Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
8 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8301115939
liczba stron
44
język
polski

W opowiadaniach "ze słoneczkiem" zetkniesz się z wieloma sprawami, które sam przeżywasz, nad którymi się zastanawiasz, które cię interesują.

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 1977

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 730

W swoich poszukiwaniach natrafiłam na niepozorną książeczkę Władysława Kozłowskiego pt. „Tchórz”. Na okładce widnieje rysunek kwiatka z napisem „przeczytaj to ciekawe”, a z tyłu wydawca (NK) zapewnia czytelnika, że „w opowiadaniach „ze słonecznikiem” zetknie się z wieloma sprawami, które sam przeżywa, nad którymi się zastanawia, które go interesują.”
Pierwszą sprawą, nad którą ja się zastanowiłam po przeczytaniu tej informacji to to, kto właściwie jest twórcą tej pozycji. Otóż Władysław Kozłowski był tłumaczem literatury rosyjskiej, autorem utworów dla dzieci i młodzieży oraz wieloletnim redaktorem czasopisma „Świerszczyk”. Ilustratorka Maria Orłowska-Gabryś była przedstawicielką polskiej szkoły ilustracji, zilustrowała ponad sto książek.
Książki dla młodych czytelników to sprawa, która mnie szczególnie interesuje, więc oczywiście zajrzałam do środka, mimo iż egzemplarz, który mi się trafił, jest znacznie sfatygowany. Ilustracje czarno-białe na żółtym jednolitym tle przykuwają wzrok. Wydaje się, jakby ilustratorka w pośpiechu muskała czarnym tuszem kartkę papieru, a mimo to bardzo wyraźnie widać pełne ekspresji postacie. Pierwsza z nich przedstawia mężczyznę w marynarce. To wychowawca, który swoją pracę pedagogiczną w nowej szkole ma rozpocząć od wyjazdu z klasą na kolonie. Wygląda groźnie, ale zapewnia dzieci, że przyjemnie spędzą razem wakacje. I rzeczywiście.
Na wyjeździe udaje mu się zachować dyscyplinę i zdobyć sympatię wychowanków. Potrafi sprytnie ustawić łóżka w sali, tak, aby każdy był zadowolony, zażegnać koleżeńskie awantury i grając na skrzypcach zachęcać wszystkich wieczorem do wspólnego śpiewania. Kiedy po dniach deszczowych wreszcie pojawia się słońce, dzieci wyruszają nad rzekę. I tu spotyka je przykra niespodzianka. Wychowawca pozwala bawić się w wodzie tylko w obrębie niewielkiej zatoczki a sam pozostaje w ubraniu na brzegu i uważnie obserwuje kąpiące się dzieci.
Chłopcy podejrzewają, że nie umie pływać. Kiedy potem na boisku nauczyciel nie przebiera się w szorty i koszulkę gimnastyczną, zaczynają mu się bacznie przyglądać. Dopiero teraz zauważają, że lekko kuleje i odkrywają, że ze strachem reaguje na każdy głośny i nagły dźwięk. Nadają mu więc przydomek „ciamajda”, zaczynają czynić mu przykrości i dowcipkować na jego temat. Nauczyciel szybko orientuje się, że pada ofiarą głupich kawałów. Staje się zamyślony i smutny, a wieczorami przestaje grać na skrzypcach. Na kolonii robi się nieprzyjemnie. Czy tak jednak pozostanie do końca pobytu? Odpowiedź znajdziecie w książce, która wcale nie jest tak trudno dostępna. Zdaje się, że wyszły jej dwa wydania. Pierwsze w 1964 roku w serii z zebrą i drugie w 1977 właśnie w serii ze słonecznikiem.
Podoba mi się ta historia, gdyż uświadamia młodym czytelnikom i ich rodzicom, że silne przeżycia z dzieciństwa determinują całe nasze życie. Pod koniec tytułowy bohater wyznaje niesfornym kolonistom: „Ukończyłem studia. Od kilku lat jestem nauczycielem. Jestem człowiekiem dorosłym, a jednak nie mogę zapomnieć.” Jeśli chcecie wiedzieć, co się wydarzyło, odważnie sięgnijcie po „Tchórza”. Na lekturę tej cieniutkiej książeczki potrzeba zaledwie parę minut, ale jej treść powinna skłonić do dłuższej zadumy i zastanowienia się, tak jak zresztą obiecał to niegdyś wydawca.
Recenzja dostępna także na: http://www.szczecinczyta.pl/tchorz/#more-9762

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

Wraz z Raphaëlem i Marcem wyruszamy na poszukiwanie Anny - narzeczonej pierwszego z mężczyzn. Razem z bohaterami przekraczamy granicę nie tylko pań...

zgłoś błąd zgłoś błąd