Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom nadziei

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rafael
5,3 (10 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
3
5
2
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375691313
liczba stron
224
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Jest pamiętny rok 1939, Gestapo depcze po piętach Marceli, żonie oficera polskiego kontrwywiadu, który ukrywa się prawdopodobnie na Węgrzech. Kolejne przesłuchania dowodzą iście szatańskiej finezji, z jaką Niemcy próbują osaczyć kobietę, domyślając się, że przechowuje ona ściśle tajne dokumenty. Pełna obaw o los swój i swoich córek, Marcela podejmuje heroiczną decyzję... Ucieka wraz z dziećmi...

Jest pamiętny rok 1939, Gestapo depcze po piętach Marceli, żonie oficera polskiego kontrwywiadu, który ukrywa się prawdopodobnie na Węgrzech. Kolejne przesłuchania dowodzą iście szatańskiej finezji, z jaką Niemcy próbują osaczyć kobietę, domyślając się, że przechowuje ona ściśle tajne dokumenty. Pełna obaw o los swój i swoich córek, Marcela podejmuje heroiczną decyzję... Ucieka wraz z dziećmi z okupowanej Warszawy i podejmuje długa i niebezpieczną podróż na Węgry, by odnaleźć męża Ta wartka i pełna nagłych zwrotów akcji historia opowiada nie tylko o niespotykanym heroizmie, ale przede wszystkim o miłości, która jest jego źródłem, i która potrafi pokonać nawet największe przeszkody. Największą zaś wartością jest fakt, że ta historia wydarzyła się naprawdę...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 459
Penelopa | 2010-10-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2010

Historia z pewnością niezwykła i z wielu powodów warto ją poznać. Jednak tylko ona sama przychodzi mi na myśl, kiedy staram się określić wartościowość tej książki.
Z resztą nie tylko mi – nawet Ci, którzy mają sprzedać tę książkę, powołują się głównie na autentyczne wydarzenia w niej opisane, zachęcając przyszłych czytelników słowami „Największą zaś wartością jest fakt, że ta historia wydarzyła się naprawdę...” (opis jednej z księgarni internetowych). Czy w takim razie nie ważne „jak”,ale „co”?
Z pewnością autorowi zabrakło odpowiednich środków wyrazu. Od samego początku atakowani jesteśmy takim natłokiem informacji, że nie możemy wydobyć z niego tego, co najważniejsze. Nie sposób też nadążyć za toczącą się akcją. Wszystko dzieje się w takim tempie, i w aurze takiej lekkości znajdowania rozwiązań, że od razu zmusza nas to chłodnego dystansu. W pamięci utkwiła mi scena ekspresowego porodu w tramwaju...
Sam sposób narracji też pozostawia niedosyt. Uderza beznamiętny ton, w którym opisywane są zarówno fragmenty o śmierci bohaterów, jak i chwilach ich radości. A szkoda. Bo historia wydaje się sama kierować piórem… Główna bohaterka potrafi wykrzesać z siebie niespotykane pokłady energii, które pozwalają przetrwać jej i jej rodzinie ekstremalne wręcz sytuacje. Podróż w zamkniętych trumnach to tylko przykład jednej z nich…
Tak więc, wydaje mi się, że zabrakło w „Domu nadziei” zaangażowania autora. Postawił on na historię, licząc na to, że sama się obroni. A nie można zapominać, że takie historie zasługują na pełne zaangażowanie tego, kto chce je przedstawić światu. Być może to tylko potknięcia debiutanta. Warto więc obserwować dalszą ścieżkę literacką autora,z nadzieją na to, że następne pozycje skłonią go do głębszych refleksji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pod ciemną skórą Filipin

Tomasz Owsiany bez ustalania trasy, wyruszył w ciemno w fascynującą podróż po Filipinach. I nie była to podróż turystyczna. Chciał poczuć jak to jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd