Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pech

Wydawnictwo: Kobra Media
6,6 (618 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
55
8
65
7
197
6
127
5
105
4
12
3
28
2
1
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361455011
liczba stron
336
słowa kluczowe
pech joanna chmielewska
język
polski

Z zimną krwią i bez najmniejszego wahania opisał mi wydarzenie sprzed półtorej doby.? Rodzina, powiadają, to równocześnie błogosławieństwo i skaranie boskie. Zwłaszcza gdy przybywa z innego kontynentu, by sprawdzić, czy na pewno nam właśnie przysługuje prawo do spadku.

 

książek: 408
paulinkalinka | 2013-09-04
Przeczytana: 09 sierpnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przypadki chodzą po ludziach. A Izy nie chcą opuścić. Przyjeżdża do niej rodzina z Australii. Jak się postara, to może dostanie spadek. Ale jaka to rodzina! „Ciotka Iza wcale nie jest synową babci, ale żoną chrzestnego ojca, który jest bratem synowej babci. Jako ciotka stanowi dla mnie osiemdziesiątą wodę po kisielu”. Po kilku takich opisach dałam sobie spokój ze zrozumieniem kto jest kim. Ale gratuluję pani Chmielewskiej, że się w tym całym powinowactwie i pokrewieństwie nie pogubiła.
A co z pechem? Wszystko idzie źle. Brak taksówki, przypalone obiady, a później brak czasu na nie, bo Iza musi oprowadzać rodzinkę po Warszawie, brak pieniędzy, bo rodzinka zdaje się nie „wiedzieć” co to są pieniądze i, że przyjechali do jednej biednej Izuni w piątkę. A dodatkowo morderstwo. Podejrzaną jest Iza. Większość zaś rodzinki jest zdania, że Izunia jest winna, zwłaszcza ciocia Iza, której byłoby to bardzo na rękę…
Zabawna historia rozgrywająca się w ciągu kilku tygodni, ni to kryminał, ni komedia. Niestety, jeszcze przed zakończeniem domyśliłam się, kto jest mordercą. Końcówka nie była już tak pasjonująca, ale pani Chmielewska tak gmatwała, że w pewnym momencie sama nie byłam pewna, czy dobrze wydedukowałam. Może to był tylko fałszywy trop? Sądzę, że pani Chmielewska zauważyła, że zbyt szybko „podała” mordercę na tacy i próbowała jeszcze wzbudzić zainteresowanie czytelnika.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Syn zakonnicy

"Syn zakonnicy" to książka, której się bałam. Z jednej strony mnie zaniepokoiła, a z drugiej mocno zaintrygowała. Przeraziło mnie głównie to...

zgłoś błąd zgłoś błąd