Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Desperacja

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawnictwo: Albatros
6,56 (4772 ocen i 296 opinii) Zobacz oceny
10
200
9
349
8
638
7
1 396
6
1 120
5
655
4
174
3
161
2
36
1
43
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Desperation
data wydania
ISBN
9788378859000
liczba stron
544
słowa kluczowe
Desperacja, King, Powieść
kategoria
horror
język
polski
dodał
Pinkiman

Górnicze miasteczko Desperacja, położone w odludnej części środkowej Nevady, staje się miejscem niezwykłych, przerażających wydarzeń. Niegdyś kipiące życiem, od pewnego czasu sprawia wrażenie opuszczonego przez mieszkańców. Zostały tylko kojoty, skorpiony i myszołowy... oraz miejscowy policjant. Podróżni, którzy tu trafią, poznają prawdziwy sens słowa desperacja.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

Brak materiałów.
książek: 143
Andrzej Jasny | 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 grudnia 2015

Kilka dni temu skończyłem czytać powieść Stephena Kinga „Desperacja”. Bezpośrednio przed tą książką, miałem przyjemność czytać inną pozycję w dorobku Mistrza Grozy, która nie była typowym horrorem a raczej thrillerem, więc spragniony mocniejszych wrażeń miałem ochotę na typowy horror. Dlatego na długie zimowe wieczory przed świętami wybrałem powieść o intrygującym tytule „Desperacja”. Do przeczytania tej książki skłonił mnie bardzo ciekawy i oryginalny tytuł powieści, oraz krótki opis, z którego wynikało, że będę miał do czynienia z typową powieścią grozy, z najczystszej krwi horrorem. Na dodatek miejsce wydarzeń opisanych w książce, czyli małe, zapomniane, nudne, oddalone od wielkiej nowoczesnej cywilizacji górnicze miasteczko – to była sceneria wręcz idealnie pasująca do fabuły horroru. Już sama okładka wydania kieszonkowego Albatrosa, które to w ostatnich tygodniach powiększyło moją kolekcję książek Mistrza, bardzo przypadła mi do gustu. Jest oryginalna, ciekawa i tajemnicza, mocno przyciągając do zagłębienia się w fabułę tego utworu. To wszystko sprawiło, że balonik został porządnie napompowany i miałem duże oczekiwania, związane z tą książką. Nic nie było w stanie mnie do niej zniechęcić, nawet przeciętne opinie i oceny z jakimi zetknąłem się w internecie, przed przystąpieniem do czytania. Postanowiłem czym prędzej osobiście je zweryfikować i wydać własna opinię – opinię fana horrorów i fana Stephena Kinga.

Wydanie Albatrosa, które miałem do przeczytania liczy sobie około 540 stron. Przeczytanie całości zajęło mi około trzech tygodni (ze względu na chroniczny brak czasu i czytanie głównie późnymi wieczorami).

Od samego początku fabuła książki rozwijała się bardzo ciekawie, nastrój grozy z każdą kolejną przeczytaną stroną narastał, klimat powieści stawał się coraz lepszy, a ja czytając kolejne rozdziały z niecierpliwością czekałem na rozwój sytuacji, na to, czym jeszcze zaskoczy mnie ta książka, jak rozwinie się fabuła, co okaże się źródłem zła jakie ogarnęło miasteczko, co ciekawego i zaskakującego tym razem przyszło do głowy piszącemu tą powieść autorowi. Klimatu dodawała dodatkowo postać wielkiego, strasznego, nieprzewidywalnego policjanta, która pojawia się od pierwszych stron powieści, budzącego zarówno grozę i odrazę jak również sympatię i śmiech (ze względu na ciekawe dialogi). To wszystko sprawiło, że pierwsze rozdziały czytało mi się bardzo przyjemnie. Wszystko zostało w nich świetnie wykreowane. I właśnie za tą pierwszą część powieści wystawiłbym książce naprawdę wysoka ocenę w granicach 8-8,5/10.
Później, mniej więcej od 1/3 powieści ten nastrój powoli opada, a powieści nie czyta się już tak dobrze, miejscami wręcz zaczyna nużyć. Akcja posuwa się wolno, zbyt wiele jest moim zdaniem retrospekcji i wspomnień z życia bohaterów, a zbyt mało się dzieje, na dodatek dochodzi wątek religijny związany z postacią Bożegochłopczyka, który jest wg mnie trochę zbyt sztuczny, naciągany i wydaje się być mało przekonujący. W tym wątku uważam, że autor troszkę przesadził, a zbyt wielka rola chłopca i Boga nie do końca mi pasuje w tej powieści. Młody bohater zachowuje się chwilami jak prorok i mędrzec, natchniony przez Boga, który ratuje całą grupę i pomaga zniszczyć źródło zła. Mało to było przekonujące.

Również samo źródło zła wymyślone przez Kinga jest wg mnie w tej powieści mało przekonujące i niedopracowane. Głównie dlatego, że brakuje mi tutaj jakiejś genezy, historii narodzin zła. Wychodzi na to, że przypadkowo odkryte zło, które nie wiadomo skąd się wzięło (jak powstało) budzi się do życia i zaczyna zbierać krwawe żniwo, ale właściwie nie wiadomo dlaczego ? Ni to żaden starożytny bóg, ni diabeł, ni jakaś pradawna siła, wyzwolona przez ludzi którzy np. odwrócili się od Boga? Po prostu jakieś bliżej nieokreślone zło, które odkryte przez przypadek ma ochotę pozabijać wszystkich dookoła, tylko, że nie wiadomo w jakim celu? Już bardziej przekonałoby mnie wytłumaczenie, że jest to siła wynikająca na przykład z klątwy rzuconej przez ludzi, którzy zginęli w tej kopalni lub coś podobnego. Wtedy chociaż mielibyśmy powód dla jakiego powstało źródło zła oraz dla którego zabija. A nie jakiś TAK, który nie wiadomo skąd się wziął i po co w ogóle istnieje oraz czego tak naprawdę chce, poza samym zabijaniem. Powinno to zostać przedstawione tym bardziej, że autor miesza do tego wiarę i Boga. Jeżeli pojawił się Bóg i ingeruje, to zło powinno być związane z Szatanem, tak przynajmniej uważam i to by mnie przekonało.
Te dwa wymienione wyżej elementy fabuły są w mojej opinii słabą stroną tej książki.

Na plus natomiast na pewno zaliczyć trzeba samą kreację bohaterów, która jak zawsze u Kinga jest drobiazgowa, szczegółowa i pozwala nam lepiej poznać charaktery i motywację ludzi, oraz wczuć się w ich sposób myślenia i zrozumieć ich późniejsze postępowanie. Szczególnie ciekawa jest postać Marinville’a, który podczas akcji książki przechodzi pewną przemianę i wyrasta na bohatera. Jednak występowanie tej postaci w wizjach chłopca, mowa o jego zmartwychwstaniu jest dla mnie również niezrozumiała.
Również opisy miasteczka, rozkładających się ciał, trupów i tej całej makabry odkrytej przez bohaterów są przekonujące i chwilami przyprawiają o dreszczyk.
Do najlepszych nie należy natomiast samo zakończenie powieści, które jest przewidywalne i niczym nie zaskakuje.

Ogólnie książka, która przecież nie należy do zbyt obszernych, jak to bywa u Kinga, miejscami zbyt się ciągnie i uważam, że mogłoby z niej wylecieć kilkadziesiąt stron bez ujmy dla jakości. Również niektóre wątki mogłyby zostać inaczej przedstawione, ograniczone, a inne bardziej rozbudowane. Początek powieści jest bardzo dobry, środek miejscami słaby, miejscami trochę lepszy, ale trochę nuży i się przeciąga, zakończenie nie jest najgorsze, ale spodziewałem się lepszego, bardziej przekonującego lub zaskakującego.
Dla fanów horrorów polecam, dla fanów Kinga również, dla osób które nie koniecznie lubią ten gatunek, powieść może okazać się nie do przebrnięcia.

Wkrótce mam zamiar kupić i przeczytać powieść bliźniaczą „Regulatorzy”, która w opinii jednych jest lepsza, a w opinii innych gorsza od „Desperacji”. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Ale znając Kinga i jego warsztat sądzę, że będzie warta przeczytania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sekretne życie drzew

Książka odkrywająca wiele tajników przyrody nieznanych dla przeciętnego zjadacza chleba. Pozwala zrozumieć złożoność otaczającej nas natury oraz nasze...

zgłoś błąd zgłoś błąd