Wirus

Tłumaczenie: Anna Klingofer
Cykl: Wirus (tom 1) | Seria: Chimaera
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,78 (541 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
38
8
98
7
147
6
137
5
56
4
20
3
16
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Strain
data wydania
ISBN
9788377855195
liczba stron
560
kategoria
horror
język
polski
dodał
Mandriell

ZAWSZE TU BYŁY. WAMPIRY. TERAZ NADSZEDŁ ICH CZAS. W Nowym Jorku ląduje samolot z Europy. Zaniepokojeni kontrolerzy lotu nie są w stanie nawiązać z nim łączności, zasłony w oknach są zaciągnięte, a światła wyłączone. Drzwi pozostają zamknięte, a ze środka nikt nie wysiada. Władze obawiają się zagrożenia śmiercionośnym wirusem, więc na miejsce lądowania zostaje wezwana ekipa z Centrum...

ZAWSZE TU BYŁY. WAMPIRY.
TERAZ NADSZEDŁ ICH CZAS.

W Nowym Jorku ląduje samolot z Europy. Zaniepokojeni kontrolerzy lotu nie są w stanie nawiązać z nim łączności, zasłony w oknach są zaciągnięte, a światła wyłączone. Drzwi pozostają zamknięte, a ze środka nikt nie wysiada. Władze obawiają się zagrożenia śmiercionośnym wirusem, więc na miejsce lądowania zostaje wezwana ekipa z Centrum Zwalczania i Prewencji Chorób, z Ephraimem Goodweatherem na czele. Spośród ponad dwustu pasażerów żyje tylko czworo. W samolocie-widmie nie znaleziono żadnych trujących substancji, a ofiary wyglądają jakby spały. Co mogło spowodować śmierć tylu osób? Ponadto śledczych i patologów już wkrótce zaniepokoją upiorne metamorfozy zachodzące w ciałach.

Tymczasem Nowy Jork szykuje się do niezwykłego zjawiska – na kilka minut świat pogrąży się w ciemnościach – Słońce przejdzie zaćmienie. Głodne wampiry tylko czekają, aż na miasto opadnie mroczna kurtyna...
Agonia naszego świata jest początkiem ich rządów...

Wizjonerski twórca nagrodzonego trzema Oscarami Labiryntu fauna i zdobywca nagrody im. Dashiella Hammetta puszczają w ruch diabelską maszynę, która pędzi z oszałamiającą prędkością. Przed nami pierwsza część trylogii o krwiopijcach. Niebawem zrobi się głośno o serialowej adaptacji, którą wyreżyseruje Guillermo del Toro!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014

źródło okładki: Zysk i S-ka

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1355)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 915
nigrum | 2013-08-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadamy
Przeczytana: 16 lipca 2013

Wampiry to niemal niewyczerpalny pokarm dla spragnionych mrocznych przygód dziewcząt i chłopców. Znamy te potwory niemal od podszewki- jako żywiące się krwią zwierząt a nie ludzi, przystojne anioły, bądź mordercze i obrzydliwe potwory ( ale tylko nocą). Kojarzymy i takie, które spacerują w świetle dnia , lecz i takie, które od niego stronią i przemykają zakamarkami jedynie pod osłoną atramentowego mroku.
Czy coś jeszcze w tych bestiach może Nas zdziwić?
Guillermo del Toro poczęstował nas jakże krwistym kąskiem ( zabrzmiało to nieco makabrycznie...), przedstawiając wampiry jako ofiary wirusa - bardzo podłego i szybko rozprzestrzeniającego się choróbska. Nagle sąsiad biega nagi goniąc przerażoną małżonkę z żądzą ( niefizyczną) wypisaną na pobladłej twarzy, a przyjaciel w dość dziwnym układzie pożywia się swoim ulubionym ( jak dotąd) psiakiem. Książka "Wirus" jest fenomenem, co dowodzi powyższy opis...? Wiele osób, które przeczytało powieść tegoż wspaniałego twórcy przyzna mi rację,...

książek: 904
Degamisz | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2015

Tego typu książkami jak „Wirus” zaczytywałem się jako nastolatek. Ba, wchłaniałem je, uwielbiałem ten styl taniego horroru, przewidywalnego i stereotypowego. Oczywiście wtedy tak nie myślałem, ale miałem też wtedy zupełnie inny gust jeśli chodzi o książki.

„Wirus” jest idealnym przykładem tego, co kiedyś mi się podobało, a teraz zupełnie nie rusza. Nie robi na mnie ta książka żadnego wrażenia, bo to wszystko już gdzieś wcześniej widziałem lub czytałem. Nic tu oryginalnego, nic tu odkrywczego. Próba podania wyeksploatowanego wzdłuż i wszerz pomysłu w nowy i ciekawy sposób. Niestety, jak dla mnie to ani ciekawy ani oryginalny sposób. Nuda.

Osobiście nie polecam.

książek: 1257
McRap1972 | 2019-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2019

Ponieważ właśnie zakupiłem kolejne tomy trylogii "Wirus" postanowiłem przypomnieć sobie część pierwszą. Książka jest oczywiście świetna. Czyta się ja doskonale, fabuła naprawdę wciąga a bohaterowie są bardzo plastycznie opisani. To bardzo ciekawa i inna próba pokazania wampirów. W zalewie wciąż tych samych, powielanych schematów, "Wirus" jest jak powiew świeżości. Na plus książki także doskonałe retrospekcje, począwszy od legendy o Józefie Sardu.

Świetna powieść, to trzeba przeczytać.

książek: 840
romy | 2019-02-20
Przeczytana: 03 lutego 2019

Naszła mnie ochota na horror o wampirach. Ale wiecie - nie żadne ckliwe romansowe “Zmierzchy” czy gotyckie Anne Rice’y, tylko coś krwawego, współczesnego i poważnego (także “Wampirek” Sommer-Bodenburg odpada!). “Miasteczko Salem” przeczytane, “Przejście” to zbyt duża cegła (akurat na ten moment), padło więc na “Wirus” Chucka Hogana i Guillermo del Toro. Wprawdzie nie jestem ogromną fanką meksykańskiego reżysera, ale do lektury, po przeczytaniu wielu entuzjastycznych opinii, byłam nastawiona jak najbardziej pozytywnie. I tak jak początek powieści niesamowicie mnie zaintrygował, tak z każdą kolejną przeczytaną stroną traciłam zainteresowanie, a pod koniec już nieźle się męczyłam. Za sam pomysł autorom należą się brawa. Del Toro i Hogan udowodnili, że da się jeszcze w nowatorski sposób przedstawić do granic wyeksploatowaną już w popkulturze postać wampira. Dodajmy do tego wampiryzm jako wirus, zarazę rozprzestrzeniającą się w zastraszającym tempie i prawie mamy wydawniczy hit!...

książek: 1996
ola161 | 2011-02-26
Przeczytana: 26 lutego 2011

Rewelacyjna książka! Dawno nie czytałam książki, która trzyma w napięci w taki sposób jak ta, ani jest tak dopracowana i przemyślana w każdym szczególe.
Fabuła tej książki opiera się na dziwnym locie transatlantyckim oraz doktorze CDC, który stara się rozwikłać tajemnice śmierci pasażerów tego lotu. Wraz z rozwojem akcji dowiadujemy się coraz więcej o tym feralnym locie oraz o tym, że na Manhattan spadła zaraz, z którą do tej pory człowiek nie miał do czynienia.
Fabuła cały czas trzyma w napięciu i idzie gładko i systematycznie do przodu.
Bohaterowie może nie powalają na kolana jeśli chodzi o ich cechy osobowości, ale w takich książka nie o to chodzi.
Za to mamy całą plejadę różnorodnych bohaterów.
Podsumowując jest to książka, który każdy miłośnik fantasy powinien znać. Trzyma w napięciu, wampiry w niej nie są to grzeczne, piękne chłopaki, ale krwiożercze bestie (co moim zdaniem to duży plus), czytając ją można poczuć lekki dreszczyk niepokoju. Naprawdę gorąco polecam!!

książek: 4066
Gośka | 2016-02-16
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 16 lutego 2016

Początkowo panuje cisza. Na nowojorskim lotnisku ląduje samolot pasażerski. Wszystko było w porządku, dopóki koła nie dotknęły pasa. Światła zgasły. Zapanowała cisza. Samotnie stojący samolot zdaje się otaczać złowroga aura. Wielki stalowy ptak budzi grozę tych, którzy próbują się domyślić tego, co zastaną w środku.

Ephraim, zatrudniony jako szef Centrum Zwalczania i Prewencji Chorób, wchodząc do samolotu nie spodziewa się zastać niczego dobrego. I jego oczekiwania zostają spełnione. Wszyscy pasażerowie samolotu są martwi. Oprócz czterech osób. Reszta wygląda, jakby spała. Co mogło zabić ich tak szybko i bezkrwawo?

Prawda dociera do niego powoli. Katalizatorem staje się zaćmienie słońca, po którym nic nie będzie już takie samo.
Nowy Jork opanowują wampiry. Stwory wymyślone przez autorów zdecydowanie nie należą do przyjemniaczków. Zarażeni wracają do swych domów, gdzie zaczynają się karmić. Ogarnięci żądzą krwi początkowo nie budzą niepokoju swoim wyglądem. Z czasem jednak...

książek: 445
Kamil | 2014-08-26
Przeczytana: 22 sierpnia 2014

http://kamilczytaksiazki.blogspot.com

Od najwcześniejszych czasów wampiry są źródłem przeróżnych podań, wierzeń, legend. Są również niekończącą się inspiracją dla pisarzy, reżyserów i scenarzystów. Ich rola w kulturze jest niepodważalna, ale pozostaje pytanie czy da się zrobić z nimi coś czego jeszcze nikt nie zrobił? Przecież to powinien być temat totalnie oklepany! Obecnie zalewa nas fala wymuskanych, metroseksualnych krwiożerców, którzy znajdują sobie jakieś napompowane laski, które z kolei marzą o rycerzu na białym koniu. Aura tajemniczości, mroku i strachu gdzieś ucieka, będąc zastąpioną przez kicz i tandetę. Nie mogę tego znieść i każdą następną taką superprodukcję czy "oryginalny" serial mieszam z błotem. Przyznam szczerze, że obawiałem się książki Hogana i del Toro - Wirus zachwyca okładką, ale miałem wątpliwości, czy można napisać coś nowego o wampirach i poprowadzić akcję tak, by czytelnik nie mógł spać po nocach. Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Nowy Jork. Samolot lecący...

książek: 322
Stebbins | 2015-02-19

Wampiry - temat rzeka.
Mieliśmy już Draculę Stokera, Lestata Anne Rice, Barlowa Stephena Kinga; mieliśmy także niewzbudzające strachu (a śmiech?) słodziutkie wampirki Pani Meyer, a chwilę później na fali sukcesu także "Akademię wampirów" (heh) czy też - o zgrozo - "Pamiętniki wampirów".
Wydawać by się mogło że z tego prawdopodobnie najbardziej oklepanego w literaturze grozy (i nie tylko) tematu nie da się już nic wycisnąć, że nie można już czytelnika niczym zaskoczyć.
Okazuje się jednak że można.
Można zaskoczyć, a przede wszystkim ZNÓW można wampirami straszyć, na co dowodem jest kapitalny "Wirus" duetu Chuck Hogan/Guillermo del Toro!

Boeing 777 szykuje się do lądowania na nowojorskim lotnisku JFK.
Wszystko jest w jak najlepszym porządku, piloci rozmawiają ("Jak miło wrócić do domu..") ze sobą, żartują przez interkom z pracownikami lotniska; zwyczajny lot, jeden z wielu.
Samolot ląduje.
Tyle że nikt z niego nie wysiada.
Rolety opuszczone, zero łączności z kabiną pilotów, czyli...

książek: 355
immortal15 | 2014-08-28

ZAWSZE TU BYŁY.
WAMPIRY.
W UKRYCIU, W CIEMNOŚCI.
CZEKAŁY.
TERAZ NADSZEDŁ ICH CZAS.
W TYDZIEŃ UNICESTWIĄ MANHATTAN.
W MIESIĄC - CAŁĄ AMERYKĘ.
W DWA MIESIĄCE - CAŁY ŚWIAT.

No kto by nie chciał tego przeczytać!

książek: 296
Agata | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 26 czerwca 2014

Jeśli myśląc, że to książka o wampirach, masz przed oczyma wzdychające nastolatki i zakochanych starców w młodym ciele to wyjdź i więcej nie wracaj. Nie ta bajka. Tutaj wampir to rządny krwii drapieżca o wyglądzie odbiegającym od opisu głównych bohaterów paranormalnych romansów. Przed nimi, owszem, padasz na kolana, aczkolwiek z innnego względu i możesz mieć zagwarantowane, że już nie wstaniesz...
W tej powieści wampiryzm został potraktowany jako choroba o podłożu wirusowym. Nie ma tu mowy o ułagodzeniach fabuły, jest realność i to jest świetne! Czytając myślisz: "kurcze, nie znam się, ale brzmi to możliwie". Zostajesz wciągnięty. Co jest jeszcze fajne? Wielkowątkowość, dzięki której siedzimy w tym świecie głębiej. Wątki poboczne, które się przecinają, tworzą całość. Życie toczy się. Nie ma jednego bohatera zdolnego uratować świat, bo takie było proroctwo, nie ma. No poprostu MAJSTERSZTYK!
P.S. Niedługo na ekrany zawita serial...

zobacz kolejne z 1345 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd