Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

I co my z tego mamy?

Wydawnictwo: Znak
6,78 (45 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
10
7
8
6
8
5
6
4
1
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324032341
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Pułapka czy nagroda? Przypadek czy plan? Poświęcenie czy dar? Dzielą się swoimi doświadczeniami i udowadniają, że rodzina, kariera i dbanie o samą siebie nie wykluczają się. A praca zawodowa i chwila relaksu w samotności nie czynią z nas złych matek! Ta książka nie jest cukierkowa – jest taka jak życie – pełna różnorodnych doświadczeń, ale przede wszystkim nadziei na happy end! Rozmowa...

Pułapka czy nagroda? Przypadek czy plan? Poświęcenie czy dar?

Dzielą się swoimi doświadczeniami i udowadniają, że rodzina, kariera i dbanie o samą siebie nie wykluczają się. A praca zawodowa i chwila relaksu w samotności nie czynią z nas złych matek!

Ta książka nie jest cukierkowa – jest taka jak życie – pełna różnorodnych doświadczeń, ale przede wszystkim nadziei na happy end!

Rozmowa dwóch spełnionych mam – o miłości, szczęściu i rodzinie.

MAMY z tego:
– pięciokrotną dawkę miłości
– śmiech, dużo śmiechu!
– satysfakcję
– spełnienie
– TO co w życiu najważniejsze

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 75
serpentyna | 2014-12-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2014

Przeczytałam i żałuję zmarnowanego czasu. Spodziewałam się całkowicie czegoś innego. Książka trafi na pewno do osób wierzących w boga. W książce pomijałam strony z cytowaniem dosyć długich fragmentów z jakichś pism świętych. Ledwo dobrnęłam do końca ale po zdaniu "Kto daje dzieciom Boga, ten daje dzieciom wszystko. Kto nie daje Boga, ten nie daje nic." miałam ochotę skończyć czytanie na tym etapie. Nie zgadzam się z wieloma tezami autorek, wg których wychowanie dzieci w wierze w boga jest jedyną i słuszną drogą. Po przeczytaniu książki czuję się zniesmaczona i obrażona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Budzenie zmarłych

Krótka lektura, która jednak z uwagi na debiutancki charakter nie zawodzi. Odczuwa się nawet pewien klimat i stąd ocena może odrobinę powyżej średni...

zgłoś błąd zgłoś błąd