Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grając w miłość

Cykl: Rosemary Beach (tom 7)
Wydawnictwo: Pascal
7,72 (992 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
171
9
154
8
230
7
231
6
131
5
46
4
15
3
7
2
4
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Take a Chance
data wydania
ISBN
9788376425481
liczba stron
234
język
polski
dodała
assina

Kolejna powieść bestsellerowej autorki Abbi Glines!

Grant postanawia zakończyć romans z Nan. Wtedy na jego drodze pojawia się Harlow, dla której traci głowę. Jednak pewna tragedia zmienia mężczyznę, który wpada w wir imprez i alkoholu, zapominając o swojej miłości. Czy opamięta się na czas i nie będzie zbyt późno by ratować gasnące uczucie?

 

źródło opisu: bookgeek.pl

źródło okładki: bookgeek.pl

Brak materiałów.
książek: 271
Anda | 2015-09-05
Przeczytana: 05 września 2015

"Grając w miłość" jest bardzo ciekawą powieścią. Sięgnęłam po nią przede wszystkim dlatego, że spodobał mi się opis z tyłu książki.
Na samym początku miałam trochę problem z "ogarnięciem" tej historii, ponieważ mieszanina TERAZ, TRZY MIESIĄCE TEMU etc. sprawiła, że miałam mętlik w głowie, ale z każdym nowym "rozdziałem" zaczynałam coraz bardziej rozumieć tę plątaninę.
Jest to jedna z tych powieści, w których bohaterowie nie sprawili, że się do nich przywiązałam, poczułam więź emocjonalną. Nadal myślę, że to jest po prostu proste czytadełko, ale ma coś w sobie takiego, co sprawiło, że jeśli będzie kolejna część opowiadająca o Harlow i Grancie, to na pewno ją kupię. Myślę też o poznaniu historii Rusha i Blair... ale czy to zrobię, to się jeszcze okaże...
Książka zawiera dosyć pikantne szczegóły romansu Harlow i Grantami. Nie wiem dlaczego, ale czasami przypominało mi to baaardzooo delikatną wersję "50 shades of Grey".
NO dobrze, dużo o książce nie powiedziałam i nie będę mówić. Przekonajcie się sami, czy Wam się podoba, ja w każdym razie mogę powiedzieć, ze polecam ją.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młody bóg z pętlą na szyi. Terapia u Doktorka

"Jenny, mam na imię Jenny. Co w jej głowie siedzi - wiem tylko ja"... Nie wiem czy pamiętacie ten refren pewnej piosenki sprzed lat. Za...

zgłoś błąd zgłoś błąd