Wypadek

Tłumaczenie: Paweł Wolak
Wydawnictwo: Muza
6,36 (33 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
3
7
9
6
7
5
3
4
2
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Accident
data wydania
ISBN
9788328700024
liczba stron
420
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa książka Chrisa Pavone, mistrza suspensu, autora powieści Kobieta, której nikt nie znał, nagrodzonej Edgar Award 2013 za najlepszy debiut. Gdy w Nowym Jorku wschodzi słońce, agentka literacka Isabel Reed kończy lekturę anonimowego manuskryptu ujawniającego szokujące rewelacje na temat wielu wpływowych osób oraz długo skrywane sekrety z jej własnej przeszłości. W Kopenhadze były agent CIA...

Nowa książka Chrisa Pavone, mistrza suspensu, autora powieści Kobieta, której nikt nie znał, nagrodzonej Edgar Award 2013 za najlepszy debiut.

Gdy w Nowym Jorku wschodzi słońce, agentka literacka Isabel Reed kończy lekturę anonimowego manuskryptu ujawniającego szokujące rewelacje na temat wielu wpływowych osób oraz długo skrywane sekrety z jej własnej przeszłości. W Kopenhadze były agent CIA Hayden Gray robi wszystko, by sensacyjny manuskrypt nie ujrzał światła dziennego, ale właśnie ktoś przystawia mu do skroni lufę pistoletu. Sam autor zaś wiedzie życie na obczyźnie, ukrywając się w Zurichu. Publikacja Wypadku ma być dla niego rodzajem pokuty za dotychczasowe życie wypełnione zdradami i kłamstwem. Cały czas musi jednak mieć się na baczności.

Rozpoczyna się ryzykowna walka o publikację manuskryptu.

Akcja rozgrywa się w różnych zakątkach Europy i Stanów Zjednoczonych, a misterna sieć kłamstw ma swój początek ćwierć wieku temu, gdy pewnej nocy na krętej drodze gdzieś w północnej części stanu Nowy Jork dochodzi do brzemiennego w skutkach wypadku.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 179
blurppp | 2016-03-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2016

Lubię książki o książkach. Mam nawet własną teorie, że taka tematyka to swoista gwarancja jakości, nigdy nie trafił mi się gniot absolutny. Oczywiście nie każda powieść z książka w roli głównej to arcydzieło, większość to średniaki idealne na deszczowe sobotnie popołudnie. „Wypadek” Chrisa Pavone to kolejna pozycja potwierdzająca tą regułę.
Pavone napisał kolejna powieść sensacyjną, w żaden sposób odkrywczą w żadnym wypadku nie wybitna ale czyta się to dobrze. W mojej ocenie decydującym powodem jest usytuowanie fabuły w światku wydawców, światku dla mnie równie intrygującym i egzotycznym jak plemiona amazońskiej dżungli. Choć dużo czytam, ba nawet czasami kontaktuje się z wydawcami nie mam pojęcia jak ten biznes się kręci. To też właśnie tło w tej opowieści wydało mi się najciekawsze. Reszta jest już mniej ekscytująca.
W warstwie fabularnej mamy sprawdzony, ale i ograny przez co nudnawy, pomysł nagle wypływającej informacji. Jej szerokie upowszechnienie może być więcej niż niebezpieczne dla bardzo wpływowych ludzi. Tym razem nośnikiem informacji jest manuskrypt trafiający na biurko starzejącej się agentki wydawniczej. Rozpoczyna się gra, Ona – świadoma wagi informacji które posiada – zrobi wszystko by manuskrypt stał się książką i aby tajemnica przestała być tajemnica. Oni za wszelka cenę będą chcieli jej w tym przeszkodzić. Jest jeszcze druga zagadka, kto jest autorem owego manuskryptu i dlaczego trafiła właśnie na biurko tej agentki wydawniczej.
Powieść zapowiada się dobrze, niestety gdzieś przy stronie 50 zaczyna mocno zwalniać, przy stronie setnej czytelnik ma już wyraźne podejrzenia kto jest autorem. Potem przez kolejnych sto stron nie wiele się dzieje i dopiero w drugiej połowie zaczyna przyspieszać i wciągać. Niestety i wówczas pojawiają się niczym nie uzasadnione przesadnie długie opisy i monologi wewnętrzne. Brak natomiast dobrych dialogów, które posuwały by akcje do przodu. Dlatego gdyby skupić się tylko na fabule powieść jest zaledwie mierna.
Tym co ją ratuje to właśnie sugestywne przedstawienie machiny wydawniczej oraz celne uwagi na temat potęgi koncernów medialnych i ich wpływu na rzeczywistość. Równocześnie gdzieś w tle pada pytanie o to kto ma kontrolować czwarta władzę. Za te dość ważkie uwagi Chris Pavone zasłużył na pochwałę.
Drugim plusem jest fajnie skonstruowana postać pani Reed, głównej bohaterki która świetnie w rysie charakterologicznym łączy osobę po przejściach z kobietą sukcesu. Po prawdzie jest to kobieta sukcesu rozpoczynająca krzywą zjazdową (świetnie naszkicowana scena z Courtney) ale wciąż roztaczająca aurę osoby podejmującej decyzje. Isabel to z jednej strony silna osobowość, z drugiej słaba kobieta, to zestawienie cech sprawia, że potrafi w swoich działaniach zaskoczyć czytelnika.
Teraz dla równowago jeszcze jeden minus, zresztą będący wyrazem jakiejś swoistej maniery czy mody tłumaczy. W „Wypadku” po raz kolejny mamy narrację w czasie teraźniejszym zamiast przeszłym. Być może części czytelników to nie przeszkadza, ale dla mnie, osoby wychowanej na klasycznych powieściach, ta kalka z angielskiego jest męcząca. Po polsku opowiadamy w czasie przeszłym zgodnie ze schematem „Zosia weszła do pokoju po torebkę” a nie „Zosia wchodzi do pokoju po torebkę”. Potwierdzi to każdy, nie tylko językoznawca, ale również każdy komu było dane słuchać gawęd przy ognisku.
Jeżeli jednak szukacie dynamicznej powieści sensacyjnej której lektura wepchnie was w fotel a finał zaskoczy to „Wypadek” nie spełni waszych oczekiwań. Nie jest to arcydzieło a właśnie średniak mający umilić zbyt długi lot. Nie znudzi was, ale i nie zachwyci. Ani nie odradzam ani nie polecam.
Recenzja pierwszy raz ukazała sie na blogu http://blurppp.com/blog/chris-pavone-wypadek/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przypływ

Dawno nie spotkałam tak dobrej książki! Na początku podchodziłam sceptycznie, bo miałam wrażenie, że wątki zupełnie się nie łączą. I nagle nastąpiło o...

zgłoś błąd zgłoś błąd