Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W obronie pozycji misjonarskiej

Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Wydawnictwo: Burda Książki
5 (10 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
4
5
2
4
4
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377787939
liczba stron
248
język
polski
dodała
geena

Kiedy zakochałem się po raz pierwszy, byłem w Anglii, i wtedy właśnie wybuchła choroba wściekłych krów. Kiedy zakochałem się po raz drugi, byłem w Chinach, i wtedy wybuchła ptasia grypa. A trzy lata później zostałem pierwszą zarejestrowaną ofiarą świńskiej grypy. Gdybym kiedykolwiek zaczął znów okazywać objawy zakochania, natychmiast zawiadom stację epidemiologiczną. Obiecaj mi to. Benjamin...

Kiedy zakochałem się po raz pierwszy, byłem w Anglii, i wtedy właśnie wybuchła choroba wściekłych krów. Kiedy zakochałem się po raz drugi, byłem w Chinach, i wtedy wybuchła ptasia grypa. A trzy lata później zostałem pierwszą zarejestrowaną ofiarą świńskiej grypy. Gdybym kiedykolwiek zaczął znów okazywać objawy zakochania, natychmiast zawiadom stację epidemiologiczną. Obiecaj mi to.

Benjamin Baumgartner cały czas walczy o to, aby się nie zakochać. Jednakże na próżno, ponieważ ta epidemia i tak go dopada i całkiem traci głowę. Innym problemem tego młodego człowieka jest jego pochodzenie. Matka, dawna hipiska, powiedziała mu, że jego ojciec był Indianinem z plemienia Hopi, stąd jego indiański wygląd, a jedyną pamiątką po ojcu jest srebrny pierścień. Opowieść matki zrobiła na młodzieńcu duże wrażenie. Podróżuje więc po świecie w poszukiwaniu śladów ojca, wplątuje się w rozmaite nieprawdopodobne sytuacje, aby tylko dowiedzieć się prawdy. Benjamin ma również obsesję na punkcie imion. Nie chce znać imion nowo poznanych osób. Wmówił sobie, że jeśli tylko będzie znał imię danej osoby, czar znajomości pryśnie.

Książka dowcipna, mądra, odprężająca. Czysta przyjemność czytania.
Focus

 

źródło opisu: http://www.burdaksiazki.pl/ksiazki,1,31,923,w-obro...(?)

źródło okładki: http://www.burdaksiazki.pl/ksiazki,1,31,923,w-obro...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 451
geena | 2014-11-26
Przeczytana: 24 listopada 2014

Benjamin Lee Baumgartner, syn hipiski, próbuje rozwikłać zagadkę swojego pochodzenia i w tym celu podróżuje po świecie w poszukiwaniu śladów swojego ojca - Indianina z plemienia Hopi. Jedyną pamiątką po ojcu (oprócz odziedziczonego wyglądu) jest srebrny pierścień związany z tajemniczą rodzinną legendą. Aby dowiedzieć się prawdy, Benjamin, nie omieszka wplątać się w różne dziwne i nieprawdopodobne sytuacje, lecz całą misję jak na złość, utrudnia mu pewien szkopuł. Benjamin cały czas walczy o to, aby się nie zakochać. Na próżno, ponieważ to uczucie i tak go dopada i to w najmniej odpowiednich momentach. Dodatkowo mężczyzna, ma dość nietypową obsesję - stanowczo nie chce znać imion nowo poznanych osób, ponieważ wmówił sobie, że jeśli tylko będzie znał imię danej osoby, czar znajomości pryśnie...

Gdy po raz pierwszy czytałam zarys fabuły "Pozycji" pomyślałam, że to może być naprawdę dobre! Poza tym książka zachęciła mnie do siebie okładką, jednakże nawet w najśmielszych wyobrażeniach, czy przewidywaniach nie sądziłam, że otrzymam w jej wnętrzu coś takiego...

Bardzo DZIWNA i specyficzna książka.

W gruncie rzeczy "W obronie pozycji misjonarskiej" przypomina trochę zarys książki, zbiór materiałów, a może nawet swoisty brulion z czegoś, co jeszcze należałoby przejrzeć. Zupełnie tak jakby autor tworzył historię... do samej historii. Z jednej strony cały konspekt jawi się tutaj jako dzieło geniusza, który stworzył bardzo oryginalną, nowoczesną i humorystyczną publikację, lecz z drugiej jednak strony - przed oczami ukazuje się obraz szaleńca, który podjął się niesamowicie ryzykownego i niebezpiecznego pomysłu publikując coś, co właściwie nie może nawet przejść jakiejkolwiek korekty, ponieważ korekta zniszczyłaby wszystko to, co najważniejsze. Nie jestem w stanie szerzej sprecyzować tej książki, jak tylko zamknąć ją w jednym zdaniu: jest to bardzo śmiały eksperyment.

Począwszy od struktury narracyjnej, którą reprezentuje chociażby ciekawa maniera w postaci wymyślnego dialogu autora z samym sobą - w formie zabawnych komentarzy "odautorskich" umieszczanych w kwadratowych nawiasach, np. [W TYM MIEJSCU OPIS LONDYŃSKIEJ ATMOSFERY. LUDZIE. SAMOCHODY. DOMY. 1988. WIDOK Z MOSTU] [s. 28]. (co początkowo fascynuje, ale po kilku powtórzeniach tego samego zdania w różnych formach wersjach - nuży i męczy). Przez zastosowanie bardzo różnych stylów zapisu, gdzie pojawiają się dosłownie np. akapity poprzeczne, akapity zakręcone, strony pełne chińskich znaków i mikroskopijnej czcionki, a nawet takie, gdzie ten sam blok tekstu, pojawia się na wielu stronach w postaci pewnego "wyciągu" z góry do dołu - lektura daje wyraźnie odczuć, że cała treść książki, mocno uzależniona jest od notorycznych zmian tempa akcji i wszelkiej możliwej dwuznaczności, dla przykładu: (poza wspomnianym graficznym zapisem) pojawia się nawet bohaterka - dyskutująca bezpośrednio z autorem na temat tego, co jest w tej historii prawdą, a co nią nie jest. Zaiste, tak różne historie przeplatają się w tej książce, i to tak ściśle ze sobą, że w końcu zaczęłam zadawać sobie pytanie - o co tutaj właściwie chodzi? I co jest tym głównym wątkiem? Baumgartner i jego indiańscy przodkowie? Inicjacje i relacje jego poszczególnych miłości, czy przyjaźń z autorem książki?

Czytelnicy, którzy poszukują konwencjonalnej powieści, powinni trzymać się z dala od tej książki ;) "W obronie pozycji misjonarskiej" to awangarda sama w sobie. Dowcipna, czasami absurdalna - ale o dziwo sprawia - że czytając jest miło, zabawnie i naprawdę niezwykle. Ta książka to na pewno ciekawy i śmiały eksperyment, jednakże o samej pozycji misjonarskiej było tutaj naprawdę niewiele ;)
___________________________
źródło recenzji:
http://recenzjeami.blogspot.com/2014/11/w-obronie-pozycji-misjonarskiej-wolf.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bezpieczna przystań

Dobra lektura na lato. Przypominała mi pewien film i to wcale nie jej własną ekranizację,bo na tę trafiłam dopiero szukając więcej informacji na temat...

zgłoś błąd zgłoś błąd