Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zimowa opowieść

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Cykl: Saga Rodu Cynsterów (tom 1)
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,18 (33 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
2
7
12
6
9
5
4
4
1
3
1
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
By winter's light
data wydania
ISBN
9788327614636
liczba stron
320
język
polski
dodała
karollllllla

Szkocja, XIX wiek. Jest mroźny grudzień 1837 roku. Liczna rodzina Cynsterów przyjeżdża wraz z domownikami do zasypanej śniegiem posiadłości Casphairn Manor w północnej Szkocji, aby świętować Boże Narodzenie – a gdzie zbierają się Cynsterowie, tam zawsze pojawia się miłość. Przy świątecznym stole spotykają się Daniel Crosbie, guwerner synów Alasdaira Cynstera, i Claire Meadows, guwernantka...

Szkocja, XIX wiek.
Jest mroźny grudzień 1837 roku. Liczna rodzina Cynsterów przyjeżdża wraz z domownikami do zasypanej śniegiem posiadłości Casphairn Manor w północnej Szkocji, aby świętować Boże Narodzenie – a gdzie zbierają się Cynsterowie, tam zawsze pojawia się miłość. Przy świątecznym stole spotykają się Daniel Crosbie, guwerner synów Alasdaira Cynstera, i Claire Meadows, guwernantka córki Richarda Cynstera. Ci dwoje poznali się już wcześniej i tli się między nimi uczucie. Jednak Claire już raz się sparzyła, jeśli chodzi o miłość, i nie wierzy w małżeństwo. Ale Daniel nie zamierza tak łatwo się poddać, bo Claire jest kobietą, z którą pragnie spędzić resztę życia. Wspierany przez swoich chlebodawców – urodzonych swatów – stara się przekonać Claire, aby oddała mu rękę i serce, uszczęśliwiając ich oboje. W Boże Narodzenie, gdy prószy śnieg, na kominkach trzaska ogień, a goście całują się pod jemiołą, wszystko wydaje się możliwe…

 

źródło opisu: http://www.harpercollins.pl

źródło okładki: http://www.harpercollins.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 181

Jest mroźny grudzień 1837 roku.Liczna rodzina Cynsterów przyjeżdża wraz z domownikami do zasypanej śniegiem posiadłości Casphairn Manor w północnej Szkocji,aby świętować Boże Narodzenie – a gdzie zbierają się Cynsterowie,tam zawsze pojawia się miłość.Przy świątecznym stole spotykają się Daniel Crosbie,guwerner synów Alasdaira Cynstera i Claire Meadows, guwernantka córki Richarda Cynstera.Ci dwoje poznali się już wcześniej i tli się między nimi uczucie.W Boże Narodzenie, gdy prószy śnieg, na kominkach trzaska ogień,a goście całują się pod jemiołą,wszystko wydaje się możliwe…

Książka wydawała się być idealną pozycją na ponury wieczór listopadowy .Myślałam,że mogłabym poczuć zbliżające się święta,a tym samym poprawić sobie nastrój.Czy moje przypuszczenia odnalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości ?

Historia jest opowiadana z różnych perspektyw,co okazało się być bardzo ciekawą formą prowadzenia narracji.Każdy bohater tej książki na swój sposób i poprzez swoje postępowanie,zdobył moją sympatię.

Akcja rozgrywa się w malowniczej XIX-wiecznej Szkocji ,w Vale of Casphairm,gdzie każdy zna każdego,co nadaje historii rodzinny klimat.W powieści przedstawiono mnóstwo zabawnych sytuacji oraz świetnych dialogów.

Daje ona także możliwość czytelnikowi poznania tradycji świątecznych,jakie panują w Szkocji.Bardzo mnie to urzekło, gdyż jestem szalenie zakochana w tym kraju.

Książka pokazuje,że potrzeba przynależności,stabilizacji oraz pozycja w hierarchii świata jest ważna i odgrywa istotną rolę w świadomości człowieka.

Powieść niesamowicie optymistyczna,daje czytelnikowi nadzieję na to,że w życiu jednak można być szczęśliwym.Czyta się ją bardzo szybko,jest napisana lekkim i prostym językiem,z dużą dozą humoru.Jest ona niestety troszeczkę przesycona przeróżnymi (niekiedy zbytecznymi ) informacjami,które czasami powodowały,że traciłam wątek historii.

Autorka opisuje niektóre rzeczy bardzo szczegółowo,a inne moim zdaniem bardziej istotne dla historii,pobieżnie.

Na pewno powrócę do tej powieści w święta,gdyż ma w sobie moim zdaniem niepowtarzalną magię tego okresu.Opowiada ona o rodzinie,jaką każdy z nas chciałby mieć i spędzić z nią ten wyjątkowy okres w roku.Nikt tutaj nie patrzy na nikogo wilkiem oraz nie boi się odzywać,aby przez przypadek nie poruszyć tematów, które mogą rozpętać trzecią wojnę światową przy stole.

Szata graficzna książki została dobrze wykonana,ale bardzo irytuje mnie wyraz twarzy kobiety na okładce.Mam wrażenie,że cierpi katusze,a jej twarz dosłownie krzyczy :,,Jejku! Naprawdę muszę patrzeć na tego mężczyznę !?”. Bardzo żałuję,że wydawnictwo nie zachowało oryginalnej okładki,gdyż jak ją zobaczyłam,to od razu się w niej zakochałam.Uroku powieści dodają zdobienia w środku.Czyta się ją bardzo szybko,dzięki dużym literom i przyjemnemu dla oka papierowi...

Cała recenzja na blogu :http://lowczyni-ksiazek.blogspot.com/2015/11/59zimowa-opowiesc-stephanie-laurens_19.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powtórka z Rzymu

Zbiór 50 felietonów drukowanych w Rzeczpospolitej. Napisane starannym i komunikatywnym stylem (co nie jest regułą u prawników), treść można by określi...

zgłoś błąd zgłoś błąd