Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zmuś mnie

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Cykl: Jack Reacher (tom 20)
Wydawnictwo: Albatros
6,94 (288 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
12
8
53
7
116
6
63
5
18
4
6
3
4
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Make me
data wydania
ISBN
9788379857104
liczba stron
448
słowa kluczowe
Jack, Reacher, Lee, Child, Zmuś mnie
język
polski
dodał
Pinkiman

Inne wydania

Dwudziesta powieść z Jackiem Reacherem.

195 cm wzrostu, ok. 100 kg żywej wagi, 127 cm w klatce piersiowej. Były żandarm wojskowy, bez prawa jazdy, adresu i osób na utrzymaniu. Potężny i inteligentny gość, który z przyjemnością wymierza sprawiedliwość, a potem odchodzi w stronę zachodzącego słońca. Zazwyczaj sam, ale tym razem jest nieco inaczej…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

książek: 120
ŁukaszRadecki | 2016-01-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nasz główny bohater klasycznie podróżuje przez Stany Zjednoczone. Tym razem, według własnego uznania jedzie pociągiem do Chicago. Zafascynowany nazwą mijanej stacji decyduje się wysiąść w niewielkim miasteczku Matczyny Spoczynek. Na spotkanie wychodzi mu tajemnicza kobieta, która liczyła, że jest jej oczekiwanym znajomym. Nowo zawarta znajomość szybko intryguje Jacka, okazuje się bowiem, że kobieta, Michelle Chang, jest byłą agentką FBI, obecnie pracującą jako prywatny detektyw. Miała tu odnaleźć wspólnika, który zaginął, nim właściwie zdążył poinformować ją, czym się aktualnie zajmuje. Reacher postanawia rozejrzeć się przez jeden dzień i odjechać najbliższym pociągiem. Dziwne zachowanie mieszkańców, a wreszcie otwarte groźby mające zmusić go do opuszczenia miasteczka, powodują, że zaczyna się bardzo interesować tym, co się dzieje w Matczynym Spoczynku. A jak wiadomo, w takich przypadkach nie obędzie się bez bijatyk, śledztwa i totalnej demolki.

„Zmuś mnie” to kolejny dowód na to, jak znakomitą postacią jest Jack Reacher i jak świetnie na swoim poletku radzi sobie Lee Child. Po raz kolejny udało mu się stworzyć kipiącą adrenaliną i testosteronem powieść, od której nie sposób się oderwać. Oczywiście, wszystko rozgrywa się według znanego schematu (obowiązkowe rozbijanie się łokciami, wielki spisek i wyjątkowa kobieta, która zafascynuje bohatera i wesprze go w trudnych chwilach), ale nasze mamoniowe zapędy sprawiające, że lubimy to, co znamy, nie pozwalają nie docenić wartkiej akcji i przemyślanej intrygi. Tym bardziej, że choć mamy tu znów westernowy wzorzec znany w zasadzie już od czasów „Poziom śmierci”, to Child postarał się, by Jack miał tym razem trochę więcej do roboty i musiał trochę pozwiedzać, nim odkryje wszystkie elementy wyjątkowo mrocznej zagadki. Pomoże mu w tym pewien dziennikarz i Internet. Dokładnie, nasz unikający technologicznych nowinek bohater zanurzy się w miejsca, o których istnieniu nawet nie wiedział. Trzeba przyznać, że autor zmyślnie myli tropy i skutecznie podrzuca nowe wątki, by czytelnik, nawet jeśli na początku się czegoś domyśla, szybko się pogubił. Należą się brawa za finałowe rozwiązanie, w którym pozornie rozwiązana sprawa okazuje się mieć drugie, dużo głębsze i bardziej przerażające dno. Jak już wspomnieliśmy, Jack nigdy dotąd nie mierzył się ze sprawą tak mroczną. Jest to miła odmiana od klasycznych kryminalno-sensacyjnych, czy wojskowo-śledczych odsłon serii. Wprawdzie znajdą się osoby, które przyznają całkiem słusznie, że w zasadzie nic nowego dla gatunku tu się nie pojawia, a i intryga pojawiała się już w wielu innych powieściach z nurtu thrillera. Pamiętajmy jednak, że tej serii nie czyta się po to, by ją rozbierać na czynniki pierwsze. Gdy zaczniemy za mocno analizować pewne wątki szybko wyjdzie na jaw, że czasem logika odchodzi na bok, po to by pchnąć do przodu akcję (no bo dlaczego mieszkańcy tak bardzo cackają się na początku z Reacherem mając do ukrycia taki sekret?). W tym cyklu ważna jest akcja i przednia rozrywka, którą nowa powieść jest wypełniona po brzegi. Krótko mówiąc, kolejny znakomity (szczególnie po odrobinę słabszej „Sprawie osobistej'' tom serii. Brać w ciemno.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dlaczego mężczyźni kochają zołzy

Świetny poradnik, przyjemnie napisany. Zmienia patrzenie na wiele sytuacji i jest przydatny w relacjach damsko-męskich ;) W chwilach kryzysu z chęcią...

zgłoś błąd zgłoś błąd