Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy

Wydawnictwo: Muza
7,23 (236 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
20
8
58
7
76
6
40
5
17
4
2
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328701380
liczba stron
256
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Alfalfa

Burki, hidżab, halal, szahid, samobójcze zamachy, masakry, honorowy mord, egzekucje, obcinanie głów... Polacy znali dotychczas zjawiska związane z islamem i przede wszystkim islamski terror głównie z medialnych doniesień. Nie brali udziału w konfrontacji bojowników Allaha z Zachodem. Było jednak tylko kwestią czasu, kiedy i oni staną się jego ofiarami. I to niekoniecznie u siebie w domu....

Burki, hidżab, halal, szahid, samobójcze zamachy, masakry, honorowy mord, egzekucje, obcinanie głów... Polacy znali dotychczas zjawiska związane z islamem i przede wszystkim islamski terror głównie z medialnych doniesień.

Nie brali udziału w konfrontacji bojowników Allaha z Zachodem. Było jednak tylko kwestią czasu, kiedy i oni staną się jego ofiarami. I to niekoniecznie u siebie w domu. Wystarczy, że podróżują, jak do Tunezji. Terroryści sami wybierają miejsca ataków i swoje ofiary. Im zamach bardziej przypadkowy, bardziej spektakularny, tym groźniejszy, tym dotkliwszy. Tym większy strach, tym większy paraliż. Islamski terror w imię Allaha może uderzyć wszędzie, w pociągu, na przystanku, w kawiarni, w muzeum. Dlatego tak trudno się przed nim bronić. Dlatego, tak wiele zależy od naszej postawy. To najpoważniejsze dziś wyzwanie dla zachodniej cywilizacji, jeżeli chce przeżyć.

Nowa książka Marka Orzechowskiego, mieszkającego w Brukseli dziennikarza, publicysty, pisarza, autora między innymi "Holandii. Presja depresji" oraz "Belgijskiej melancholii" opowiada o groźnych zjawiskach, które potwierdzają sukces islamistów w zachodniej Europie: od krwawych zamachów po spory o miejsce na basenie kąpielowym. Najważniejsze pytanie - czy możemy z islamem przegrać - znajduje na kartach jego książki dramatyczną odpowiedź: my już przegraliśmy.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/literatura-faktu-i-reportaz/205...(?)

źródło okładki: http://muza.com.pl/literatura-faktu-i-reportaz/205...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewelina książek: 65

Europejski kalifat?

Książka Marka Orzechowskiego „Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy” to dziennikarska i publicystyczna próba zmierzenia się z poruszającymi aktualnie opinię publiczną zagadnieniami tak zwanej islamizacji Europy Zachodniej. Jest to próba niepozbawiona pewnych generalizacji i uproszczeń, jednak w swej ostatecznej wymowie mamy do czynienia z dziełem frapującym, opartym na niepokojących faktach i procesach oraz dowodzącym imponującej wiedzy teoretycznej autora.

Marek Orzechowski jest dziennikarzem, publicystą i pisarzem, a także wieloletnim korespondentem telewizji w Brukseli i Bonn. W swoim dorobku ma wywiady z czołowymi politykami Europy, a także setki komentarzy, artykułów i reportaży, w tym między innymi z wojny na Bałkanach. Autor każdorazowo pisze o miejscach i zagadnieniach, które gruntownie zgłębił. Jego „Belgijska melancholia” ukazywała kulisy życia w Brukseli, bestsellerowa „Holandia” konfrontowała czytelnika z tajemnicami tego kraju, natomiast „Zdarzyło się w Berlinie” było osobistą historią opowiadającą o podziale i zjednoczeniu Niemiec.

W swojej najnowszej książce „Mój sąsiad islamista” dziennikarz mieszkający na stałe w Brukseli opowiada o niebezpiecznych zjawiskach, które złożyły się na sukces islamistów w Europie Zachodniej. Począwszy od tragicznych zamachów we Francji, poprzez spory o miejsca na basenach kąpielowych, specyfikę brukselskiej dzielnicy Molenbeek (powszechnie uważanej za siedlisko dżihadystów belgijskich), problemy z burkami w przestrzeni...

Książka Marka Orzechowskiego „Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy” to dziennikarska i publicystyczna próba zmierzenia się z poruszającymi aktualnie opinię publiczną zagadnieniami tak zwanej islamizacji Europy Zachodniej. Jest to próba niepozbawiona pewnych generalizacji i uproszczeń, jednak w swej ostatecznej wymowie mamy do czynienia z dziełem frapującym, opartym na niepokojących faktach i procesach oraz dowodzącym imponującej wiedzy teoretycznej autora.

Marek Orzechowski jest dziennikarzem, publicystą i pisarzem, a także wieloletnim korespondentem telewizji w Brukseli i Bonn. W swoim dorobku ma wywiady z czołowymi politykami Europy, a także setki komentarzy, artykułów i reportaży, w tym między innymi z wojny na Bałkanach. Autor każdorazowo pisze o miejscach i zagadnieniach, które gruntownie zgłębił. Jego „Belgijska melancholia” ukazywała kulisy życia w Brukseli, bestsellerowa „Holandia” konfrontowała czytelnika z tajemnicami tego kraju, natomiast „Zdarzyło się w Berlinie” było osobistą historią opowiadającą o podziale i zjednoczeniu Niemiec.

W swojej najnowszej książce „Mój sąsiad islamista” dziennikarz mieszkający na stałe w Brukseli opowiada o niebezpiecznych zjawiskach, które złożyły się na sukces islamistów w Europie Zachodniej. Począwszy od tragicznych zamachów we Francji, poprzez spory o miejsca na basenach kąpielowych, specyfikę brukselskiej dzielnicy Molenbeek (powszechnie uważanej za siedlisko dżihadystów belgijskich), problemy z burkami w przestrzeni publicznej, dyskusje na temat zakazu posiłków z wieprzowiną w szkołach czy wreszcie na pojemnych zagadnieniach szariatu kończąc, Orzechowski szkicuje problemy i groźne zjawiska, które stają się na co dzień udziałem wnikliwego obserwatora.

Autor przytacza niepokojące prognozy demograficzne, świadczące o nieuchronnych zmianach, czekających społeczeństwa europejskie. Odnosi się także do niezwykle aktualnej problematyki braku integracji imigrantów w Europie, niemożności stworzenia przez struktury państwowe sensownych szans, umożliwiających przybyszom adaptację w warunkach cywilizacji zachodniej przy jednoczesnym zachowaniu własnej odrębności. Publicysta i dziennikarz porusza także zagadnienia inwigilacji współczesnych społeczeństw związane ze wzrostem zagrożeń terrorystycznych i dowodzi, powołując się przy tym na Edwarda Snowdena i ekspertyzy amerykańskich służb specjalnych, że podsłuchiwanie nie zabiegło dotąd żadnemu zamachowi terrorystycznemu.

Podstawowy jednak zarzut, jaki Marek Orzechowski formułuje w swojej książce pod adresem islamu i w którym zarazem upatruje najpoważniejszego zagrożenia dla Europy, sprowadza się do tezy, iż jest on czymś znacznie więcej niż zaledwie religią: Islam jest nie tylko religią. To zamknięty w sobie system dominacji w państwie i społeczeństwie. Islam nie jest prywatną sprawą jego wyznawców. Każdy jego wyznawca jest zobowiązany do utrwalania islamu i poszerzania obszaru jego dominacji. Islam jest słowem Allaha i bezlitosnym kodeksem życia w rodzinie, grupie, społeczeństwie, w państwie. Istotą islamu jest wpisana w jego księgi dominacja. Nad własnymi wyznawcami i nad niewiernymi. Islam nie podlega reformacji, uzupełnieniom, rozwojowi, najpełniej wyraża się w formie znanej przed czternastoma wiekami, kiedy powstawał.

Z poszczególnymi tezami Orzechowskiego można by polemizować. Wydaje się nawet, że autor na to liczy, a skłonienie czytelnika do krytycznej refleksji nad zarysowanymi przez niego zjawiskami było jednym z celów przyświecających mu przy pisaniu książki. Jednak niezależnie od indywidualnych światopoglądów, tezy formułowane przez autora wyróżniają się dojrzałością analiz i wniosków oraz znajomością tematu. Ich potwierdzenie i ugruntowanie można znaleźć choćby w opublikowanej właśnie na polskim rynku kontrowersyjnej książce Ayaan Hirsi Ali „Heretyczka”, w której autorka jednoznacznie dowodzi zakorzenionej w islamie ideologii politycznej.

Książka Marka Orzechowskiego to wyróżniająca się pozycja na rynku wydawniczym. W swoich publicystycznych rozważaniach autor daje wyraz własnym przekonaniom i lękom. Nie jest to jednak książka napisana pod jakąś wcześniej ustaloną tezę bądź na zamówienie polityczne. Odnosi się wrażenie, iż zdając sobie sprawę z powagi poruszanej materii oraz niebezpieczeństw uwikłań własnych analiz w bieżące spory, autor zachował daleko posunięty obiektywizm oraz rzetelność dziennikarską. W tym kontekście zupełnie zrozumiały wydaje się cytat z Alberta Camusa otwierający książkę: Kto rzeczy nie nazywa po imieniu, przyczynia się do nieszczęścia świata.

Ewelina Tondys

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (43)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 802
annamagdalena | 2018-11-30
Na półkach: Przeczytane

Uwaga! Ta książka mrozi krew w żyłach niczym najlepszy horror. A to nasz świat, nasza codzienność, nasza przyszłość.

Niby wiemy to wszystko... Zamachy, liczby ofiar, dżihad, terroryści, Koran. Może i tak. Ale autor zebrał informacje razem i pomnożył przez bezmiar strachu jaki w nas wywołują. Efekt jest szokujący. Czyta się jak najlepszą powieść, pochłonęłam książkę w jeden wieczór.

Autor wspomina wielokrotnie, że z perspektywy życia Polaka w Polsce to wszystko nie ma większego znaczenia, ot, obrazki w telewizji. Sam mieszka w Brukseli, a tam jest już inaczej. Z perspektywy angielskiego podwórka nie mogę się z nim nie zgodzić. W każdym mieście stalowe bariery, by zapobiec wjechaniu samochodem w tłum na deptaku. Trzeba uważać na słowa, rasizmem jest powiedzenie o muzułmanie "imigrant". Jednak już to samo słowo w odniesieniu do Polaków odmieniane jest nieustannie przez wszystkie przypadki! Są dzielnice w dużych miastach, gdzie przenigdy nie wyszłabym pieszo, jadąc zaś samochodem...

książek: 319
prz_ | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2018

Ech... Kolejna dołująca książka. Mam nadzieję, iż mimo wszystko ta nader sceptyczna wizja autora się nie ziści.

książek: 406
alaska | 2018-01-25
Na półkach: Przeczytane

Jak wiele można muzułmanom, jak niewiele można nam - Europejczykom. Co sądzę o książce? Potwierdza całą moją wiedzę. Oni
- nie chcą się integrować,
- uważają nas za niewiernych,
- traktują nas jak sobie podwładnych,
- zniszczą nas.

Tolerancja nie ma tu nic do rzeczy. Oni po prostu nas zniszczą. I cytując: "Europa popełniła samobójstwo".

amen

książek: 727
Luntan | 2018-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2018

niezbyt przyjemna lektura. broń Allahu, nie przez wzgląd na niedomagania autora. temuż tu duży szacun. przykro tylko przyglądać się Europię, której coraz bliżej Fantazjanie. a szpaler chętnych "wybrańców" - wywołuje przynajmniej niesmak.

książek: 86
Ineska | 2017-12-11
Przeczytana: listopad 2017

Kalifat – brutalne dziecko arabskiej wiosny – to realne zagrożenie. Zagrożenie, o którym w imię poprawności politycznej, wciąż niewiele się mówi. Do Polaków często nie docierają najważniejsze i najbardziej brutalne informacje. Wielu z nas wciąż żyje w nieświadomości… a tymczasem islamiści niemalże stoją na naszym progu i pukają do drzwi. Możemy otworzyć im w ciemno, nie wiedząc kogo wpuszczamy do domu… Rozsądek jednak nakazuje, aby spojrzeć w wizjer i zobaczyć, kto stoi po drugiej stronie, zanim zdecydujemy się go wpuścić. Takim właśnie wizjerem może być książka „Mój sąsiad islamista”.
Marek Orzechowski, autor książki, jest dziennikarzem i publicystą, był też korespondentem telewizyjnym z Brukseli i Bonn. Na swoim koncie ma kilka książek, do których zalicza się między innymi Belgijska melancholia, ukazująca życie w Brukseli, czy też bestsellerowa Holandia, opowiadająca o tym właśnie kraju. Jego najnowsza publikacja Mój sąsiad islamista dotyka coraz mocniej podnoszonego w Europie...

książek: 42
krytyk | 2017-11-15
Na półkach: Przeczytane

B. niepokojący ale niestety prawdziwy obraz sterroryzowanej, sparalizowanej strachem, Europy Zachodniej na przykladzie Brukseli. Autor nie pozostawia zludzen co do jej dalszych losow...

książek: 7204
Bożena | 2017-10-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 16 października 2017

"Ten, kto nas atakuje, ma bowiem konkretną twarz i morderczą determinację, jest bezlitosny i pozbawiony skrupułów... najbardziej niebezpieczni, co pochodzący z gniazd w cywilizacji zachodniej, żadni naszej krwi i znajdujący życiowe spełnienie w obcinaniu nam głów, wysadzaniu nas w powietrze, paleniu żywcem i topieniu w klatkach. Są różni, pochodzą z wielu krajów, środowisk, mają odmienne doświadczenia, znają Wschód i Zachód, znają nasze technologie i wykorzystują je do wojny z nami - i przede wszystkim nas nienawidzą... Ich rodziny pochodzą na ogół z odległych wiosek w Maroku albo Algierii, ich korzenie można też odnaleźć w podupadłych slumsach większych miast arabskich... Rekruci Allaha pochodzą z rodzin żyjących w trudnych warunkach, nierzadko pili wcześniej alkohol, pewnie jeszcze chodzi na dyskoteki i podrywali chrześcijanki, co zresztą skutecznie robią, zwłaszcza Polki... To są nasi terroryści. Według paszportów i dowodów osobistych - Europejczycy. Sąsiedzi. Współpracownicy....

książek: 17
kamileczku | 2017-10-06
Na półkach: Przeczytane

Bardzo ciekawa. Mam nadzieję, że to wszystko prawda, a nie jakaś sciema

książek: 86
Miriam | 2017-09-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 września 2017

Trudno mi określić reportaż. Nie ma tu fabuły, są za to fakty. Jest sporo faktów, cytatów i opinii na temat konkretnych wydarzeń z opisanym szeroko kontekstem. Moim zdaniem w takim reportażu, o temacie społeczno-politycznym, można ocenić tylko rzetelność autora, a uważam, że w tej książce tego nie brakuje.

książek: 654
Zacny_Łoś | 2017-06-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Przedstawianie sytuacji bez żadnego autoryzowania. Wykonanie żadnej pracy rzetelnego dziennikarza. Zero rozmów, same własne opinie, zasłyszane plotki. Merytorycznej wartości - żadnej - jedynie ta emocjonalna. Wiadomo, po co powstała ta książka.
Dla emocji.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd