Nieogdadniony

Gwiazd naszych wina

Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
8,13 (22755 ocen i 3238 opinii) Zobacz oceny
10
5 836
9
4 574
8
4 859
7
4 003
6
2 112
5
823
4
264
3
159
2
72
1
53
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fault in Our Stars
data wydania
ISBN
9788364481178
liczba stron
320
język
polski
dodała
Schreave

Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo. Wnikliwa,...

Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.

Wnikliwa, odważna, humorystyczna i ostra książka to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena, zdobywcy wielu nagród literackich. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia ekscytującą, zabawną, a równocześnie tragiczną kwestię życia i miłości.

 

źródło opisu: http://www.bukowylas.pl/

źródło okładki: http://www.bukowylas.pl/ksiazki/gwiazd-naszych-wina-filmowa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 80
KacperOfm | 2015-08-24
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W procesie czytania literatury nie zawsze chodzi o to, aby zachwycać się sposobem, w jaki autor kreuje świat przedstawiony, łączy ze sobą słowa czyniąc z nich niespotykane tworzywo frazeologiczne. Nie zawsze chodzi o to, aby podziwiać nieprzeciętną poetykę, by mieć silne przeświadczenie, że oto konfrontujemy się z ambitną kulturą. W literaturze często chodzi o to, aby posiadać świadomą zdolność do odnalezienia się w sytuacjach, o których się czyta, do ich, choćby potencjalnego, a więc pozostającego na poziomie empatii, wyrozumiałości czy dobrze pojętej tolerancji, interioryzowania. W literaturze, w sztuce w ogóle bowiem chodzi o to, aby doznać oczyszczenia, żeby przeżyć katharsis. Czytanie dla samego czytania, bez najmniejszej odczuwanej podczas dokonywania tej czynności przyjemności, pozbawione jest bowiem jakiegokolwiek sensu. Na zawsze pozostaniemy wtedy na etapie powszedniości, powierzchowności, być może nawet niezrozumienia. A nie ma nic gorszego niż czytanie bez zrozumienia. W literaturze nie chodzi zatem o to, by móc konstatować, że przeczytało się rzeczy trudne czy zasobne w strony, o których w istocie nie jesteśmy w stanie nic powiedzieć, ale o to, by móc podzielić się tym, co się przeczytało, polecić to jako rzecz dobrą, konstruktywną, dającą do myślenia, wartą poświęcenia czasu.
Taką literaturą niewątpliwie jest bestseller Johna Greena „Gwiazd naszych wina”. To powieść pod względem lingwistycznym dość prosta, czyta się ją zatem szybko, a co za tym idzie, chętnie. Jej fabuła jest skonstruowana z krótkich zdań, ułożonych okrutnie logicznie, tak że niejednokrotnie wprost można domyślić się, jakie słowa padną z ust poszczególnych bohaterów. Można powiedzieć, że momentami akcja tej powieści jest wręcz boleśnie do przewidzenia. Jest to z pewnością wynik działania, chociaż nie da się ukryć, że dość specyficznego, intertekstualizmu.
Hazel ma siedemnaście lat i choruje na raka tarczycy z przerzutami do płuc, przez co nieustannie musi jej towarzyszyć butla z tlenem, aby dzięki temu mogła swobodnie oddychać. Na grupie wsparcia, dokąd uczęszcza bardzo niechętnie, zupełnie nieoczekiwanie poznaje Augustusa. Wówczas wszystko się zmienia… Świat staje się inny, lepszy, staje się normalny, bo zaczął wpisywać się w określoną normę postępowania, mówienia i organizowania. „Gwiazd naszych wina" to historia „chorej” miłości, którą stać na największe poświęcenia, która stanowi swoistego rodzaju algorytm dla ogółu ludzkości i która zapomina, co to czasoprzestrzeń. To opowieść posiadająca wiele wątków, perypetii, punktów zwrotnych a nawet kulminacji. Całość jednak ma charakter dość klasyczny, dlatego czasami nieco trąci stereotypem. Zabieg ten jednak, co jest niezwykle ważne, powoduje, że ma się dojmujące przeświadczenie o prawdziwości tego, o czym się czyta, jest się pewnym, że ta historia nie jest wzięta znikąd, że jest jakaś kosmiczna. John Green opowiada o czymś, co być może dzieje się obok nas, co jest prawdopodobne, a więc co może skłonić nas do prawdziwie głębokiej refleksji – nad kruchością i efemerycznością życia, relewancją miłości, umiejętnością bycia, tu i teraz, permanentnie dla drugiego, choć koniec jest tak bliski. Polecam serdecznie, bo to także powieść o serdeczności!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dewiant

W moim odczuciu najslabsza część tryptyku. Pisana na siłę, wydumana i pełna dygresji obyczajowych z życia bohaterów. Autor chyba się już zmęczył temat...

zgłoś błąd zgłoś błąd