Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Od urodzenia

Tłumaczenie: Aleksandra Weksej
Wydawnictwo: Kobiece
6,02 (50 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
2
7
13
6
16
5
9
4
5
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
After Birth
data wydania
ISBN
9788365442024
liczba stron
272
język
polski
dodała
adorable

Tak opisanego macierzyństwa jeszcze w literaturze nie było… Minął już rok, odkąd Ari – doktorantka, feministka i żona o piętnaście lat starszego od niej profesora – urodziła Walkera. Kobieta przeżywa ogromne trudności w odnalezieniu się w nowej dla siebie rzeczywistości. Nie mogąc przyzwyczaić się do specyficznego rytmu opieki nad małym dzieckiem oraz do zmian, które zaszły zarówno w jej...

Tak opisanego macierzyństwa jeszcze w literaturze nie było…

Minął już rok, odkąd Ari – doktorantka, feministka i żona o piętnaście lat starszego od niej profesora – urodziła Walkera. Kobieta przeżywa ogromne trudności w odnalezieniu się w nowej dla siebie rzeczywistości. Nie mogąc przyzwyczaić się do specyficznego rytmu opieki nad małym dzieckiem oraz do zmian, które zaszły zarówno w jej ciele, jak i w psychice, Ari zaczyna przypominać samotne, chyboczące się na zimowym wietrze drzewo, któremu ni stąd, ni zowąd wyrwano korzenie.

Kiedy w sąsiedztwie pojawia się Mina – niegdyś kultowa piosenkarka rockowa, a teraz przyszła matka w dziewiątym miesiącu ciąży – Ari, mimo że zwykle nie ufa kobietom, widzi w niej potencjalną bratnią duszę. Wkrótce kobiety się zaprzyjaźniają i łączą siły we wspólnej macierzyńskiej walce, jaką obie na co dzień staczają.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Kobiece, 2016

źródło okładki: http://www.wydawnictwokobiece.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1937

„Pierwsze urodziny dziecka. Dzień operacji […]. Rocznica wielkie porażki”.

Narodziny dziecka to ogromna rewolucja w życiu każdej kobiety. Najpierw pojawiają się trudy stanu odmiennego, który pociąga za sobą szereg różnorodnych zmian, zachodzących zarówno w organizmie, jak i psychice kobiety. Po narodzinach dziecka zmienia się światopogląd, a dotychczasowe życie z dnia na dzień zostaje wywrócone do góry nogami. Kobiety reagują na te zmiany w różnorodny sposób, pojawia się szczęście, radość, ogromna euforia i poczucie spełnienia, ale bywa i tak, że kobieta popada w stany lękowe i depresyjne, które prowadzą do irracjonalnych myśli i zachowań.

Ari to inteligentna, wykształcona młoda kobieta, która wyszła za mąż za starszego od siebie o 15 lat Paula — nauczyciela akademickiego. Ari zaszła w ciążę i urodziła małego Walkera, jednak jej poród i macierzyństwo stają się dla niej swoistą udręką — kobieta jest zupełnie zagubiona w roli matki, jej uczucia bywają niejednolite, przepełnia ją jednocześnie ogromna miłość i wrogość.

„Kiedy jestem z moim kochanym orzeszkiem, marzę tylko o tym, żeby go oddać; kiedy go oddaję, marzę, żeby go zabrać i już nigdy nie wypuszczać”. (str. 35)

Minął rok, odkąd na świecie pojawił się mały Walker, a Ari nadal dręczą sprzeczne emocje, które wywołują uczucie samotności i emocjonalnego zachwiania. Kobieta czuje się rozdarta, nieatrakcyjna i bezwartościowa — popada w swoistą stagnację. Zupełnie nie potrafi skoncentrować myśli nad rozpoczętym doktoratem, oszukuje siebie i otoczenie, ucieka we wspomnienia o matce, którą utraciła zbyt wcześnie, i ojcu, który zupełnie nie radził sobie z wychowaniem dorastającej dziewczynki. Wspomina lata dzieciństwa, pierwszych przyjaźni, buntu zupełnie zatracając się w przeszłości, która niestety nie jawiła się w różowych kolorach. Z pomocą przychodzi zakręcony los, który splata ją z Miną, kobietą stojącą u progu macierzyństwa. Obie są młodymi matkami, borykającymi się z trudami rodzicielstwa, zaczyna je łączyć przyjaźń — stają się dla siebie podporą.

„Czasami, kiedy jestem z dzieckiem, myślę sobie: jesteś moim sercem i moją duszą, oddałabym za ciebie życie.Innym razem myślę: ty mały debilu, zostaw mnie, kurwa, w spokoju, żebym mogła podciąć sobie żyły w wannie i spokojnie umrzeć”. (str. 141).

Po lekturze książki „Od urodzenia” Elisy Albert i mną targały sprzeczne emocje, autorce udało się poprzez narrację pierwszoosobową wprowadzić w mój umysł pewien chaos i dezorientację. Stało się tak za sprawą wielu przeskoków, nagłych powrotów do przeszłości, licznych rozmów z nieżyjącą matką, a także rozchwianych emocji bohaterki — w tej książce przeszłość nieustannie miesza się z teraźniejszością. Chwilami gubiłam się czy dla Ari macierzyństwo jest ostatecznie szczęściem, czy wyłącznie pasmem udręki. Niniejsza publikacja bez wątpienia jest bardzo prawdziwa w przekazie, Elisa Albert absolutnie nie ubarwia emocji towarzyszących zagubionej matce, odważnie buduje dialogi i myśli towarzyszące zarówno Ari, jak i jej przyjaciółce. Nie każda kobieta miałaby odwagę podzielić się prawdziwymi uczuciami, które pojawiają się w pierwszych latach macierzyństwa. Elisa Albert ukazała odrobinę inny obraz rodzicielstwa, używając licznych inwektyw i odważnych, kontrowersyjnych ripost, ukazując macierzyństwo nie tylko, jako błogi i pełen szczęścia stan ducha.

Doświadczone mamy doskonale wiedzą, że w miłości i oddaniu macierzyńskim, zwłaszcza w pierwszych latach, zdarzają się chwile udręki, frustracji i rozdrażnienia wywołane różnymi czynnikami — bywa, że jest to zwykłe zmęczenie, niezaradność, albo traumatyczne wspomnienia z czasu porodu, czy też niefortunne próby karmienia piersią, bądź niewłaściwe emocje wywodzące się ze złych doświadczeń w okresie własnego dzieciństwa. Matki są cały czas na cenzurowanym — obserwowane, oceniane i rozliczane — bardzo często zupełnie osamotnione we własnych lękach i rozterkach. Dodatkowo trud wychowania związany z odpowiedzialnością, która ciąży na rodzicach potrafi przytłoczyć, powodując bezradność i zagubienie. To na nas, rodzicach ciąży odpowiedzialność za to, kim staną się nasze dzieci — matki obciążone są jeszcze mocniej bowiem zazwyczaj to one w pierwszych latach, spędzają ze swoimi pociechami najwięcej czasu — czasu, w którym najsilniej kształtuje się dziecięca psychikę.

„Dziecko jest niewinne. Jest czystą kartą […] Czysta karta, w twoich ramionach i gotowi, strat”. (str. 156)

To my, rodzice wypełniamy tę czystą kartę, kształtując osobowość naszych pociech — popełniając błędy — pomału zniekształcamy ich delikatną i podatną na wpływy psychikę. Nie każdy rodzic potrafi radzić sobie z problemami natury wychowawczej, wielu rodzicom brakuje konsekwencji i odpowiedniego podejścia, efektem bywa frustracja i rozdrażnienie, w głowie zaczynają się kłębić złe emocje, które muszą znaleźć ujście — często w krzyku, złości i rozpaczy.

Elisa Albert stworzyła książkę, którą każdy czytelnik zinterpretuje inaczej bowiem zupełnie odmiennie, odczyta ją kobieta nieposiadająca dzieci, a zupełnie co innego znajdzie w niej kobieta, patrząca z perspektywy bycia mamą.

Reasumując, „Od urodzenia” Elisy Albert z pewnością nie jest książką, która działa niczym pigułka antykoncepcyjna, bez wątpienia też nie szokuje i nie budzi wielkich kontrowersji. Niemniej jednak jest to książka, która nie jest łatwa w odbiorze, wymaga pewnego skupienia i syntezy, aby wyłuskać jej kwintesencję. Jaką? Pewnie każda czytelniczka dojdzie do innych refleksji — doświadczone mamy będą mogły chwilami identyfikować się z bohaterkami niniejszej publikacji, kobiety, które dopiero mają przed sobą macierzyństwo, będą się zastanawiały, jakie emocje wyzwoli w nich uczucie bycia mamą. Może niektóre czytelniczki poczują się odrobinę zniesmaczone soczystą formą wyrażania uczuć, ale warto poznać historię Ari i podjąć próbę zrozumienia jej skomplikowanych poglądów, które mają głębokie odzwierciedlenie w jej poplątanej przeszłości. Bez wątpienia ta książka nie idealizuje ani nie neguje rodzicielstwa — jesteście ciekawe, jak wpłynęłaby na Was? Koniecznie sięgnijcie — bez wątpienia warto poznać tę dosyć specyficzną i niebanalną historię.

„Jestem kulą u nogi, trucizną, zarazą”.
_________________________________________________________________
http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com/2016/03/przedpremierowo-od-urodzenia-elisa.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dragon Ball tom 1. Son Goku i jego przyjaciele

Pierwszy raz czytam mangę, anime widziałam setki razy i znam na pamięć, ale manga...rety, to jest cudo i wspomnienia z dzieciństwa wracają. Kocham.

zgłoś błąd zgłoś błąd