Ponad wszystko

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Seria: #GOYOUNG
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,5 (4371 ocen i 597 opinii) Zobacz oceny
10
603
9
584
8
964
7
1 130
6
671
5
257
4
103
3
39
2
17
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Everything, Everything
data wydania
ISBN
9788327155313
liczba stron
328
język
polski
dodała
Sherry

Maddy jest uczulona dosłownie na wszystko. Nigdy nie opuszcza domu, a jedynymi osobami, które widuje, są jej mama i pielęgniarka. Ale pewnego dnia musi zmierzyć się ze światem zewnętrznym i wtedy spotyka Olly’ego. Czy podejmie największe ryzyko w swoim życiu?

 

źródło opisu: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie

źródło okładki: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie

Brak materiałów.
książek: 278
Magdalena | 2017-08-08
Na półkach: 2017, Chcę kupić, Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2017

Miłość ma wiele twarzy, gdyż kocha się kobietę lub mężczyznę, kochać można rodzeństwo i rodziców. Jednak o tym, jak silna i wyjątkowa jest miłość matki do dziecka, krąży wiele historii. Ta po części jest też jedną z nich.

Madeline Whitter ma osiemnaście lat i od urodzenia choruje na SCID, czyli bardzo rzadką chorobę układu odpornościowego. Odkąd pamięta mieszka w domu, nie ma kontaktu ze światem zewnętrznym i na co dzień towarzyszą jej białe ściany oraz nauczyciele przez Skype.

„Dziwnie jest tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało, a przynajmniej się nie pamięta. […] Co by było, gdybym okazała się zdrowa? Gdyby mój tata i brat nie zginęli? To dzięki niezastanawianiu się nad rzeczami niemożliwymi udało mi się osiągnąć względny zen.”

Sytuacja zmienia się, gdy do domu obok wprowadza się rodzina z dwójką dzieci. Jednym z nich jest nastoletni Olly, rówieśnik Mady. Ta dwójka wbrew wszelkim zasadom i rozsądkowi nawiązuje relacje. Dziewczyna będzie musiała podjąć trudne decyzje i wybierać między życiem a miłością.

„Muszę zapomnieć o Ollym. Życiem mnie czegoś nauczyło: Miłość może cię zabić, a ja jednak wolę być żywa, niż żyć pełną piersią.”

Powieść rozpoczyna się jednak nie z tzw. grubej rury, ale od krótkiego wprowadzenia przez główną bohaterkę, która będzie narratorem tej powieści. Dowiadujemy się wówczas o jej codzienność i żuciu. Akcja rozwija się potem powoli i zgodnie z przewidywaniami i wszelkim prawem nieba i ziemi dwójka młodych sąsiadów zakochuje się. Późniejsze wydarzenia są przewidywalne, gdyż książek o miłości, dojrzewaniu i relacjach z rodzicami napisano wiele. Trzeba jednak dodać, że zakończenie jest zaskakujące.

Autorka poruszyła w tej książce kilka znanych motywów: miłości matczynej, traumy po ciężkich przejściach, młodzieńczej miłości oraz dojrzewania. To połączenie nie jest niczym nowym i było wielokrotnie przerabiane. Nicola Yoon wykorzystując to, co znane stworzyła coś niezwykłego i trafiającego w głąb człowieka. Powieść, choć podobna do całej reszty jest inna, oryginalna i porusza przy okazji problematykę zdrowia. Ciężko jest tutaj przytoczyć kilka dokładnych przykładów, by nie zdradzić treści, dlatego ograniczę się do stwierdzenia: jak daleko można się posunąć w imię miłości?

Bohaterowie książki są typowymi przykładami zakochanej nastolatki, młodego buntownika i opiekuńczej matki. Cała trójka wraz z rodzinami są do bólu stereotypowi. Żadna z wykreowanych ról nie odstaje od schematów, a po przeczytaniu książki ciężko uwierzyć, że posiadająca Internet nastolatka nie szukała znajomości w sieci i nie podkochiwała się wcześniej w nikim. O ile chęć izolacji od świata zewnętrznego jest tu w miarę zrozumiała, o tyle nieszukanie namiastki kontaktu i brak depresji przez te osiemnaście lat jest trudny do uwierzenia.

O ile główny wątek jest wyraźny, o tyle na tło i poboczne wątki poświęcono bardzo mało miejsca. Taka kreacja świata jest tutaj jak najbardziej na miejscu, gdyż główna bohaterka – narrator żyje w izolacji. Język, którego używa bohaterka, jest prosty, niepotoczny ani też górnolotny. Dzięki temu powieść czyta się sprawnie, a bark długich opisów czy rozważań nad sensem życia nadaje powieści niezwykłej lekkości.

Zdecydowanym atutem są rysunki, schematy i luźne dopiski sprawiające, że całość wydaje się bardziej realna. Porzucenie w paru miejscach zwykłych dialogów na rzecz rozmów żywcem wyjętych z komunikatora to pomysł bardzo dobry, wpisujący się w realia powieści i czasów obecnych. Raziło mnie tylko to, że korzystali z maila zamiast z telefonu – aczkolwiek to może wynikać z różnicy kulturowej (akcja ma miejsce w USA) czy szablonowego podejścia do zawierania znajomości.

Podsumowując, można powiedzieć, że pomimo wykorzystania powszechnych w literaturze motywów powieść czyta się dobrze i jest zaskakująca. To, co znane zostało osadzone w intrygujący i przemawiający sposób, a uzupełnienie tego grafikami nadaje realizmu. Książka jest jednak zdecydowanie adresowana do młodszego grona odbiorców, które określane jest jako young adoult. Sposób napisania, jak i główna bohaterka sugerują także, że grupą docelową jest żeńska część czytelników, co nie oznacza, że męska część nie może po książkę sięgnąć.

więcej recenzji i tekstów na: opiszmyto.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pogrzeb na zamówienie

W jednym z londyńskich mieszkań umiera kobieta. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kilka godzin wcześniej ustaliła w najdrobniejszych s...

zgłoś błąd zgłoś błąd