Nawiedzony dom

Okładka książki Nawiedzony dom autorstwa Joanna Chmielewska
Okładka książki Nawiedzony dom autorstwa Joanna Chmielewska
Joanna Chmielewska Wydawnictwo: Kobra Media Cykl: Janeczka i Pawełek (tom 1) powieść przygodowa
286 str. 4 godz. 46 min.
Kategoria:
powieść przygodowa
Format:
papier
Cykl:
Janeczka i Pawełek (tom 1)
Data wydania:
2008-11-20
Data 1. wyd. pol.:
2008-11-20
Liczba stron:
286
Czas czytania
4 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361455141
Pełna humoru opowieść o przejściach grupy przyjaciół w nawiedzonym domu. Pomysły zaskoczą najbardziej zblazowanych czytelników... "Szczęk otwieranego okna zaskoczyły ich tak, że aż podskoczyli. Morda właśnie wracała. W sekundę potem ciszę rozerwał straszliwy, przeraźliwy, krew w żyłach mrożący krzyk, jakiś brzęk, rumor i znów krzyk..."

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Nawiedzony dom w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nawiedzony dom



1139 890

Oceny książki Nawiedzony dom

Średnia ocen
7,1 / 10
1886 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Nawiedzony dom

avatar
139
138

Na półkach: ,

https://zeszytlektur.wordpress.com/2026/03/31/nawiedzony-dom-joanna-chmielewska/

https://zeszytlektur.wordpress.com/2026/03/31/nawiedzony-dom-joanna-chmielewska/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
13
12

Na półkach:

Gorąco polecam. Zaczyna się fantastycznie (uśmiałam się do łez),a dalej jest tylko lepiej. Lektorka super.

Dynia na okładce po pierwsze nijak ma się do treści książki. A po drugie... osoby odpowiedzialne za tę grafikę powinny zapoznać się z prawdziwą historią symboli halloweenowych i nigdy więcej ich nie pokazywać, gdyż uwłacza to godności ludzkiej.

Gorąco polecam. Zaczyna się fantastycznie (uśmiałam się do łez),a dalej jest tylko lepiej. Lektorka super.

Dynia na okładce po pierwsze nijak ma się do treści książki. A po drugie... osoby odpowiedzialne za tę grafikę powinny zapoznać się z prawdziwą historią symboli halloweenowych i nigdy więcej ich nie pokazywać, gdyż uwłacza to godności ludzkiej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7706
7683

Na półkach: ,

Zwariowana komedia kryminalna.

Zwariowana komedia kryminalna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6018 użytkowników ma tytuł Nawiedzony dom na półkach głównych
  • 5 142
  • 851
  • 25
1364 użytkowników ma tytuł Nawiedzony dom na półkach dodatkowych
  • 977
  • 207
  • 53
  • 34
  • 32
  • 31
  • 30

Inne książki autora

Joanna Chmielewska
Joanna Chmielewska
Autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży. Ukończyła Wydział Architektury na Politechnice Warszawskiej, z zawodu inżynier architekt. Pracowała m.in. w Samodzielnej Pracowni Architektoniczno-Budowlanej "Blok", w Energoprojekcie, w Biurze Projektów "Stolica". Pracowała przy budowie Domu Chłopa. Debiutowała w 1958 na łamach czasopisma "Kultura i Życie" jako prozaik. Przez pewien czas pisała w Kulturze i Sztuce na tematy związane z architekturą wnętrz. W 1964 miał miejsce debiut książkowy – wydała sensacyjną powieść Klin. Od 1970 r. zajmuje się wyłącznie twórczością literacką. Łączny nakład jej powieści w Polsce przekroczył 6 mln egzemplarzy, a w Rosji - gdzie uważana jest za najpoczytniejszą pisarkę zagraniczną - 8 mln. Jej książki tłumaczono na języki obce 107 razy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Nawiedzony dom przeczytali również

4.50 z Paddington Agatha Christie
4.50 z Paddington
Agatha Christie
Christie miała bardzo dobry pomysł na kryminał - taki, który od razu przykuwa uwagę. Już sam punkt wyjścia intryguje: starsza kobieta, podróżująca pociągiem, jest świadkiem morderstwa, do którego dochodzi w innym składzie, mijającym jej wagon. Widzi tylko krótką scenę, niewyraźną sylwetkę i gest, który wygląda jak duszenie. Brzmi jak szaleństwo? Właśnie tak myślą inni, nikt nie chce jej uwierzyć. Na szczęście sprawą interesuje się panna Marple, a to oznacza jedno - prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. To jedna z tych powieści Agathy Christie, w których sam pomysł jest genialny, a śledztwo rozwija się powoli, w typowym dla autorki stylu, z rosnącą liczbą szczegółów, pozornie nieistotnych rozmów i dyskretnych obserwacji. Choć w połowie książki napięcie nieco opada, a akcja chwilami zwalnia, to i tak cały czas czuć tę atmosferę klasycznego angielskiego kryminału. Uważny czytelnik będzie się bawił świetnie, próbując złożyć w całość wszystkie fragmenty układanki. Zakończenie może nie jest najbardziej spektakularne w dorobku Christie, ale mimo to zaskakuje logiką i spójnością. Autorka jak zawsze pokazuje, że największe zbrodnie mają często najprostsze motywy. 4.50 z Paddington to przyjemna, dobrze skonstruowana lektura, pełna klimatu, charakterystycznych postaci i typowego dla Christie uroku. Nie najlepsza, ale z pewnością jedna z tych, które warto przeczytać 🔥
Weronika - awatar Weronika
oceniła na86 dni temu
Kłania się PRL Stefania Grodzieńska
Kłania się PRL
Stefania Grodzieńska
Po „Kawałkach żeńskich, męskich i nijakich” jest to drugi zbiór felietonów Grodzieńskiej jaki przeczytałem i spodobał mi się jeszcze bardziej niż wspomniane „Kawałki”. Autorka rewelacyjnie sprawdza się w krótkich formach jak felietony i skecze, ma świetne poczucie humoru, błyskotliwy dowcip i świetne wyczucie komizmu sytuacyjnego. Jest też doskonałą obserwatorką, potrafi swoje spostrzeżenia i refleksje zamknąć w opisywanej sytuacji, nawet jeśli teoretycznie nic na to nie wskazuje. Niestety nie mam odniesienia jako takiego, Grodzieńska opisuje PRL, twór absolutnie mi nie znany jako, że urodziłem się pod koniec lat osiemdziesiątych. Tyle mojego co obejrzę w filmie albo podsłucham wśród rodziny, która wówczas żyła. I tu akurat wszyscy mówią z Grodzieńską wspólnym głosem (a może Grodzieńska z nimi?). Autorka wyśmiewa ale nie obraża, ma zdrowy dystans do otaczającej rzeczywistości ale zwłaszcza ma go do siebie. Nie popada w skrajności, nie szarżuje, nie popada w megalomanię, nie kombinuje. Nie sposób wymieniać tu felietonów, które mi się spodobały bo bym musiał wypisać prawie wszystkie. Ale znalazłem w tej książce kilka perełek, które ubawiły mnie do łez – „Na urlopie”, „Osobiste książki zażaleń”, „Sklep ze spekulacją”, „Lesio”, „W czterech zdaniach” czy cykl „Urzędowe”. Choćby dla nich warto było ten zbiór przeczytać, ale na szczęście to tylko wierzchołek góry lodowej tych wspaniałości jakie w książce popełniła autorka. Zdecydowanie polecam. Inteligentna rozrywka, idealna na poprawę nastroju.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na910 lat temu
Nie ma z czego się śmiać Stefania Grodzieńska
Nie ma z czego się śmiać
Stefania Grodzieńska
Uwielbiam Grodzieńską, a jej niesamowity życiorys to gotowy scenariusz na film, więc cieszy mnie, że ta książka pogłębia wiele wątków, które pojawiły się we wcześniejszych pozycjach autobiograficznych autorki (trochę to wygląda tak, jakby autorka przed śmiercią chciała jeszcze kilka rzeczy przed czytelnikami odkryć i ocalić od zapomnienia). Nie wszystko jednak zdecydowała się wyjawić - nie wspomina nic o swoim (po matce) i męża (po rodzicach) żydowskim pochodzeniu ani o tym, że przez 2 lata przebywali w getcie, gdzie organizowali przedstawienia w teatrze Femina. Pragnęła jednak, żeby po śmierci te informacje zostały ujawnione - przekazała do druku materiały, które zostały wydane w 2014 w książce "Miasto skazanych" (zapiski męża i jej wiersze). Same wiersze były już wydane zaraz po wojnie pod pseudonimem Stefania Ney (nazwisko panieńskie matki). Bardzo zaciekawiła mnie postać siostry męża Jerzego Jurandota - Zochy, która brała czynny w konspiracji i zginęła w powstaniu. Okazuje się, że napisała 3 książki pod pseudonimem Zofia Bardówna. Naprawdę nazywała się Zofia Gleichgewicht i udało mi się odnaleźć w necie kopię jej podania do ASP, łącznie ze zdjęciem, na którym widać przepiękną młodą kobietę. Wysłałam nowo zdobyte informacje do twórców biogramów powstańczych, mam nadzieję, że uzupełnią. Idąc tym tropem okazuje się, że teściowe p. Stefanii nie nazywali się Tadeusz i Sabina, lecz Dawid i Szajndla. Ich syn Jerzy zmienił nazwisko Gleichgewicht na Jurandot, przy czym wygląda na to, że je wymyślił, ponieważ jedyne osoby o tym nazwisku to on, żona (jako drugie),córka i wnuk Michał (jest pilotem),który nosi nazwisko po matce. W ogóle w książce ukrytych jest kilka zagadek, np. czemu matka Stefanii była bezpaństwowcem? I skoro Stefania idąc do szkoły b. słabo znała polski - to w jakim języku rozmawiały z nią mama i babcia? Wiele wskazuje, że mógł to być rosyjski. A może jidysz? Jest też wiele niedopowiedzeń, np. autorka pisze, że śpiewaczkę Helenę Ostrowską poznała w domu konspiracyjnym w Gołąbkach, a tymczasem wcześniej występowały razem w getcie w przedstawieniu "Księżniczka czardasza". Te niejasności i niedopowiedzenia są głównie konsekwencją przemilczania pochodzenia i pobytu w getcie. Ciekawy jest też wątek Jurandota - kobieciarza. Żona i córka zgodnie piszą, że im to nie przeszkadzało, a jego kobiety były zawsze w dobrym guście. Na sam koniec p. Stefania nadmienia, że mąż nie miał żadnych wad. Ciekawe. PS. Słowa p. Joanny Jurandot-Nawrockiej (zm. 2016): "Rodzice nigdy nie mówili publicznie – i prawie nigdy w domu – o spędzonym w getcie okresie. Był to okres, którego nie chcieli pamiętać, choć zatrzeć go w pamięci oczywiście nie zdołali. Dodatkowo mama, jako autorka i wykonawczyni tekstów satyrycznych, chciała kojarzyć się z artystką ,,do śmichu”, a nie z tak niewyobrażalną tragedią. Mogli spokojnie się ukryć, ale poszli do getta dobrowolnie, ze względu na uwielbianych rodziców ojca, którzy tej szansy nie mieli. Wyszli, kiedy „akcje” tak się nasiliły że nie było szans na uratowanie moich dziadków. O wstydzie nie było mowy, natomiast przyznaję że rodzice – jak wszyscy albo prawie wszyscy ludzie którzy przeżyli tamten koszmar – bali się jego powrotu. Bali się nie o siebie, tylko o nas, o następne pokolenia." PS. Jerzy Jurandot napisał w getcie sztukę: komedię (!) osadzoną w realiach getta pt. "Miłość szuka mieszkania". Była tam wystawiana. Można wysłuchać świetnego słuchowiska na niej opartego - wpisać na YouTubie: słuchowisko miłość szuka mieszkania.
Mariisol - awatar Mariisol
ocenił na91 rok temu

Cytaty z książki Nawiedzony dom

Więcej

Odsuń te nogi! – wrzasnęła zirytowana, zziajana i zasapana Janeczka. – Wszędzie masz nogi, chyba z tysiąc! Gdzie ja mam wleźć?!

Odsuń te nogi! – wrzasnęła zirytowana, zziajana i zasapana Janeczka. – Wszędzie masz nogi, chyba z tysiąc! Gdzie ja mam wleźć?!

Joanna Chmielewska Nawiedzony dom Zobacz więcej

- Mój tatuś dostał spadek...
- Co dostał? - wyrwało się nauczycielce.
- Spadek - wyjaśniła Janeczka bardzo uprzejmie - To jest taki majątek od kogoś, kto jest nieboszczykiem.

- Mój tatuś dostał spadek...
- Co dostał? - wyrwało się nauczycielce.
- Spadek - wyjaśniła Janeczka bardzo uprzejmie - To jest...

Rozwiń
Joanna Chmielewska Nawiedzony dom Zobacz więcej

Babcia była przeciw, a dziadek zawsze robi to, co babcia każe, nie ma nic do gadania (...).

Babcia była przeciw, a dziadek zawsze robi to, co babcia każe, nie ma nic do gadania (...).

Joanna Chmielewska Nawiedzony dom Zobacz więcej
Więcej