
19
2
6
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374700009
liczba stron
188
język
polski

Carmen ma czternaście lat i głęboko zastanawia się, czy to przypadkiem nie jej waga jest powodem wszystkich problemów w domu, w szkole...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (428)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 498
kasiamaja | 2012-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2012

Książka ta nie należy do najlepszych o takiej tematyce. Nie podobała mi się, gdyz miała dużo pobocznych wątków, jakich się niespodziewałam. A chciałam przeczytac o dziewczynie mającej problem z anoreksją. Jednak się przeliczyłam.

książek: 1054
Veronnie Miller | 2013-06-12
Przeczytana: 2010 rok

Opis: Odkąd pamiętam, mama zawsze była na diecie. Ma więcej książek na ten temat niż miejska biblioteka. Jest nimi zastawiona cała półka nad kuchenką. Książki pisane przez sławy, przez lekarzy. Diety, które doradzają ci nie jeść nic poza grejpfrutem, jogurtem, odtłuszczonym mlekiem. "Nie podjadaj!" - wszystkie to mówią. Żadnych chipsów, czekolady, coli, frytek, żadnych kalorii.
Mama lubi myśleć, że jesteśmy razem na tej samej diecie. Ona traci na wadze, ale ja wciąż jestem taka sama, albo czasem przytyję kilka kilo. Bo podjadam!
Doszłam do wniosku, że to jest źródłem moich problemów. Gdybym była piękna, mogłabym mieć wszystko, co chcę. "Nienawidzę cię - mówię do siebie pod nosem. - Nienawidzę cię".
To słowa Carmen, która ma czternaście lat i właśnie się zastanawia, czy to przypadkiem nie jej waga jest powodem wszystkich problemów w domu, w szkole...


Moja Recenzja: Czytałam tę książkę około 3 lat temu, mając 13 lat. Jednak bardzo dobrze ją pamiętam. Uwielbiam książki tego typu,...

książek: 86
kocia_mama | 2014-07-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka "Ja z nadwagą" jest bardzo wciągająca. Na każdej stronie tej książki coś się dzieje. Polacam.

książek: 1391
isabelle142 | 2015-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2015

Do tej pozycji wróciłam po latach. Jako małolata przeczytałam kilka książek z wydawnictwa C&T, poruszających różnorodne problemy, z jakimi nierzadko zmagają się nastolatki...
"Ja z nadwagą" z założenia jest książką o zaburzeniach odżywiania. Jednak tak naprawdę jest tam wszystko: 14-latki, które piją alkohol, palą papierosy i biorą narkotyki, problemy rodzinne (dziadek - alkoholik, babcia uzależniona od oglądania telewizji, toksyczna matka, opętana obsesją na punkcie diet i czystości i ojciec-nie-ojciec, który nie ma dla córki-nie-córki czasu), fałszywe przyjaźnie, szykanowanie w szkole... Z jednej strony wielowątkowość jest plusem, z drugiej jednak tych pobocznych kwestii jest aż za dużo i główny wątek z lekka niknie w gąszczu tematów.
Kwestią sporną jest też obraz matki-anorektyczki, na swój sposób sprzeczny z przedstawianym na ogół w literaturze.
Autorce udało się stworzyć wciągającą, trzymającą w napięciu opowieść z wieloma zwrotami akcji, ot, do pochłonięcia w jeden dzień. Na...

książek: 143
Izuzi | 2013-06-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 20 czerwca 2013

"Ja z nadwagą"to opowieść o życiu z osobą chorą na anoreksję.Książka dobrze się czyta i była by dla mnie nawet fajna gdyby nie fakt,że sama jak już wspominałam jestem anorektyczką,widzę ogrom wymyślonych bzdur na temat ludzi cierpiących na tą chorobę i to chyba spowodowało,że ta książka nie przypadła mi do gustu w 100%.
Jestem anorektyczką od już 4 lat i byłam 5 razy w szpitalu dla anorektyczek,mogę z ręką na sercu powiedzieć,że mama Carmen została totalnie zmyślona.Anorektyczki nigdy ale to prze nigdy NIE GŁODZĄ LUDZI WOKÓŁ SIEBIE a wręcz przeciwnie!.My uwielbiamy gotować dla innych i spędzać wiele czasu w kuchni najadając się zapachem.Jestem anorektyczką od 4 lat,mój mały braciszek ma 5 lat i gdy zachorowałam miał roczek...moi rodzice są straszliwie zapracowani i to ja się od samego początku zajmowałam i nigdy prze nigdy nie pozwoliłabym by głodował ze mną on jest pulchniutki.Mam wiele znajomych,które przebywały ze mną w szpitalu dla anorektyczek i nigdy nikogo nie głodziły a...

książek: 406
Dominika | 2012-01-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 17 stycznia 2012

Na początku książka jest masakrycznie nudna. Dopiero od połowy zaczyna się coś dziać, a ostatnie 3 rozdziały są super!! Popłakałam się na końcu :) Polecam z pełną odpowiedzialnością na zimowe długie wieczory :)

książek: 107
Nesoui | 2014-04-16

Książkę przeczytałam w dwa dni, pewnie uporałabym się z nią kilka godzin, ale miałam kilka powodów uniemożliwiających czytanie jej. Może być, aczkolwiek sądziłam, że będzie ciut więcej o anoreksji. Prawdę mówiąc, denerwowała mnie matka Carmen. Wmawiała jej, że jest gruba choć wcale taka nie była. Doprowadziło to do tego, że sama zaczęła uważać, że taka jest i wywoływała wymioty. Sądzę, że potrzebne są takie książki aby uświadomić i przestrzec przed anoreksją czy bulimią.

książek: 109
agnieszka | 2011-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2011

Bardzo mnie zaciekawiła. Jest o życiu, o codzienności. Co prawda po tytule sądziłam, że książka będzie o nadwadze, że ciągle będzie poruszany ten temat. Jednak tak nie było. W tej książce został poruszony także problem anoreksji. Cudowna - tylko to słowao nasuwa mi się teraz na myśl.

książek: 177

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Mam na imię Carmen, bo moja mama lubi sobie wyobrażać, że ma w żyłach hiszpańską krew". "Mama lubi myśleć, że jesteśmy na tej samej diecie. Ona wciąż traci na wadze, a ja jestem taka sama lub przytyję kilka kilo. Bo podjadam! Doszłam do wniosku, że to jest źródłem moich problemów. Gdybym była szczupła, mogłabym mieć wszystko co chcę. 'Nienawidzę cię', syczę do siebie pod nosem. 'Nienawidzę cię...'" "Diety pisane przez sławy, przez lekarzy."
Około drugiej klasy gimnazjum książka nie zainteresowała mnie na tyle, aby przeczytać ją do końca. Przerwałam po kilku stronach. Powróciłam po kilku latach. Wstrząsnęła mną.
Carmen ma czternaście lat, mieszka z wiecznie odchudzającą się mamą, Marią i Brianem, jej ta... Ehm, wróć... Z O j c z y m e m. Uważa on, iż wymyślne diety Marii to błazenada, sam zaś częstuje córkę (tak ją uznawał) chipsami, pieczonym kurczakiem, fasolką po bretońsku. Maria nie może znieść tych ohydnych w jej opinii zapachów. No, przynajmniej teoretycznie. Po jakimś...

książek: 778
Liwia | 2010-08-07
Na półkach: Przeczytane

Jak dla mnie nawet fajna, choć nie tego się spodziewałam. Trochę mnie zaskoczyła ta książka. Ale fajnie się ją czyta. Polecam nastolatkom.

zobacz kolejne z 418 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd