Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czy wspominałam, że Cię kocham?

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Cykl: Dimily (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,67 (1878 ocen i 233 opinie) Zobacz oceny
10
400
9
274
8
371
7
379
6
235
5
127
4
40
3
27
2
14
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Did I Mention I Love You?
data wydania
ISBN
9788372295149
liczba stron
408
język
polski
dodała
Sophie

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne...

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!

Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1222
Sophie | 2015-11-14
Przeczytana: 09 listopada 2015

"Czy wspomniałam, że Cię kocham?" to jedna z tych książek, które najpierw odniosły popularność w internecie, co może budzić pewne obawy, ponieważ nie trzeba nawet przypominać innych tytułów, które zadebiutowały w podobny sposób. Jednak moja ciekawość, ze względu na nietypową tematykę, zwyciężyła.

Minęły trzy lata, odkąd Eden widziała swojego ojca, który porzucił ją i jej matkę. Teraz jednak nagle zaprosił ją na całe lato do siebie, do Los Angeles. Eden zdecydowała się dać swojemu ojcu kolejną szansę oraz... poznać jego nową rodzinę. Dziewczyna zamieszkuje więc w słonecznej Kalifornii z ojcem, nową macochą i trójką jej dzieci. Najstarszy z nich, Tyler, zaczyna interesować Eden w sposób, w który nie powinien. Gdyby spotkali się w innych okolicznościach, to wzajemne pociąganie nie byłoby niczym niestosownym. Rzeczywistość jest jednak taka, że Tyler i Eden są przybranym rodzeństwem. Jak jednak powstrzymać przybierające na sile uczucia?

Pomysł na książkę "Czy wspomniałam, że Cię kocham?" jest naprawdę ciekawy. Może nie jest to temat nowy, ale wciąż pozostaje raczej pewnego rodzaju tabu. Czymś, co gorszy ludzi, gdy o tym czytają, czy tym bardziej oglądają na ekranie. W pewnym momencie między Eden i Tylerem narodziła się relacja, która nigdy nie powinna mieć miejsca, ponieważ poprzez rodziców zostali przyrodnim rodzeństwem. Prawda jest jednak taka, że do niedawna nie wiedzieli nawet o swoim istnieniu. Byli dla sobie po prostu chłopakiem i dziewczyną, którzy starali się zapanować nad swoimi uczuciami.

To zdecydowanie jest interesujący oraz zgrabnie poprowadzony wątek, zwłaszcza od momentu, gdy Eden oraz Tyler postanowili stawić czoło swoim uczuciom. Jednak pierwsza połowa książki wzbudziło we mnie pewne wątpliwości. Eden nie wiedziała, że te wszystkie skomplikowane emocje, które budził w niej Tyler, których nie potrafiła nazwać ani wytłumaczyć, doprowadzą do takiego rozwoju sytuacji, co akurat było przedstawione naturalnie. W książce nie pojawiły się żadne sugestie, czy dwuznaczne przemyślenia głównej bohaterki. To się po prostu stało. Co nie do końca rozumiem, to właściwie dlaczego do czegoś doszło...

Tylor nie jest typowym złym chłopcem, ale za to zdecydowanie chłopakiem zepsutym do szpiku kości. Adekwatne określenie, prosto z książki, to dupek. Traktuje swoją dziewczynę, jak przedmiot, pije, pali, bierze... Jest agresywny, nieracjonalny, chamski. Nikomu nie okazuje szacunku, a zwłaszcza swojej rodzinie. Jest oczywiście powód dla takiego zachowania, którego nie tak łatwo się domyślić. Długi czas zastanawiałam się, co takiego skrywa Tyler. I ten wątek również wyszedł autorce naprawdę zgrabnie, nie poczułam się, jakby tłumaczenie było naciągane. Jednak... i tak Tyler wydaje mi się odpychający. Nie jest to książkowy bohater, który rozpala zmysły i wcale nie przeżywałam na równi z bohaterką burzy uczuć w czasie lektury.

"Czy wspomniałam, że Cię kocham?" to książka według mnie naprawdę dobrze napisana. Właściwie ośmieliłabym się o twierdzenie, że najlepiej napisana z wszystkich tych powieści, które najpierw odniosły sukces w internecie, jakie miałam okazję przeczytać. Mamy tutaj zgrabną, pierwszoosobową narrację, na przyzwoitym poziomie książek YA.

Niekoniecznie za to przypadł mi do gustu sam epilog, ostatni rozdział książki, który jest taki... cukierkowy - inaczej chyba nie da się jego określić. Nie pasowało mi to do pozostałej treści książki, gdzie rozwój wydarzeń był taki rzeczywisty oraz naturalny. Mogę powiedzieć, że dobrze czytało mi się "Czy wspomniałam, że Cię kocham?". Główna bohaterka decyduje się na wakacje u ojca, aby uciec od nieprzyjemnym wspomnień. Jest zwykłą dziewczyną, której wygląd nie jest wcale podkreślany na każdej stronie (dzięki bogu!). Ma swoje kompleksy i nie jest - obowiązkowo - molem książkowym. Poznaje nowych ludzi, z którymi doświadcza całkiem nowych rzeczy, np. imprezuje. Nie jest jednak wyolbrzymiane to, że robi coś niecodziennego dla siebie. Nie podkreśla się na każdym kroku, jak niezręcznie się czuje. A potem jest ten ostatni rozdział, który mogę jedynie odkreślić słowami naciągany oraz sztuczny. I wbrew pozorom nie oznacza ten epilog końca tej historii, choć według mnie mógłby sprawiać dokładnie takie wrażenie. Nawet się upewniłam, czy jest kolejny tom serii i o tych samych bohaterach.

"Czy wspomniałam, że Cię kocham?" to dobrze napisana książka z ciekawą fabułą, poruszająca temat romantycznych uczuć między przybranym rodzeństwem. Ja z powodu głównego bohatera nie odczułam jednak opowieści tak intensywnie, jak mogłabym to przeżywać i jak przeżywało to całe mnóstwo osób, jeszcze przed faktycznym wydaniem książki. I jestem pewna, że i w Polsce ta historia trafi do niektórych osób właśnie w takim stopniu, więc jeżeli zainteresowała Was fabuła, intrygują Was bohaterowie oraz sądzicie, że to książka dla Was, to zapewne Wam się spodoba.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak przestać się martwić i zacząć żyć

Nie spodziewałem się ze to będzie aż tak udana lektura. Podchodziłem do tej książki sceptycznie Ale naprawdę dużo mądrych rzeczy można z niej wynieść....

zgłoś błąd zgłoś błąd