Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Z pokorą i uniżeniem

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo: Muza
6,6 (678 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
27
9
58
8
90
7
198
6
158
5
89
4
26
3
22
2
4
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stupeur et tremblements
data wydania
ISBN
8372004242
liczba stron
107
słowa kluczowe
Japonia, emigracja
język
polski

Inne wydania

Gorzkie doświadczenia rocznej kariery tłumaczki w japońskiej firmie autorka opisuje z dystansem i humorem, przeplatając opowieść refleksjami na temat przepaści dzielącej mentalność japońską od europejskiej.

 

Brak materiałów.
książek: 279
koharu | 2012-09-03
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Postanowiłam sięgnąć po tę książkę ze względu na pozytywne opinie, jakie zebrała, jednak niestety, "Z pokorą i uniżeniem" wywołało we mnie zupełnie inne odczucia, niż w recenzentach.

Pani Nothomb opisuje liczne upokorzenia, jakich doznała w japońskiej firmie, często i wnikliwie skarżąc się na okropny system panujący w korporacjach i na brak szacunku do cudzoziemców. Zadałam więc sobie pytanie - czym zasłużyła sobie na takie traktowanie, a pod koniec na najgorsze upokorzenie, jakim jest przydzielenie do sprzątania toalet? Prześledźmy karierę pani Nothomb w firmie. Od samego początku popełnia ona notorycznie faux pas, zaczyna wykonywać zadania bez konsultacji z nikim, robi karygodne błędy, które potem muszą poprawiać inni pracownicy. Poza tym czyni coś, czego nie nazwałabym nawet stanowczym wyrażaniem własnego zdania, a po prostu wykłócaniem się z przełożonymi. Sama przyznaje, że podczas katalogowania faktur krąży myślami gdzieś daleko, zamiast zajmować się wyznaczonym zadaniem, a potem jest zdziwiona, że swoją niekompetencją wywołuje chaos. Rozumiem, że będąc w tak egzotycznym kraju chce zebrać swoje opinie i przemyślenia, obserwując otoczenie, ale dlaczego odbywa się to kosztem sumiennego wykonywania pracy? Zamiast przyznać się do swojego braku umiejętności liczenia, który uniemożliwia jej wywiązanie się z obowiązku, brnie dalej w coś na kształt idiotycznej wojny z Fubuki, próbując jej udowodnić... no właśnie, co? Że nie nadaje się do powierzonego jej zadania? Na koniec wykazuje się niezrozumieniem delikatnej aluzji, że się nie sprawdziła (co trudno zanegować) i powinna odejść z twarzą, mówi "nie, ja się nie poddam, będę to dzielnie znosić!". Pani Nothomb, która kreuje się na męczennicę i (co prawda żartobliwie) porównuje się z Chrystusem, wykazała się całkowitym brakiem samokrytyki i autorefleksji.

To nie tak, że bezkrytycznie kocham Japonię i nie dostrzegam jej ciemnych stron. Niepokoi mnie, ba, czasem przeraża, to co czytam o sposobie działania korporacji, o systemie edukacji i innych sferach życia japońskiego społeczeństwa. Fragment, w którym zarówno Amelie-san, jak i pan Saito zostają skrytykowani w sprawie raportu, wzbudził moje współczucie w stosunku do autorki i poczucie niesprawiedliwości, bo przecież skoro się na tym zna, to czemu miałaby się nie móc wykazać? Ale to był tylko jeden moment.

4 gwiazdki za fakt, że książkę czytało się naprawdę dobrze, "połknęłam" ją w jeden wieczór. Niewątpliwie napisana jest "z humorem", chociaż u mnie wywoływała śmiech niekoniecznie z tych samych powodów, jakie miała w zamierzeniu pani Nothomb. Polecam jako ciekawe czytadło, ale na pewno nie jako studium japońskiego społeczeństwa czy jakąkolwiek analizę "japońskości".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bestia. Studium zła

Pozostaje się modlić, żeby nigdy nie spotkać na swojej drodze człowieka takiego, jak wampir z Bytowa...

zgłoś błąd zgłoś błąd