Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nawiedzony dom

Cykl: Janeczka i Pawełek (tom 1)
Wydawnictwo: Kobra Media
7,05 (2147 ocen i 141 opinii) Zobacz oceny
10
143
9
259
8
316
7
755
6
355
5
225
4
46
3
38
2
5
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361455141
liczba stron
286
język
polski

Inne wydania

Pełna humoru opowieść o przejściach grupy przyjaciół w nawiedzonym domu. Pomysły zaskoczą najbardziej zblazowanych czytelników... "Szczęk otwieranego okna zaskoczyły ich tak, że aż podskoczyli. Morda właśnie wracała. W sekundę potem ciszę rozerwał straszliwy, przeraźliwy, krew w żyłach mrożący krzyk, jakiś brzęk, rumor i znów krzyk..."

 

książek: 552
April | 2012-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2012

Janeczka i Pawełek mają się przeprowadzić wraz z rodziną do nowego domu, który dostali w spadku po krewnym mieszkającym w Argentynie. Niestety, mieszkają w nim jeszcze inni ludzie, którym muszą znaleźć inne mieszkania. Wszyscy wyrazili zgodę, oprócz jednej rodziny, której głową jest pewna starsza pani nazywana przez dzieci „zmorą”. Zachowuje się ona bardzo dziwnie, cały czas siedzi przy oknie i wypatruje listonosza, a kiedy ten przyjdzie, szybko biegnie po paczkę. Janeczka i Pawełek zamierzają odkryć jej sekret, ale nie tylko ten. W domu jest także strych, którego nie da się otworzyć. Niektórzy sądzą, że są tam ukryte skarby, a zmorze może przecież o to chodzić. Dzieci mają bardzo trudne zadanie, gdyż żaden z dorosłych nie zajmuje się „poważnymi” sprawami i nie uważa, że dzieje się coś dziwnego. Na szczęście jest jeszcze bardzo mądry pies, którego przygarnęli.
Joanna Chmielewska to autorka powieści dla dzieci i młodzieży, kryminalnych, obyczajowych oraz sensacyjnych. Spod jej pióra wyszły m.in. „Klin” (jej debiut), „Wszyscy jesteśmy podejrzani”, „Krokodyl z Kraju Karoliny” czy „Całe zdanie nieboszczyka”. Kilka książek doczekało się adaptacji filmowej.
Od dawna chciałam przeczytać jakąś powieść Chmielewskiej. Zawsze kiedy byłam w bibliotece patrzyłam na półkę z jej utworami, ale zawsze wybierałam coś innego. W końcu, za którymś razem postanowiłam spróbować i wzięłam na chybił-trafił jedną lekturę. Trafiłam idealnie, bo jak się w domu okazało, była to książka, którą zamarzyłam przeczytać parę lat temu, kiedy jej fragment omawialiśmy na lekcji polskiego. Do tej pory pamiętam, jak zafascynowała mnie historia chorego pieska znalezionego przed mieszkaniem. Jednak szybko zapomniałam o swoich zamiarach i nigdy bym sobie o nich nie przypomniała, gdybym przypadkiem nie wypożyczyła jej sobie z biblioteki. Bardzo się cieszę, że akurat ta powieść była moją pierwszą Joanny Chmielewskiej.
Książka jest może przeznaczona dla nieco młodszych czytelników, ale starsi również mogą bez obaw po nią sięgnąć, choćby po to, aby przypomnieć sobie dzieciństwo. Dzięki niej można poczuć się przyjacielem Pawełka i Janeczki, razem z nimi rozwiązywać zagadki i poczuć się beztrosko, nie przejmować się „głupimi” sprawami, jak to mają dzieci.
Autorka ma bardzo lekki styl pisania, dzięki czemu łatwo wczuć się w powieść. Już po chwili zapomina się o wszystkim i wkracza do nawiedzonego domu. Coraz bardziej zaczynają interesować nas zagadki, jakie mają do rozwiązania dzieci. Każdy nowy ślad coraz bardziej intryguje i nie można odłożyć lektury na bok.
Bardzo spodobała mi się historia z psem, tak jak już wcześniej wspomniałam. Wzruszyło mnie zachowanie Janeczki i Pawełka. Od razu pokochali znalezionego psa, chcieli mu pomóc, nie mogli pozwolić na to, aby tak leżał przed mieszkaniem i jeszcze bardziej się rozchorował. W tych czasach nie każdy tak by się zachował. Przecież wystarczającą wymówką od pomocy jest to, że nie ma się czasu ani miejsca na zwierzę… Szkoda, że ludzie tak na to patrzą.
„Nawiedzony dom” jest świetną książką dla dzieci, jak i młodzieży. Sądzę, że każdemu się spodoba. Do samego końca nie udało mi się rozwiązać zagadki, miałam tylko swoje podejrzenia, częściowo słuszne, ale nie umiałam ich połączyć w całość. Jak widać, dzieci były nie tylko inteligentniejsze ode mnie, ale także od policjantów. Z pewnością sięgnę po inne powieści, w których występują Pawełek i Janeczka, a jest ich jeszcze kilka. Już się stęskniłam za tymi bohaterami. To oni wnieśli do książki dużo humoru, wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Do tej pory nie zapomniałam „tresowania” babci. Polecam każdemu bez względu na wiek i upodobania czytelnicze. Warto chociaż spróbować.
Moja ocena: 9/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto szkła

Wydaje się, że kiedy sięgasz po tego typu książkę od początku powinieneś wiedzieć co Cię czeka. Typowa pozycja dla nastolatków... lekka, łatwa i przyj...

zgłoś błąd zgłoś błąd