Maria Skłodowska-Curie. Złodziejka mężów. Życie i miłości

Wydawnictwo: Bellona
7,37 (125 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
11
8
39
7
39
6
13
5
9
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311140509
liczba stron
360
język
polski
dodała
Ag2S

Maria Skłodowska-Curie była wybitną osobowością: jako pierwsza przedstawicielka płci pięknej w 1893 roku uzyskała licencjat nauk fizycznych i matematycznych na Sorbonie, była pierwszą kobietą-profesorem Sorbony, pierwszą kobietą i jedną z czterech osób, której przyznano dwukrotnie Nagrodę Nobla. Nasza rodaczka jest też pierwszą i jedyną kobietą, spoczywającą w paryskim Panteonie i...

Maria Skłodowska-Curie była wybitną osobowością: jako pierwsza przedstawicielka płci pięknej w 1893 roku uzyskała licencjat nauk fizycznych i matematycznych na Sorbonie, była pierwszą kobietą-profesorem Sorbony, pierwszą kobietą i jedną z czterech osób, której przyznano dwukrotnie Nagrodę Nobla. Nasza rodaczka jest też pierwszą i jedyną kobietą, spoczywającą w paryskim Panteonie i jednocześnie pierwszą osobą tam pochowaną, o innej niż francuska, narodowości.
Publikacja Iwony Kienzler opowiada o Skłodowskiej nie tylko jako o wybitnej uczonej i jej odkryciach, ale o kobiecie, kochającej i odtrąconej przez ukochanego, której przyszło przełamywać kłamliwe stereotypy, która kochała i dla miłości gotowa była wiele poświęcić. Autorka przedstawia Skłodowską także jako żonę i samotną matkę, bardziej lub mniej udanie łączącą obowiązki wychowawcze z pracą naukową, wiele miejsca poświęcając jej skomplikowanym relacjom z córkami.

 

źródło opisu: http://www.bellona.pl/

źródło okładki: http://www.bellona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1767
Czechożydek | 2018-03-06

Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakakolwiek książka wzbudziła we mnie tyle sprzecznych emocji.
By nie popaść w pierdyliard niepotrzebnych dygresji pozwolę sobie na wyliczenie wad i zalet tej publikacji w podpunktach.
Let's go:

ZALETY:
- nie jest to pozycja wynosząca Skłodowską na piedestał i pozbawiająca ją wad. Owszem, widać, że autorce momentami jest ciężko pisać o bardziej ciemnych stronach życia noblistki (o tym poniżej), ale w ogólnym rozrachunku uznaję to za zaletę. Skłodowska jest ukazana nie tylko jako kobieta-naukowiec, ale także jako matka (nieobecna, zdystansowana, aczkolwiek starająca się nie tyle utrzymać rodzinę, co także relacje z córkami), żona, siostra, mało kobieca istota (to chodzenie w sukienkach do momentu ich całkowitego zdarcia...)... Mogłabym dłuuugo wymieniać;
- Skłodowska jako kobieta z krwi i kości. Mająca uczucia, kochająca, chcąca żyć tak, jak chce, a nie jak ktoś jej każe. Bardzo spodobało mi się podkreślenie, że noblistka była wzorem dla feministek, mimo, iż sama uciekała od feminizmu i absolutnie się za feministkę nie uważała;
- autorka podczas pisania duży nacisk położyła na rodzinę i - uwaga - nie postawiła jej w cieniu wybitnej Polki. Wprost przeciwnie! Ileż to razy uśmiechnęłam się, jak widziałam wzmianki o Bronisławie, siostrze Marii, która przy każdej okazji pomagała młodszej siostrze i wspierała ją (m.in. wyciągając ją na zakupy). Dla niektórych mogłaby to być wada, ja doceniam;
- przypisy. Dużo przypisów. Hurra, jest po co sięgać, jak tekst autorki nie wystarcza;
- różnorodność perspektyw. Od rodzeństwa, otoczenia z młodych lat, przez współpracowników, przyjaciół, na córkach skończywszy;
- sposób prowadzenia narracji, tę biografię aż chciało się czytać.

WADY:
- TYTUŁ KSIĄŻKI TO WSTYD I HAŃBA. Konkretnie ta nieszczęsna "złodziejka mężów", która mija się z prawdą (sytuacja z Langevinem była o wiele bardziej skomplikowana, nie można, nie wolno wręcz sprowadzać jej do stwierdzenia, że Skłodowska ukradła komuś chłopa). Ja rozumiem, że sensacja się sprzedaje, ale to już przechodzi wszelkie pojęcie. Sięgnęłam po biografię Skłodowskiej, nie znając szczegółów jej życia prywatnego, pomyślałam, że "ohoho, dowiem się, że Skłodowska łamała serca, coś nowego", a tu taki babol. No błagam. I wszystko pewnie po to, by wzrosła sprzedaż...
- język, którym posługiwała się autorka, miejscami był irytujący do kwadratu. Uczono mnie na studiach, by nie brać za pewnik swoich domysłów i nie uprawiać w swoich tekstach tzw. prawdy objawionej, co tutaj niestety jest nagminne. Ja wiem, że to nie jest publikacja naukowa, ale nóż mi się w kieszeni otwierał, jak autorka pisała, że Skłodowska na bank o czymś nie wiedziała, albo że wiedziała, na pewno coś wiedziała (lub wiedział ktoś z jej otoczenia)... Jeszcze wszystko to niepoparte żadnym cytatem, dowodem, kurde niczym. Gdyby to jeszcze była powieść, a Skłodowska postacią fikcyjną, to okej, ale w przypadku biografii trzeba się hamować podczas pisania;
- mimo, iż autorka bardzo się starała na idealizować swojej bohaterki, nie zawsze jej to wychodziło. Tłumaczyła ją, że w imię nauki i wyższej idei zaniedbywała siebie, rodzinę i otoczenie, że wiele rzeczy można jej wybaczyć, bo dzięki niej i jej odkryciom ludzkość uzyskała potężne narzędzie m.in. do walki z rakiem. I to ciągłe podkreślanie, że jaka to Skłodowska nie była zajebista, bo przyczyniła się do szczęścia ludzkości. Ja rozumiem raz, dwa, maksymalnie trzy takie wzmianki, ale napomknięcia chwilami co rozdział sprawiają, że czytelnik czuje się ja debil, któremu trzeba miliard razy coś powtarzać...

Ogólnie rzecz ujmując podobało mi się. Ta pozycja ma wiele wad, ale zalety je przyćmiewają i mogę to polecić jako wstęp do poznawania postaci Marii Skłodowskiej-Curie. Natomiast nie polecam powoływać się na tę publikację podczas pisania jakichkolwiek prac.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szansa geniuszu

Antologia opowiadań mieszanych - z eksperymentami i automatami. Pomysły na ogół są ciekawe, ale wykonanie tekstów jest nierówne, a puenty często zbyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd