Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szajba na peronie 5.

Wydawnictwo: Replika
6,6 (131 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
1
8
23
7
33
6
45
5
16
4
4
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376744186
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Zosia jest rozczarowana swoim nieciekawym życiem. Czuje się stara, gruba i samotna, wręcz oddałaby wszystko, żeby mieć znowu dwadzieścia lat. Marzenia spełniają się, kiedy wypija butelkę wina z roku 1929 i wraz ze swoimi znajomymi przenosi się w czasie do przedwojennych Katowic. Szanowana pani doktor literatury to teraz Czarna Zośka, szefowa bandy rzezimieszków, która okrada majętnych Niemców....

Zosia jest rozczarowana swoim nieciekawym życiem. Czuje się stara, gruba i samotna, wręcz oddałaby wszystko, żeby mieć znowu dwadzieścia lat. Marzenia spełniają się, kiedy wypija butelkę wina z roku 1929 i wraz ze swoimi znajomymi przenosi się w czasie do przedwojennych Katowic. Szanowana pani doktor literatury to teraz Czarna Zośka, szefowa bandy rzezimieszków, która okrada majętnych Niemców. Jej zadaniem jest uwodzenie i typowanie mężczyzn. A ponieważ do niemieckich willi trzeba się włamywać, jej siostra, Danka, musi się nauczyć wielu zaskakujących rzeczy jak choćby chodzenia po gzymsie. Problem pojawia się, kiedy niejaki Mirek Mędrzycki, który również zajmuje się złodziejskim fachem, rzuca Czarnej Zośce wyzwanie. Gra toczy się o dużą stawkę, bo Zosia jednocześnie próbuje rozwikłać tajemnicę rodziną. Dotyczy ona pierwszego burmistrza Katowic, Louisa Diebla, który ograbił kasę miejską i uciekł z pieniędzmi za ocean. A może nie zabrał ze sobą wszystkiego? Odpowiedź kryje się w podziemnych korytarzach i tunelach, które do dziś ciągną się pod miastem.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/

źródło okładki: http://www.replika.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 834
kwiatusia | 2015-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 grudnia 2014

Od pewnego czasu niezbyt często decyduję się sięgnąć po książki z gatunku komedii. Zdarzyło się kilkakrotnie, że zamiast mnie bawić to raczej mnie nudziły, a niekiedy nawet potrafiły lekko zirytować... Jeśli już decyduję się przeczytać książkę z tego gatunku to tylko powieści autorów, których znam i którzy mnie nie zawiedli, a także niejednokrotnie już potrafili mi poprawić humor.
Do takich powieści nawet miło byłoby zajrzeć ponownie po latach.

"Szajba na peronie 5." to jest moje pierwsze spotkanie z twórczością Marty Obuch. Czytając opis wydawcy dowiedziałam się, że akcja powieści toczyć się będzie w Katowicach i to w przedwojennych Katowicach. Są to bliskie memu sercu okolice. Często przyjeżdżam do tego miasta (mieszkam nieopodal) więc na podróż w czasie wspólnie z bohaterami powieści do tych znanych mi miejsc- nie trzeba mnie było długo namawiać. A fabuła też zapowiadała się dość interesująco. Dałam się wciągnąć w sieć komediowo - kryminalnych akcentów w stylu retro.

Znaczna cześć z nas ma większe lub mniejsze kompleksy. A kobiety, która patrząc na siebie w lusterku powiedziałaby, że wszystko jej się podoba w swoim wyglądzie - to trzeba byłoby chyba ze świecą szukać. Przeszkadza im, czy to za mały biust, czy za grube nogi, a może za dużo zmarszczek....
Główne bohaterki powieści, dwie siostry Zosia i Danka nie różnią się w tej kwestii od typowych kobiet - też cały czas narzekają na mankamenty swojego wyglądu. Według nich wystarczyłyby małe poprawki urody i byłby wtedy idealne.

Wyobraźcie sobie, że te ich marzenia się spełniają (i to bez użycia skalpela, czy odsysacza tłuszczu). Młodnieją, szczupleją, rozmiar piersi się powiększa - czyli to czego pragnęły i to w pakiecie z przeniesieniem się w czasie. A wszystko za sprawą butelki wina - rocznik 1929.
Przyznajcie, kto by nie chciał spróbować takiego magicznego trunku?
Wspaniale jest móc zobaczyć na własne oczy dawne Katowice i poczuć klimat lat dwudziestych XX wieku oraz porozmawiać z ludźmi żyjącymi w tych czasach i przy okazji czarować mężczyzn wspaniałą sylwetką.
Gorzej, gdy na miejscu okazuje się, że dużo osób nas zna i mamy niestety niezbyt ciekawą reputację. Tak jak choćby Zosia - nazywana jest teraz Czarną Zośką, jest złodziejką i szefową rabusiów. A dokładnie to cała trójka (Zosia, Danka i ich znajomy Mirek), która znalazła się w przedwojennych mieście żyła w tamtych czasach i utrzymywała się właśnie z kradzieży.
Z tego wyniknąć może tylko komiczny ciąg zdarzeń.
cd. recenzji na http://zycnadalzpasja.blogspot.com/2015/02/zapraszamy-do-katowic-szajba-na-peronie.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyspa Robinsona

Bardzo sympatyczny powrót do klasycznej książki historyczno-przygodowej, w dodatku wydanej w bardzo przyjemnie wspominanej przeze mnie serii wy...

zgłoś błąd zgłoś błąd