Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marek Piekarczyk. Zwierzenia kontestatora

Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,2 (176 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
11
8
47
7
52
6
27
5
21
4
3
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379242009
liczba stron
450
język
polski
dodał
0tommy

Bezkompromisowy. Męski. Uczciwy. Totalnie szczery. Taki jest Marek Piekarczyk i jego autobiografia. Wokalista kultowego TSA wspomina swoich idoli i przyjaciół, wyprowadzkę z domu, szykanowanie przez MO, spełniające się przepowiednie i pełne przygód wędrówki po Polsce. Opisuje również tajniki swojej pracy z uczestnikami The Voice of Poland i zdradza, za co szczególnie ceni koleżanki z...

Bezkompromisowy. Męski. Uczciwy. Totalnie szczery.

Taki jest Marek Piekarczyk i jego autobiografia. Wokalista kultowego TSA wspomina swoich idoli i przyjaciół, wyprowadzkę z domu, szykanowanie przez MO, spełniające się przepowiednie i pełne przygód wędrówki po Polsce. Opisuje również tajniki swojej pracy z uczestnikami The Voice of Poland i zdradza, za co szczególnie ceni koleżanki z jury.

Zwierzenia kontestatora to zaskakująca, wzruszająca i pełna humoru podróż w czasie z jednym z najważniejszych polskich artystów ostatnich 35 lat. To także głośne wyznanie jak ważna jest rodzina, dom, miłość i szacunek dla drugiego człowieka.

 

źródło opisu: www.wsqn.pl

źródło okładki: www.wsqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 419
Karriba | 2015-01-23
Przeczytana: 13 stycznia 2015

Chyba nigdy w życiu nie przesłuchałam ani jednej piosenki zespołu TSA. Lubię jednak ciekawych ludzi... w ogóle lubię ludzi. Pewnie z tego powodu czytam kolejne biografie, mimo że ciągle obiecuję sobie przestać tracić na to cenne godziny. Wydaje mi się, że jeszcze Milesa z greenowskiego szukania Alaski nie przypominam, ale potwór jest blisko.

Biografia Marka Piekarczyka właściwie okazuje się być wywiadem rzeką, który przeprowadził z muzykiem Leszek Gnoiński. Panowie porozmawiali sobie o wszystkim i o niczym, ale chyba bardziej o wszystkim. Stare dzieje, nowe dzieje, rodzina, kariera, dom, ogród. Nie zabrakło też paru emocjonujących w jakiś sposób tematów. Fani powinni być usatysfakcjonowani, zwłaszcza, że wydanie jest naprawdę ładne. Ostatnimi czasy wydawnictwo SQN rozpieszcza nas takimi perełkami, co jest niezwykle budujące. Dobre i ładne książki są w końcu lepsze od tylko dobrych. Pytanie jednak czy ten konkretny tytuł coś sobą poza swoją niewątpliwą urodą prezentuje?

Na pewno tak, ale nie mogę opędzić się od wrażenia, że w Piekarczyku jest jakiś fałsz. I nawet jeśli to tylko wrażenie, to raczej nie przypadlibyśmy sobie do gustu, gdybyśmy się poznali. To nie powinno mieć wpływu na moją ocenę i, uwierzcie, nie ma, ale muszę przyznać, że podczas czytania zgrzytało mi to poważnie w zębach. I w kościach. I wszędzie indziej. Mam nadzieję, że to doświadczenie wreszcie nauczy mnie, żeby sięgać po biografie ludzi, których lubię, a nie tych, których tylko kojarzę, nawet jeśliby nie wiem jak interesujący mi się wydawali. Źle się czyta o życiu człowieka, który wydaje się przybywać z zupełnie innej planety niż moja i z którym się nie ma zbyt wielu (żeby nie powiedzieć żadnej) płaszczyzn porozumienia. Marek Piekarczyk jest osobą ciekawą, godną wysłuchania, ale raczej przez swoich fanów, a nie przez sympatyków biografii wszelakich.

Generalnie mam więc rozdwojenie zdania. Jako tzw. recenzent jestem na tak. Jako ja sama, raczej na nie... ale mojemu tacie się podobało :)

www.karriba.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podpalacz

Długo nie mogłam się zabrać za "Podpalacza", bo odstraszała mnie okładka pierwszego wydania. Teraz przeczytałam i mogę tylko powiedzieć, że...

zgłoś błąd zgłoś błąd