Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy

Okładka książki Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy
Marek Orzechowski Wydawnictwo: Muza reportaż
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2015-05-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-20
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328701380
Tagi:
islam islamiści muzułmanie emigranci emigracja państwo islamskie ISIS terroryzm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Europejski kalifat?


Link do recenzji

65 63 61

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
283 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
122
76

Na półkach:

Pan Marek Orzechowski wykonał kawał bardzo dobrej roboty.
Islam się umacnia, a Europa coraz bardziej się boi.
Od spełnienia małej prośby po wprowadzenie kary śmierci w takim zakresie, w jakim przewiduje ja szariat..
Każdy powinien przeczytać ta pozycje.

Pan Marek Orzechowski wykonał kawał bardzo dobrej roboty.
Islam się umacnia, a Europa coraz bardziej się boi.
Od spełnienia małej prośby po wprowadzenie kary śmierci w takim zakresie, w jakim przewiduje ja szariat..
Każdy powinien przeczytać ta pozycje.

Pokaż mimo to

8
avatar
227
199

Na półkach:

Dosyć konkretna i dosyć ciekawa opowieść o rodzącym się zagrożeniu dla Europejczyków, na przykładzie Belgii, Francji, Niemiec i Holandii. Co nieco konkretów poznawczych. Zagrożenie jest realne i poważne. I nie wiadomo, czy sprawy da się jeszcze uratować...

Z książki wygląda na to, że towarzystwo, o którym w niej mowa... jest generalnie biorąc dużo warte oczywiście... ale jakby pod tym drobnym warunkiem, że jak najdalej od nas i od naszego kraju!

Autor pokazuje realia Europy Zachodniej. U nas CIĄGLE JESZCZE spokój i nie daj Boże, żeby się ich tu nazjeżdżało.

Temat poniekąd na czasie (wrzesień, 2021). Granice Polski pod presją nielegalnego ich naruszania a rodzime szkodniki pajacują sprawiając wrażenie dywersantów lub "pożytecznych przygłupów" igrających z ogniem.

Kiedy ściągną nam na łeb jakieś ruchy wrogich wojsk naruszające naszą suwerenność, to oczywiście powiedzą wówczas, że "nie wiedzieli" i "nie chcieli" i że to w ogóle nie ich wina, tylko obecnie rządzących... Ja bym ich wszystkich wrzucił do wilgotnego, ciemnego lochu, albo skrócił paru o głowę, dla przykładu, zgodnie z odpowiednio ustanowionym, dla takich, prawem - tak, jak by to zapewne było wedle zasad islamskiego szariatu.

O, i w tym kontekście, popieram islamskie surowe zasady - uważam, że w pewnych sytuacjach powinniśmy brać przykład! :))

Dosyć konkretna i dosyć ciekawa opowieść o rodzącym się zagrożeniu dla Europejczyków, na przykładzie Belgii, Francji, Niemiec i Holandii. Co nieco konkretów poznawczych. Zagrożenie jest realne i poważne. I nie wiadomo, czy sprawy da się jeszcze uratować...

Z książki wygląda na to, że towarzystwo, o którym w niej mowa... jest generalnie biorąc dużo warte oczywiście... ale...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
90
89

Na półkach:

Przeczytałam. Książka nie jest porywająca. Mówi o tym o czym wszyscy wiedzą.... no chyba że ktoś żyje w innej rzeczywistości i wierzy że islam nie jest dla nas zagrożeniem. Generalnie nie polecam.

Przeczytałam. Książka nie jest porywająca. Mówi o tym o czym wszyscy wiedzą.... no chyba że ktoś żyje w innej rzeczywistości i wierzy że islam nie jest dla nas zagrożeniem. Generalnie nie polecam.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
967
418

Na półkach:

Książka pełna brutalnej prawdy o Muzułmanach i islamistach.

Książka pełna brutalnej prawdy o Muzułmanach i islamistach.

Pokaż mimo to

3
avatar
820
368

Na półkach:

Uwaga! Ta książka mrozi krew w żyłach niczym najlepszy horror. A to nasz świat, nasza codzienność, nasza przyszłość.

Niby wiemy to wszystko... Zamachy, liczby ofiar, dżihad, terroryści, Koran. Może i tak. Ale autor zebrał informacje razem i pomnożył przez bezmiar strachu jaki w nas wywołują. Efekt jest szokujący. Czyta się jak najlepszą powieść, pochłonęłam książkę w jeden wieczór.

Autor wspomina wielokrotnie, że z perspektywy życia Polaka w Polsce to wszystko nie ma większego znaczenia, ot, obrazki w telewizji. Sam mieszka w Brukseli, a tam jest już inaczej. Z perspektywy angielskiego podwórka nie mogę się z nim nie zgodzić. W każdym mieście stalowe bariery, by zapobiec wjechaniu samochodem w tłum na deptaku. Trzeba uważać na słowa, rasizmem jest powiedzenie o muzułmanie "imigrant". Jednak już to samo słowo w odniesieniu do Polaków odmieniane jest nieustannie przez wszystkie przypadki! Są dzielnice w dużych miastach, gdzie przenigdy nie wyszłabym pieszo, jadąc zaś samochodem zawsze blokuję drzwi. Bo i policja tam nie zagląda, ze strachu...

Polecam, bo to się dzieje. Tu i teraz, na naszych oczach toczy się wojna. Choć bez czołgów na ulicach i karabinów, jednak nieustannie. Kiedy śpimy i bawimy się, inni planują jak nam ten bezpieczny świat odebrać.

Uwaga! Ta książka mrozi krew w żyłach niczym najlepszy horror. A to nasz świat, nasza codzienność, nasza przyszłość.

Niby wiemy to wszystko... Zamachy, liczby ofiar, dżihad, terroryści, Koran. Może i tak. Ale autor zebrał informacje razem i pomnożył przez bezmiar strachu jaki w nas wywołują. Efekt jest szokujący. Czyta się jak najlepszą powieść, pochłonęłam książkę w jeden...

więcej Pokaż mimo to

43
avatar
236
30

Na półkach:

Ech... Kolejna dołująca książka. Mam nadzieję, iż mimo wszystko ta nader sceptyczna wizja autora się nie ziści.

Ech... Kolejna dołująca książka. Mam nadzieję, iż mimo wszystko ta nader sceptyczna wizja autora się nie ziści.

Pokaż mimo to

2
avatar
512
99

Na półkach:

Jak wiele można muzułmanom, jak niewiele można nam - Europejczykom. Co sądzę o książce? Potwierdza całą moją wiedzę. Oni
- nie chcą się integrować,
- uważają nas za niewiernych,
- traktują nas jak sobie podwładnych,
- zniszczą nas.

Tolerancja nie ma tu nic do rzeczy. Oni po prostu nas zniszczą. I cytując: "Europa popełniła samobójstwo".

amen

Jak wiele można muzułmanom, jak niewiele można nam - Europejczykom. Co sądzę o książce? Potwierdza całą moją wiedzę. Oni
- nie chcą się integrować,
- uważają nas za niewiernych,
- traktują nas jak sobie podwładnych,
- zniszczą nas.

Tolerancja nie ma tu nic do rzeczy. Oni po prostu nas zniszczą. I cytując: "Europa popełniła samobójstwo".

amen

Pokaż mimo to

8
avatar
605
34

Na półkach:

niezbyt przyjemna lektura. broń Allahu, nie przez wzgląd na niedomagania autora. temuż tu duży szacun. przykro tylko przyglądać się Europię, której coraz bliżej Fantazjanie. a szpaler chętnych "wybrańców" - wywołuje przynajmniej niesmak.

niezbyt przyjemna lektura. broń Allahu, nie przez wzgląd na niedomagania autora. temuż tu duży szacun. przykro tylko przyglądać się Europię, której coraz bliżej Fantazjanie. a szpaler chętnych "wybrańców" - wywołuje przynajmniej niesmak.

Pokaż mimo to

1
avatar
158
155

Na półkach: , ,

Kalifat – brutalne dziecko arabskiej wiosny – to realne zagrożenie. Zagrożenie, o którym w imię poprawności politycznej, wciąż niewiele się mówi. Do Polaków często nie docierają najważniejsze i najbardziej brutalne informacje. Wielu z nas wciąż żyje w nieświadomości… a tymczasem islamiści niemalże stoją na naszym progu i pukają do drzwi. Możemy otworzyć im w ciemno, nie wiedząc kogo wpuszczamy do domu… Rozsądek jednak nakazuje, aby spojrzeć w wizjer i zobaczyć, kto stoi po drugiej stronie, zanim zdecydujemy się go wpuścić. Takim właśnie wizjerem może być książka „Mój sąsiad islamista”.
Marek Orzechowski, autor książki, jest dziennikarzem i publicystą, był też korespondentem telewizyjnym z Brukseli i Bonn. Na swoim koncie ma kilka książek, do których zalicza się między innymi Belgijska melancholia, ukazująca życie w Brukseli, czy też bestsellerowa Holandia, opowiadająca o tym właśnie kraju. Jego najnowsza publikacja Mój sąsiad islamista dotyka coraz mocniej podnoszonego w Europie tematu agresywnej ekspansji islamu. Z tematem tym wiąże się duży problem – jest to zagrożenie, o którym mało kto zdaje sobie sprawę, a każdy dziennikarz czy polityk podnoszący tę kwestię od razy jest obwoływany „islamofobem” i piętnowany.

Czy słusznie? Po lekturze książki Orzechowskiego można mieć co do tego wątpliwości. Autor szczerze i bez krycia prawdy opisuje to, czego był świadkiem – małe, codzienne wydarzenia, na które nikt nie zwraca uwagi, a które są dowodem na to, że islamiści krok po kroku odbierają nam naszą europejskość. Tu nie chodzi tylko o wielkie, krwawe zamachy, w których ginie wielu ludzi. Chociaż są one straszne, to jednak – jak ukazuje Orzechowski – nie do nich ogranicza się walka islamu o dominację. Przejawia się ona właśnie w drobiazgach – zasłanianiu części basenu, by muzułmanka mogła się wykąpać bez obrazy uczuć religijnych, zakazu jedzenia wieprzowiny w szkołach, by nie obrażać muzułmańskich dzieci, rezygnacja z podawania dłoni, by islamski rozmówca się nie obrażał, tolerowanie w dzielnicach muzułmańskich własnej policji „szariatowej” i szariatowych sądów… Przykładów jest wiele i o nich wszystkich traktuje książka Mój sąsiad islamista. Już sam tytuł niepokoi i zastanawia. Po lekturze można stwierdzić, że istotnie jest prawdziwy – islamiści żyją bardzo blisko nas. Są w największych europejskich miastach – Paryżu, Amsterdamie, Brukseli, Berlinie… Każdy z dziesięciu rozdziałów książki dotyczy któregoś z nich, ale tylko po to, by ująć problem szerzej – w skali europejskiej.

Problem trudny, bolesny, który najchętniej zamiotłoby się pod dywan. Częściowo niestety tak właśnie się dzieje… bo ile wiemy na temat tego, jak radzą sobie muzułmanie w Europie? Jak żyją? Jak działają? Jaki mają wpływ na kulturę krajów, w których mieszkają? Niewiele. Nasz ogląd ogranicza się tylko wielkich, bolesnych zamachów, jak na przykład ten dokonany w redakcji Charlie Hebdo. Orzechowski o tym pisze, ale dotyka też setek drobnych a ważnych kwestii, o których wciąż milczą polskie media. Dlatego właśnie sądzę, że każdy, kto chociaż trochę interesuje się kulturą europejską (w której przecież żyjemy), powinien przeczytać Mojego sąsiada islamistę. Ostrzegam jednak – to nie jest „lekturka na plażę”. Czytając, trzeba się skupić.

Książka Marka Orzechowskiego nie jest łatwa, lekka i przyjemna. Nie ma taka być. To pozycja wymagająca myślenia, ciężka, trudna. Drażni sumienie i wywołuje niepokój, który nie opuszcza czytelnika, nawet kiedy już zakończy lekturę. Co jest jego źródłem? Wydaje mi się, że świadomość, iż Orzechowski nie opisuje fikcji, ale brutalną rzeczywistość w krajach tuż za naszymi granicami. I chociaż autor wyraźnie mówi, że w opisywany przez niego problem na razie nie występuje w Polsce, to w domyśle pozostawia natrętnie, wciąż powracające pytanie: jak długo jeszcze jesteśmy bezpieczni?

Kalifat – brutalne dziecko arabskiej wiosny – to realne zagrożenie. Zagrożenie, o którym w imię poprawności politycznej, wciąż niewiele się mówi. Do Polaków często nie docierają najważniejsze i najbardziej brutalne informacje. Wielu z nas wciąż żyje w nieświadomości… a tymczasem islamiści niemalże stoją na naszym progu i pukają do drzwi. Możemy otworzyć im w ciemno, nie...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
46
28

Na półkach:

B. niepokojący ale niestety prawdziwy obraz sterroryzowanej, sparalizowanej strachem, Europy Zachodniej na przykladzie Brukseli. Autor nie pozostawia zludzen co do jej dalszych losow...

B. niepokojący ale niestety prawdziwy obraz sterroryzowanej, sparalizowanej strachem, Europy Zachodniej na przykladzie Brukseli. Autor nie pozostawia zludzen co do jej dalszych losow...

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Marek Orzechowski Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy Zobacz więcej
Marek Orzechowski Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy Zobacz więcej
Marek Orzechowski Mój sąsiad islamista. Kalifat u drzwi Europy Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd