Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy

Wydawnictwo: Muza
7,23 (202 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
20
8
51
7
62
6
34
5
14
4
2
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328701380
liczba stron
256
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Alfalfa

Burki, hidżab, halal, szahid, samobójcze zamachy, masakry, honorowy mord, egzekucje, obcinanie głów... Polacy znali dotychczas zjawiska związane z islamem i przede wszystkim islamski terror głównie z medialnych doniesień. Nie brali udziału w konfrontacji bojowników Allaha z Zachodem. Było jednak tylko kwestią czasu, kiedy i oni staną się jego ofiarami. I to niekoniecznie u siebie w domu....

Burki, hidżab, halal, szahid, samobójcze zamachy, masakry, honorowy mord, egzekucje, obcinanie głów... Polacy znali dotychczas zjawiska związane z islamem i przede wszystkim islamski terror głównie z medialnych doniesień.

Nie brali udziału w konfrontacji bojowników Allaha z Zachodem. Było jednak tylko kwestią czasu, kiedy i oni staną się jego ofiarami. I to niekoniecznie u siebie w domu. Wystarczy, że podróżują, jak do Tunezji. Terroryści sami wybierają miejsca ataków i swoje ofiary. Im zamach bardziej przypadkowy, bardziej spektakularny, tym groźniejszy, tym dotkliwszy. Tym większy strach, tym większy paraliż. Islamski terror w imię Allaha może uderzyć wszędzie, w pociągu, na przystanku, w kawiarni, w muzeum. Dlatego tak trudno się przed nim bronić. Dlatego, tak wiele zależy od naszej postawy. To najpoważniejsze dziś wyzwanie dla zachodniej cywilizacji, jeżeli chce przeżyć.

Nowa książka Marka Orzechowskiego, mieszkającego w Brukseli dziennikarza, publicysty, pisarza, autora między innymi "Holandii. Presja depresji" oraz "Belgijskiej melancholii" opowiada o groźnych zjawiskach, które potwierdzają sukces islamistów w zachodniej Europie: od krwawych zamachów po spory o miejsce na basenie kąpielowym. Najważniejsze pytanie - czy możemy z islamem przegrać - znajduje na kartach jego książki dramatyczną odpowiedź: my już przegraliśmy.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/literatura-faktu-i-reportaz/205...(?)

źródło okładki: http://muza.com.pl/literatura-faktu-i-reportaz/205...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1757
Demi | 2016-05-16
Przeczytana: 16 maja 2016

Dlaczego warto?
Dlatego:

Według NICH to MY jesteśmy agresorami, to my depczemy islamowi na świecie po piętach, żeby go zniszczyć. Islam podjął tylko rękawicę we własnej obronie, atakuje nas w rewanżu i przy okazji doprowadzi do swego totalnego zwycięstwa. Gwarantem tego zwycięstwa jest religia wyznawana przez wojowników - kwintesencja wszystkich dotychczasowych, jedyna prawdziwa, jedyna obowiązująca, jedyna Bogu miła. Nie możemy więc nie przegrać.
W tej narracji na świecie już od dawna prowadzona jest wojna religijna, w której stawką jest albo zniszczenie, albo zwycięstwo islamu. TO, ŻE MY TAK NIE UWAŻAMY, NIE MA ZNACZENIA DLA DRUGIEJ STRONY. Radykalny fundamentalistyczny islam jest innego zdania. Na historycznej skali zdarzeń Państwo Islamskie wychyliło wahadło wstecz o kilkanaście wieków. Pół biedy gdyby tylko w narracji. Rzecz w tym, że ten stary religijny konflikt rozgrywany jest dziś w nowej odsłonie, w naszych dekoracjach, na naszej scenie i naszym kosztem. A także z naszym udziałem. I ABY NIE STAĆ SIĘ WYŁĄCZNIE JEGO OFIARĄ, MUSIMY STAĆ SIĘ W NIM STRONĄ.

Gdyby nie YouTube, Twitter czy Facebook wiedzielibyśmy o "sukcesach" islamistów niewiele, nie byliby w stanie narzucić nam swojej narracji zdarzeń, no i nie ulegalibyśmy szantażowi i strachowi w takim stopniu jak obecnie. Filmowane profesjonalną kamerą i upowszechniane w internecie ścinanie głów to barbarzyńskie i groźne przesłanie pod naszym adresem, ale i ważna dla nas informacja, że islamiści dobrze wiedzą, jak poruszać się w dzisiejszej przestrzeni komunikacyjnej, choć pogardzają cywilizacją, która ją stworzyła.

W konfrontacji islamu z Zachodem nie chodzi wyłącznie o terror, mord i palenie żywcem. Te akty, celowo barbarzyńskie, należą do taktyki wojny obliczonej na to, aby sparaliżować nas strachem. Główny atak jest cichy i rozłożony w czasie. Wielowarstwowa ekspansja, zajmowanie terenu, wypychanie niemuzułmanów z każdej możliwej niszy. Można i ekspansji i związanej z nią przemocy w bardzo prosty sposób uniknąć lub jej zapobiec - wystarczy przyjąć islam.

tyle Marek Orzechowski.

Od siebie jeszcze dodam, że jest w niej sporo ciekawego zarysu zarówno islamu (religii, historii) jak informacji nt każdego dotkniętego dziś islamizacją ważnego na mapie Europy kraju: Belgii, Francji, Niemiec, Holandii.

Skoro nas to dotyczy, to warto znać różne spojrzenia na ten sam temat.
Mimo, iż Polski islamizacja (jeszcze) nie dotyczy.

Zdecydowanie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ławeczka pod bzem

I znowu powiem, że w swojej kategorii bardzo dobra. Książka lekka,zabawna, momentami nawet wzruszająca, dobra na odstresowanie i chociaż myślałam, że...

zgłoś błąd zgłoś błąd